niedziela, 8 lutego 2015

Tak kończą ludzie zasłużeni dla kultury

Pan Zbigniew Stanisławski jest rysownikiem i współautorem "Bolka i Lolka" - kreskówki, która zrobiła międzynarodową karierę. W latach '90 stracił pracę, bo nie było już zainteresowania polską animacją. Ten utalentowany człowiek dorabiał na ilustrowaniu książek i pocztówek, a gdy jego sytuacja materialna znacznie się pogorszyła, otrzymał od MOPS-u dofinansowanie w kwocie 4 PLN dziennie. A od Związku Filmowców Polskich całe 2 tysiące PLN! Oczywiście jednorazowo. Żyć - nie umierać, prawda? Człowiek żyje na krawędzi ubóstwa i - jak sam przyznaje - luksusem jest dla niego świadomość, że będzie mógł codziennie zjeść kanapkę z kiełbasą plus napić się herbaty.
Nie mówimy tutaj o jakimś nędznym i pretensjonalnym artyście, tylko o człowieku, którego kreskówka wychowała kilka pokoleń. Już nie tylko w Polsce, ale i w niektórych krajach świata. Czy to się godzi, aby ten Pan nie mógł sobie pozwolić na więcej niż kanapka ze smalcem dziennie?
Na szczęście okazało się, że nasze społeczeństwo nie jest do końca wyzute z empatii czy przyzwoitości wskutek działalności takich Majstrów od "kreatywnej księgowości", jak Balcerek czy jego koledzy z PO. Znaleźli się ludzie, którzy przysyłają Panu Zbigniewowi niewielkie kwoty, które pozwalają mu przetrwać plus odłożyć parę groszy na realizację marzenia, czyli pełnometrażowej animacji. Ba, znaleźli się ludzie, którzy są gotowi dać mu pracę i wskrzesić polską szkołę animacji. W tym momencie można być dumnym z rodaków, a pohukiwania wypierdków po kreatywnym księgowym potraktować uśmiechem politowania albo puknięciem się w czoło.

Flavia de Luce
 

30 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego akurat nad nim się litujecie. Nie ma już zapotrzebowania na jego pracę, to niech idzie np. sprzątać w biurowcach. Co to komuna żeby sztucznie dawać mu pracę? Albo jakieś pieniądze. 2 tysiące to i tak niech się cieszy, że dostał. Niech się bierze do innej pracy, jakiejś pożytecznej tak jak inni to robią. Co to za socjalistyczne nastroje tutaj się pojawiają? Przekwalfikować faceta i tyle, a nie na siłę ludziom wciskać coś co się już znudziło.

    NNU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Adamie
      Doświadczenie uczy, że gdy młody człowiek w końcu prześpi się z kobietą, pozbywa się nie tylko pryszczy, ale i mikkizmu-korwinizmu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. @ NNU
      Ekipa "SeMaFor" stworzyła Bolka i Lolka, Reksia czy Misia Uszatka. Przez ponad dwadzieścia lat dostarczała dzieciakom doskonałej rozrywki, bijącej na łeb, na szyję obecny komputerowy chłam w japońskim stylu. A przy okazji wpajała im uniwersalne wartości, podane w tak atrakcyjnej formie, że widownia je "kupowała". Dla kultury polskiej zrobiła nieporównywalnie więcej, niż obsypane obecnie zaszczytami (i przy okazji pieniędzmi) szmiry. Pokroju wymiocin pedała, opisującego co i jak robił z innymi pedałami
      W czasach gdy Polska jako państwo nie istniała, Polacy w podzięce za zasługi dla kultury polskiej kupili Henrykowi Sienkiewiczowi dworek w Oblęgorku. Uważam że psim obowiązkiem rządu świrującego, że jest polskim, jest wypłacanie osobie takiej jak pan Zbigniew Stanisławski renty. W tak gigantycznej wysokosci, żeby za nią mógł oplacić komorne, gaz i prąd, wykupić leki oraz najeść się do syta.

      Usuń
    3. Akurat zapotrzebowanie to według mnie jest: chętnie bym ładną, polską kreskówkę zobaczył.

      I nie chodzi o pracę, a jakąś minimalną rentę.

      Usuń
  2. Przy założeniu oczywiście, że jest już na tyle duży - że nie śpi z mamą.
    Serdeczności zwracam w dwójnasób

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka jest prawda. Obecnie są ludzie lepsi od niego. Tacy, których twórczość się sprzedaje, radzący sobie. Niech konkuruje z nimi na równi, a nie dostaje pracę z racji tego co było dawniej. On dostanie pracę to ktoś inny nie dostanie, możliwe, że ktoś w tej chwili zdolniejszy. To co się dzieje przypomina mi dawanie pracy niepełnosprawnemu za to, że jest niepełnosprawny, a nie ze względu na zdolności. Albo parytety na których cierpią zdolni mężczyźni. Ten facet nie radzi sobie bez pomocy to znaczy, że się nie nadaje. Jest wciskany na siłę na stanowisko tak jak kobieta w krajach gdzie obowiązują parytety. Dla niego powinny być takie same kryteria jak dla innych. Jest wspierany tak jakby był ułomny. Nie należy mu się nic bardziej niż innym. Żeby on mógł dostać np. pracę, czy pieniądze to trzeba zabrać taką możliwość komuś innemu. Nie wiem jak można tego nie rozumieć.

    NNU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz człowieku? - masz rację w tym co piszesz, ale (...)
      Jest coś takiego jak umowa. Kiedy przedmiotowy bohater podpisywał ją po raz pierwszy - obowiązywała inna. Kiedy dożył zapowiadanej na ów czas emerytury - prawo zadziałało wstecz. Kiedy Ty będziesz miał przejść na emeryture - stanie się tak samo. Już nie do 67 roku życia - ale do np 90.
      I będziesz w tedy bardzo zaradnym człowiekiem. Może nawet jeszcze się przekwalifikujesz?
      Ho ho! Kto wie?

      Usuń
    2. @NNU,

      Ciekawe, jak w lansowanym przez ciebie świecie odnalazłaby się samotna matka sześciorga dzieci? Radziłbyś jej przekwalifikować się z powrotem na pannę, a dzieci utopić w rzece?

      Usuń
  4. Jasna cholera!
    Nie przypuszczałem że jeden ze współtwórców serialu, który uczył, bawił i cieszył kilka pokoleń polskich dzieci może być traktowany tak jak menel!
    @ Stary Niedźwiedź
    Od dzisiaj nie pisz "korwinizm" tylko "KURWINIZM". Bo ten syf lasuje dzieciakom mózgi sprawniej niż "ziele".
    Serwus

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby Lolek i Bolek urządzali pogromy Żydom, gdyby wyganiali Cyganów, gdyby boleśnie batożyli gejów, gdyby nawlekali muzułmanów na pal - niewątpliwie twórcy serialu jako obnażający polski antysemityzm, rasizm, islamo- i homofobię opływaliby w międzynarodowe nagrody, stypendia i dostatki, Niestety, bohaterzy serialu ukazani zostali jako normalne polskie dzieci - radosne, przyjazne, ufne. Niepoprawni politycznie twórcy skazani są więc na zapomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      Najsmutniejsze w tym wszystkim jest fakt, iż Twój komentarz to nie sardoniczny dowcip, ale w pełni realistyczna diagnoza. I wierny opis realiów Tusklandii. A szczególnie groźnie brzmi Twoje wyjaśnienie, dlaczego twórcy Bolka i Lolka mają być zamilczani na śmierć.
      Pozdrawiam, niestety znowu niewesoło.

      Usuń
    2. @Dibeliusie

      Nie tak do końca. Niektórzy wizerunki tych dwóch sympatycznych chłopców zinterpretowali inaczej:

      http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/72091,niemieccy-geje-przepraszaja-za-wykorzystanie-bolka-i-lolka.html

      Usuń
  6. to prawda, To świadectwo naszej kultury, a głównie jej braku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Makowa
      Moim zdaniem to świadectwo nie tyle kultury co elementarnej przyzwoitości. Rządzący potwierdzili że jej nie mają ani za grosz. A reakcja zwykłych ludzi pokazała, że w Polsce są jeszcze ludzie przyzwoici.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. No i co z tego Stary Niedźwiedziu, że są ludzie przyzwoici, skoro pieniądze rozdają rządzący.

      Pozdrawiam równie serdecznie.

      Usuń
  7. @Makowa

    Wygląda na to, że dla naszych rządzących KULTURA to festiwal w Sopocie, owsiakowy redyk, muzyka cygańska, Nergal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda Flavio, masowy biznes jest w cenie...sztuka zawsze była biedna, taka jej uroda albo cena, na szczęście ciągle jest!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Dla mnie to trochę za mało danych - nie wiem, dlaczego wpadł w biedę, co zrobił z zarobionymi wcześniej pieniędzmi. Dość popularne bywają skargi różnego rodzaju artystów (np. Rodowicz, Cugowski itd.) na niskie emerytury. Cóż, wpłacali na te emerytury ile wpłacali, zarabiając niejednokrotnie krocie, co przy nawet niespecjalnie oszczędnym życiu gwarantuje potężne zabezpieczenie na starość i tego rodzaju skomlenia budzą mój potężny niesmak. Abstrahując od twórcy Bolka i Lolka- powtarzam -nic nie wiem o jego losie- sądzę, że pomoc państwa powinna ograniczyć się wyłącznie do przypadków losowych, niezdolności do pracy z tego powodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodna An-Ko
      Porównanie pana Stanisławskiego z Rodowicz uważam za chybione. Pan Zbigniew był niezmiernie ważnym ale tylko "wykonawcą" tych kreskówek i nie otrzymywał żadnych pieniędzy z tytułu praw autorskich. Więc mówienie że w czasach prosperity nie zabezpieczył sobie starości uważam za przesadzone. W odróżnieniu od Maryli Rodowicz. Bo za PRL strach było otworzyć lodówkę. Gdyż istniała obawa, że usłyszy się "Orkiestry dęte" czy "Małgośkę".
      W przypadku tworzonych przez ponad 20 lat filmów z "SeMaFora", nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, by budziły one kontrowersję. Nikt poważny nie neguje ich pozytywnego wpływu na dzieci i serwowanie im w tak przystępnej formie wartości godnych propagowania. Doszukiwać sie w nich jakichś antywartości mogą co najwyżej genderówki, pomstujące na to, że bohaterami są dwaj chłopcy. Ale tego "brakującego ogniwa", łączącego gatunek Homo sapiens z resztą świata naczelnych, nie sposób traktować serio. Po prostu SeMaFor zrobił dla polskiej kultury więcej, niż wszystkie szansonistki czy "kapele".
      Nie mam żadnych podstaw do przypuszczeń, że pan Zbigniew kłamie. A pragnienia aby móc się najeść do syta (i zapewne opłacić świadczenia oraz być może, wykupić lekarstwa), nigdy nie porównałbym z pretensjami wymienionych przez Ciebie osób.
      Kłaniam się.

      Usuń
    2. Napisałam ,że NIE WIEM i że abstrahuję od niego. Owo NIE WIEM również dotyczy tego, że nie wiem czy i ile zarabiał. Wprawdzie znam akurat troszkę środowisko artystyczne , głównie właśnie świata filmowego a to z racji, że w moim mieście był to całkiem niemały krąg ludzi i wiem, że i w tamtych czasach dobrze zarabiali. Rzecz jasna - nie porównuję Rodowiczowej z panem Stanisławskim - zgadzam się z Twoją opinią. natomiast chodzi mi wyłącznie o sposób zarabiania i płacenia ZUS.

      Usuń
    3. @ An-Ka
      Co się tyczy honorariów w świecie sztuki, to już aktorzy teatralni, mający nieporównywalnie wyższe kwalifikacje, zarabiają dużo mniej niż choćby takie "drewno", grające w modnym serialu, jak Mroczek Brothers. Muzycy (ci od muzyki a nie "muzy") to jeszcze niższa półka. Dyrygent Warszawskiej Opery Kameralnej (jako jedna z kilku na świecie ma w repertuarze wszystkie opery Mozarta) ma pensję zasadniczą poniżej 2 tys. zł netto.
      "Pasków" wypłat pracowników byłego "SeMaFora" nie oglądałem. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby ich obecne emerytury były wynikiem kokosów które zarabiali i ich "hulaszczego" trybu życia.

      Usuń
  9. Ha, ci poruszeni widzowie to - między innymi - JA!!! :)

    jestem sobie w takim klubie emigrantek, no i wymyśliłyśmu akcję... zapraszam do poczytania!
    a pani Inka, autorka reportażu, już o niej wie i pewnie to ją właśnie ma na myśli
    http://polskapakistansverige.blogspot.se/2015/01/wielka-podroz-bolka-i-lolka.html

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. P.S. Pan Zbigniew jest jednym z twórców filmu "Wielka podróż Bolka i Lolka", nie serialu czy samych postaci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodna Olu
      Wielkie dzięki za Waszą akcję.
      Filmy z "SeMaFora" to niewątpliwie dziedzictwo narodowe. Ale ministerstwo które te słowa ma w nazwie, woli nie myśleć o ludziach tak zasłużonych dla polskiej kultury. A dzici niech oglądają jakiś amerykański czy azjatycki szajs. Za to na gender czy "kulturę" pedalską na pewno fundusze się znajdą.
      Pozdrawiam melancholijnie.

      Usuń
  11. Cóż, jak NuNUś trafi na Uniwersytet Prozy Realnego Życia szybko zmądrzeje. I darwinizm społeczny wyparuje mu z mózgu(?) błyskawicznie.

    A Miś Uszatek to najlepsza bajka dla dzieci jaką widziałem. Uczy dzieci poprawnej polszczyzny, mówienia całymi zdaniami i zasad, uwaga będzie trudne słowo, dobrego wychowania. Wychowałem się na tej bajce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Refaelu
      Zastanawiam się, czy przypadkiem ie wymieniłeś powodów, dla których Miś Uszatek i inne filmy z Bielska są źle widziane, jeśli nie węcz verboten w protektoracie IV Rzeszy zwanym Tusklandią. Tyle takich "przypadków", że zaczynają wyglądać na regułę.
      Pozdrawiam serdcznie.

      Usuń
  12. Pan Stanisławski jest sam sobie winny! Gdyby pan Stanisławski był kapusiem na pewno mógłby liczyć na jakieś wysokie stanowisko w jakimś ministerstwie jak np. kapuś Boni, gdyby był oszustem albo złodziejem może byłby premierem jak oszustka Kopacz albo marszałkiem sejmu jak np. Sikorski, który płacił służbową kartą za prywatne balangi, a gdyby tak był WSIowym chłoptasiem na posyłki może zostałby nawet pRezydentem. To jego wina, że nie zadbał o swoją przyszłość.
    klawisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Klawiszu
      Gorzkie słowa, ale ani jednemu nie mogę zaprzeczyć. Myślałem że w roku 89 doczekałem się w końcu Polski. A okazało się, że komuna upadła, ale na cztery łapy. A teraz żyję w Tusklandii, w porównaniu z którą "grupa trzymająca władzę" to byli kieszonkowcy.
      Pozdrawiam ponuro.

      Usuń
  13. Przecież to oszust. Naciąga ludzi na kasę podając sie za twórcę Bolka i Lolka, wszędzie w sieci wkleja swoje konto i ciągnie naiwnych za portfel, a prawdziwi twórcy Bolka i Lolka nie żyją.

    OdpowiedzUsuń