niedziela, 19 października 2014

Cirzpisława



Czcigodna Flavia de Luce, od zawsze zaprzyjaźniona z "Antysocjalem", napisała kolejny odcinek swojego satyrycznego cyklu. A ponieważ zakończyła publikowanie na swoim blogu, redakcja użyczyła jej łamów naszej witryny.
 
Cirzpisława szła przez miasto, jak zwykle rozmyślając o wolności jednostki. O tym, czego nienawidzi całym swoim jestestwem i o tym, jak bardzo motłoch naciska na nią, żeby zaczęła dostosowywać się do ogółu  - czyli jadać sztućcami i podawać rękę podczas powitania (dotychczas podawała lewą nogę). Cirzpisława spojrzała na parę spacerującą z dzieckiem.
- A fe, pewnie wychowają je na kolejnego konformistę, który będzie grzecznie mówić „dzień dobry” i bawić się z innymi dzieciakami w piaskownicy. Ja bym wychowała je na eremitę, który dniami i nocami rozmyśla o bycie i odbycie. I samoposiada się w zachwycie.
Nagle sąsiadka wyrwała Cirzpisławę ze szlachetnych i nonkonformistycznych rozmyślań.
- Nie uwierzysz, kim są ci ludzie. Coś ci powiem – i pochyliła się nad Cirzpisławą konfidencjonalnie: To są S-A-T-A-N-I-Ś-CI.
Cirzpisława zmarszczyła brwi i podniosła głos z oburzenia:
- No i co z tego, Pani Geniu. Satanista też człowiek. Wolny człowiek. Samoposiadacz własnego jestestwa i samogwałciciel własnego libido.
W jednej chwili obie spojrzały na małego chłopczyka, syna satanistów. Nosił czapkę z różkami, zamiast łopatki miał widełki, a zamiast wiaderka, kociołek . I z takim zestawem akcesoriów udał się w kierunku piaskownicy. Rodzice usiedli na ławce naprzeciwko i dumnie obserwowali poczynania swojego synka.
- Dajesz dajesz, Omen. Jeśli będziesz grzeczny, to Belzebub cię nagrodzi. A jeśli uda ci się nie wystraszyć innych dzieci, to obiecujemy ci, że pójdziemy razem usmażyć jakiegoś kota.
- Kota? Hurra! – wykrzyknął uradowany Omen.
Wtedy inne dzieci zainteresowały się nowym kolegą.
- Ty lubisz koty? – spytała mała dziewczynka z warkoczykiem.
- No, lubię. Często je smażymy z rodzicami. Ale o wiele fajniej jest odgryzać łby gołębiom.
Dziewczynka, usłyszawszy to, wybuchła płaczem. Uspokoiła się dopiero wtedy, kiedy mama odseparowała ją od nowego kolegi.
Cirzpisława zobaczyła samotnego chłopca, na którego wszyscy patrzą z niesmakiem, a dzieci uciekają z piaskownicy za każdym razem, gdy ten zanurza w piasku swoje widełki.
- Jak masz na imię, chłopczyku?
- Jestem Omen 666, proszę pani.
- Urzekające imię. Masz szczęście Omenie, że rodzice wychowali cię na indywidualistę.
- Przepraszam panią, ale muszę się spieszyć. O 18 mamy gusła. A do mojej siostry przychodzi szaman, żeby ją wyleczyć ze skoliozy.
- A co takiego robi ten szaman?
- Tańczy, macha rękoma, pluje, charczy i smarka w rękaw.
- Jestem pod wrażeniem! To takie niekonwencjonalne! – wykrzyknęła Cirzpisława.
I wtedy zobaczyła zdegustowaną sąsiadkę, Gienię.
- Oni nie wysyłają dzieci do lekarza. Córkę leczy schizofrenik, który twierdzi, ze w poprzednim wcieleniu był szamanem z Mozambiku. – odpowiedziała sąsiadka.
- No i  co z tego, pani Gieniu?? – spytała oburzona Cirzpisława.
- Narażają dzieci na niebezpieczeństwo!
- Pani Gieniu, a może ten schizofrenik jest z Mozambiku?
- Cirzpisławo, ten ich syn jest pośmiewiskiem całej szkoły. Nie wszyscy umieją powstrzymać się od śmiechu, gdy słyszą imię Omen 666.
- To jest hołota, pani Gieniu. Nie doceniają indywidualizmu rodziców. A syn stanie się samo posiadającym indywidualistą, który nauczy się zaklinać deszcz. Kto wie, może nauczy się nawet rzucać klątwę? Przydałaby mi się taka umiejętność – rozmarzyła się Cirzpisława.
- I na kogo rzuciłabyś klątwę? Masz jakichś wrogów?
- O cholera, chyba cały świat.

Flavia de Luce

13 komentarzy:

  1. Doskonale opisałaś efekty nonkonformistycznej i satanistycznej defekacji umysłowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ubrana w znoszony płaszcz pani w starszym wieku podeszła do Cirzpisławy i szepnęła konfidencjonalnie:

    - Wszystko bez tem ateistycznom propagande, droga pani. Zaczęło sie od atejistów, potem przyszły dżendery, potem pedały zaczeły dziecka z ludziom odbierać, a tera to się satanisty wzieły. Ja to bym im wszystkim dziecki odebrała w try miga, bo jeszcze późnom aborcje te degeneraty im zrobio. A nawet jak nie, to na co taki dzieciak wyrósnąć może? Jak do kościoła nie chodzi, to skąd sie w nim rozeznanie, co dobre, a co złe, weźmie?

    Cirzpisława uszczypnęła mocno staruszkę, która odskoczyła ze głuchym klekotem i zamieniła się w czarną wronę. Ptaszydło zamachało skrzydłami i odfrunęło, kracząc złowrogo.

    Cirzpisława spojrzała na czeredę bogobojnym rodziców wgapiających się ze zgrozą w przebranego za diabełka chłopczyka. Tłoczyli się wokół niego, trzymając różańce w zaciśniętych dłoniach. W pewnym momencie ktoś dał sygnał i najpierw jeden, a potem drugi, trzeci, w końcu dziesiąty różaniec zacisnął się wokół szyi dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ponieśli małe zaduszone przez żądnych krwi katoli szataniątko na plebanię do klechy, żeby jeszcze je wykorzystał seksualnie...

      Oppressor.

      Usuń
    2. Ale coby się mięsko nie zmarnowało,bigos ugotowali.Lucek,do domu.obiad stygnie.

      Usuń
    3. @ Józef
      Jasna cholera! A kilka dni temu, gdy jadłem w restauracji kolację z koleżanką, ona zamówiła "szaszłyk po diabelsku". Będę się musiał pilnować, by tego nie wygadać, bo biedaczka mogłaby się pochorować.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Witaj Flavio.
    Tak trzymać!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ps.
    Ja także mam niezłą"perełkę":
    http://wyborcza.pl/0,141703.html
    Wysłałem:

    Mamy już 14997 wpisów. Podpisz się pod listem
    Imię Lucyperek
    Nazwisko Belzebub
    Zawód Starszy kotłowy
    Kraj Bezpaństwowiec

    Można tak w nieskończoność.
    Co im poparcia żałować?


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Józefie,

      Nie mogłem się powstrzymać i też dołączyłem się do protestu:

      Imię Rafalala
      Nazwisko Ruchalacha
      Zawód Prostytutka płci obojga
      Kraj Pandemonium

      Pozdrawiam serdecznie, TF

      Usuń
    2. Czcigodny Józefie
      Na Ciebie zawsze można liczyć! Gdy brzuch przestał mnie boleć ze śmiechu, otworzyłem ten link i tez poparłem. Jako Piotr Kanalia, diler narkotykowy z Polski. Ale Tie Fighter mnie przebił. Zresztą niech Ci sam opowie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Szanowni Niedźwiedziu i TF.
      Sam widzisz,elyta polskiej nauki.Jak takich nie poprzeć?
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Drogi Józefie,

    Oczywiście przyłączyłam się:
    Imię: Ronisława
    Nazwisko: Haczyk
    Zawód: emerytowana skrobankowa
    Kraj: Kraj Rad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Flavio.
      Zgadzam się z TF i naprawdę bardzo się ucieszyłem,że wracasz do dawnej formy.
      Serdeczności.

      Usuń
  5. Flavio,

    Masz cudownie lekkie pióro do opisywania zagadnień ciężkiego kalibru.
    Czyta się jednym tchem.

    Pozdrawiam, TF

    OdpowiedzUsuń
  6. Czcigodna Flavio
    Najdziksze urojenia rodziców nie mogą szkodzić dziecku. Więc zgadzam się z Tobą, że nie należy zamykać oczu na demolowanie jego psychiki przez jakichś oszalałych sekciarzy, zwłaszcza takich, którzy wzorem najparszywszego bydlęcia w polskim ionternecie, chcą "stawiać się ponad dobrem i złem". A karanie ich, gdy dziecko jest już psychicznie zdegenerowane, to taki sam absurd, jak czekanie z leczeniem chorej nogi do chwili, gdy można ją juz tylko amputować.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń