czwartek, 2 lipca 2015

Kanada cuchnąca kurwicą.

Kanada zawsze pozostawała w cieniu swojego południowego sąsiada. W języku potocznym słowo Ameryka na ogół było używane jako synonim nazwy Stanów Zjednoczonych. Ale okazuje się, że pod względem postępackiego zbydlęcenia nie ma zamiaru tracić dystansu do swojego sąsiada.
Wszyscy wiemy o perypetiach pani Mary Wagner, która nie raz trafiała do więzienia za pikietowanie klinik aborcyjnych. Ale jest to jedynie wierzchołek góry lodowej, bo w internecie można znaleźć wiele doniesień , świadczących o tym, że kraj ten istotnie jest członkiem grupy „G8”, o ile literze Gie przywrócimy jej kolokwialne znaczenie. Oto kilka pierwszych z brzegu.
Jak donosi portal Polonia Christiana:


na uniwersytecie w Toronto pracował niejaki „profesor” Ben Levin. W roku 2009, będąc wiceministrem oświaty w rządzie prowincji Ontario, opracował zaiste rewolucyjny program edukacji seksualnej. Dzieci w trzeciej klasie miały być zasypane grafiką tłumaczącą, czym jest homoseksualizm, w klasie siódmej uczone onanizmu zaś w ósmej – seksu oralnego. Ten rewelacyjny program został wprowadzony do szkół w roku 2010, ale po protestach rodziców wycofany. Levin działał wszechstronnie i wielokierunkowo. Założył profil na portalu zajmującym się „alternatywnymi stylami życia seksualnego”. Szczególnie aktywny był na polun pedofilii i kazirodztwa. Wpadł gdy funkcjonariuszowi policji, udającemu młoda matkę, poradeził jak ma zgwałcić swoją ośmioletnią córkę. W roku 2013 został aresztowany.
W jego procesie zapadł wyrok skazujący go na sześć miesięcy za posiadanie pornografii dziecięcej, dwanaście za jej wytwarzanie i osiemnaście za namawianie do aktów pedofilskich. Ma trafić do więzienia o zaostrzonym rygorze. Można jedynie żałować, iż nie wyląduje w celi z polskimi recydywistami w dawnym stylu. Ale jego „program” ma we wrześniu z powrotem trafić do szkół prowincji Ontario. Ciekaw jestem, czy tym razem rodzicom uda się zmusić „władze oświatowe” do odszczekania tego pomysłu.
W Toronto niedawno miało miejsce inne łajdactwo:


Na zorganizowana w ratuszu Toronto przez władze miasta propedalską imprezę zapędzono grupę przedszkolaków. Maluchy zostały posadzone na podłodze przed resztą sabatowiczów, wręczono im tęczowe chorągiewki, specjalnie wydrukowane tak, jak gdyby zostały ręcznie namalowane i kazano nimi machać. A lesba będąca radną tego mista, wygłosiła przemówienie, zawierające mi ędzy innymi i takie stwierdzenie:
Ponieważ wiemy, że nasza praca  w tym temacie wciąż nie jest skończona, będziemy na was polegać maluchy.
W tejże Kanadzie (i bodaj w tymże samym Toronto) zamieszkuje aktywne na polskich blogach odrażające bydlę polskiego pochodzenia. Nawołuje do całkowitej legalizacji sprzedaży narkotyków. Na sam dźwięk słowa Holandia dostaje orgazmu, głuchy na fakt, że te jego cudowne Niderlandy stały się narkomańskim szaletem Europy. I sami Holendrzy głowią się, jak pozbyć się tego łajna. Swego czasu w dyskusji na pewnym blogu zapluł się w obronie pedalskich adopcji. Ponieważ spotkał się z jednogłośnym sprzeciwem wszystkich komentatorów (nawet blogmasterka wtedy jeszcze udawała chrześcijankę) miotał się przez kilkanaście komentarzy. By wreszcie stwierdzić, że proces jest nieunikniony i takie kołtuny jak my, musimy przegrać. Oczywiście domaga się nieograniczonego wpuszczania do Polski islamskiej dziczy, bredząc że za kilkadziesiąt lat Nobla dostanie Polak o arabskim imieniu. Czyli mieszkając poza Polską, takie bydlę nadal ze wszystkich sił usiłuje utopić Polskę w gównie.
Casus tego łajdaka spowodował, że musiałem poważnie zrewidować swoje poglądy na prawo do głosowania w polskich wyborach osób mających polskie obywatelstwo, lecz stale przebywających za granicą.
Do tej pory na ten problem spoglądałem przez pryzmat emigracji wojennej i akowskiej, czyli pokolenia mojej Mamy. Uważając że ludziom przehandlowanym w Teheranie i Jałcie Stalinowi, w przytłaczającej większości godnym wielkiego szacunku, nie wolno przed śmiercią wyrządzić takiego afrontu. Ale trafiło do mnie stanowisko wyrażone niezależnie od siebie przez Kirę i Tie Fightera, iż człowiek nie powinien mieć prawa dokonywania wyborów, których konsekwencji nie będzie ponosić.  A bydlę, próbujące zamienić Polskę w jedno wielkie szambo, klasycznym tego przykładem. Bo wtedy odrzucając sentymenty, muszę się zgodzić ze stwierdzeniem, że głosować powinno się w kraju, w którym się płaci podatki. Ale krakowskim targiem, wprowadzenie tej zasady proponuję odsunąć do roku 2020. Bo wtedy, na skutek zadziałania zegara biologii, ci wszyscy wspaniali ludzie będą już w tej prawdziwej Polsce w lepszym świecie.

Stary Niedźwiedź

16 komentarzy:

  1. Szanowny Stary Nieźwiedziu,

    Wielokrotnie zwracałem uwagę na hipokryzję, cynizm i obłudę, które są nieodłącznym elementem ideologii sił "postępu". Otóż nie zapominajmy kto za tym postępem stoi? W kolejce do koryta stoi wielki biznes, co wyraźnie widać w przypadku przemysłu aborcyjnego. Za in vitro stoi wielki biznes medyczny. Za gender i seksedukacją stoi potężne lobby pedofilskie. Za legalizacją miękkich narkotyków stoi zorganizowana przestępczość, która pragnie zalegalizować i zmonopolizować tą działalność. Za walką o tzw. prawa gejów i lesbijek stoi garść cwaniaków, którzy uczynili sobie z tego zboczenia wygodny sposób na życie. Co i rusz wycieka jakaś informacja o kolejnych malwersacjach w organizacjach działających na rzecz tych zboczeńców, pasożytujących na dotacjach asygnowanych z kieszeni podatnika. Tradycyjnymi sojusznikami tych ostatnich są oczywiście pedofile. Może jedynie za feminazistkami nikt nie stoi, to po prostu przypadkowy zbiór idiotek i frustratek mających problem ze znalezieniem faceta - pewnie raz po raz trafia im się gej, z którym mogą się co najwyżej przyjaźnić. Zatem pamiętajmy, że w awangardzie sił postępu idą użyteczni idioci z demagogicznymi hasełkami na ustach, a cyniczni i wyrachowani szubrawcy pociągają za sznurki z tylnego rzędu siedzeń. Co jakiś czas pęka szczelny kokon ochronny politycznej poprawności i dowiadujemy się nieco więcej o kulisach działalności poszczególnych macek hydry postępu. Ot choćby opisane przez Ciebie przypadki lub ten dotyczący słynnych badań na które co i rusz powołuje się ekspert w randze użytecznego idioty - niejaki Anydogmatyk. Otóż "Prestiżowe czasopismo naukowe „Science” usunęło opublikowane wcześniej badania, których autorzy twierdzili, że łatwo można przekonać przeciwników „małżeństw jednopłciowych” do zmiany opinii w tej kwestii, jeśli będą oni mieć chociażby krótkotrwały kontakt z aktywistami homoseksualnymi. Analiza, która obiła się szerokim echem w USA w związku z trwającą kampanią na rzecz powszechnej legalizacji związków sodomskich, została sfałszowana. Badanie odnośnie tego, w jaki sposób kontakt osobisty działaczy homoseksualnych wpływa na zmianę opinii w kwestii przyznania praw dla homoseksualistów została przygotowana przez doktoranta UCLA Michaela Lacoura.
    Otrzymał on wsparcie znanego politologa z nowojorskiej uczelni, Columbia University, profesora Donalda Greena. Lacour przyznał się do sfałszowania niektórych danych. Wyjawił także, że kłamał w sprawie źródeł finansowania badania. Analizę pomogli mu zrobić homoseksualiści z Los Angeles LGBT Center. Odrzuca jednak insynuacje, że płacił gotówką osobom biorącym udział w badaniu, nakłaniając je do kłamstwa.

    Prof. Green napisał list do czasopisma „Science”, w którym ubolewał nad zaistniałą sytuacją i przeprosił redaktorów, recenzentów oraz czytelników periodyku naukowego za wprowadzenie w błąd.


    CDN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ujawnienia fałszerstwa doszło po tym, jak inny doktorant Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley, Joshua Kalla próbował rozszerzyć metody badawcze Lacoura w celu analizy równości osób transpłciowych na Florydzie. Okazało się, że rodząca duże nadzieje wśród sodomitów analiza Lacoura ma się nijak do rzeczywistości.

      Kalla powiedział, że badania Lacoura, które zyskały znaczny rozgłos w prasie krajowej, były "bardzo ekscytujące, częściowo dlatego, że nie stanowiły jedynie analizy teoretycznej. Mogły być stosowane w trwającej kampanii na rzecz legalizacji tak zwanych małżeństw jednopłciowych." Jednak, kiedy skontaktował się on z firmą ankieterską, która miała pomagać Lacourowi, okazało się, że firma ta nic nie wie o badaniu.

      Kalla i jego współpracownicy odkryli szereg innych nieprawidłowości dot. przygotowania analizy przez Lacoura. Doktorant nie uzyskał wsparcia – jak wcześniej twierdził - Williams Institute, Fundacji Forda i Fundacji Evelyn and Walter Haas. Jego badania całkowicie sfinansowało lobby homoseksualne z Los Angeles.

      Magazyn „New York” donosi, że Lacour miał w przyszłym miesiącu rozpocząć pracę wykładowcy na Uniwersytecie w Princeton. Rzecznik uczelni Martin Mbugua zapowiedział, że wszystkie dostępne informacje dot. osiągnięć Lacoura zostaną ponownie przeanalizowane i dopiero potem podjęte zostaną odpowiednie kroki w sprawie zatrudnienia lub odrzucenia kandydatury Lacoura."


      Read more: http://www.pch24.pl/-teczowi--przylapani-na-klamstwie--wyniki-badan-dotyczace-akceptacji--homomalzenstw--sfalszowane,36075,i.html#ixzz3eo0MxrGt

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
    2. Zapomniałem wspomnieć o jeszcze jednym osiągnięciu cywilizacyjnym sił postępu, a mianowicie eutanazji. Z eutanazją też stoi wart miliardy dolarów rocznie rynek i sprzężone z nim grupy wpływu. Wszystko oczywiście przystrojone w piórka troski o los człowieka. Do czego to prowadzi widać wyraźnie na przykładzie Belgii, która na poletku postępu od lat rywalizuje z Holandią o palmę pierwszeństwa. Tu znowu posłużę się cytatem i podam link do źródła "Wyniki badań zaprezentowanych na łamach „Journal of Medical Ethics” wskazują, że w Belgii cały czas dochodzi do przeprowadzania eutanazji bez zgody pacjentów. Dotyczy to prawie 2 proc. wszystkich zgonów.

      W 2007 śmierci spowodowane tego typu działaniami lekarzy stanowiły 1,8 proc. wszystkich zgonów w kraju. W 2013 roku było ich ciągle 1,7 proc. Co oznacza to w praktyce? Co roku umiera około 100 tysięcy Belgów. Według przytoczonych statystyk oznacza to, że co roku niemal dwa tysiące osób jest mordowanych przez lekarzy.

      Badacze podejmują też próbę wyjaśnienia, dlaczego od 1998 roku liczba eutanazji przeprowadzanych bez zgody pacjenta spadła z poziomu 3,2 proc. Eutanazja była jeszcze wówczas w Belgii nielegalna, bo parlament przyjął stosowną ustawę w roku 2002.

      Pismo sugeruje, że, po pierwsze, lekarze „zdobyli doświadczenie i pewność w praktyce eutanazyjnej” i lepiej „wprowadzają pacjentów w proces decyzyjny”. Dodatkowo lekarze uciekają się do praktyki sedacji paliatywnej, która, choć nie jest eutanazją sensu stricto, może mieć wpływ na skrócenie życia pacjenta. Wreszcie lekarze mogą po prostu niewłaściwie nazywać praktyki, jakie podejmują w celu spowodowania śmierci.


      Read more: http://www.pch24.pl/belgia--prawie-2-proc--zgonow-to-eutanazje-przeprowadzane-bez-zgody-pacjentow,36328,i.html#ixzz3eo43c3js

      Usuń
    3. Ale Amerykański Sąd Najwyższy tak czy inaczej klepnął "legalność" pedzio-małeżeństw :-/ oni metodą drobnych kroczków osiągnął więcej niż nam się zdaje. Kolejni będą pedofile, zaraz zaczną sie akcje na rzecz obniżenia wieku "przydatności do konsumpcji", że się tak wyrażę.
      Cieszę się że mieszkam w tej "zaściankowej, kołtuńskiej, katolskiej" Polsce, serio :)

      Maciejjo

      Usuń
    4. Palikot już przecież postulował obniżenie wieku "przydatności do konsumpcji".

      Usuń
    5. Czcigodny Tie Fighterze
      Opisałeś mechanizm tworzenia "prac nałukowych" na zamówienie pedalskiej sitwy w USA. narzuca sie oczywiste pytanie, co robili recenzenci niegdyś (chyba to czas przeszły dokonany) poważnego "Science". Czy aby nie było tak, ze przysyła pedał swoje wypociny do recenzji, a recenzenci też pedały?
      Miarą jakości każdego społeczeństwea jest jedon stosunek do dzieci, starców i osdób niepełnosprawnycj, a nie do rozwydrzonych zboczeńców. Jak to utrzymują genderowe idiotki czy żałosna trollówa o stu nickach, zdemaskowana i ośmieszona na niejednym blogu.
      Prawie dziesięć lat temu w znakomitym programie Pospieszalskiego wystąpił polski lekarz, swego czasu pracujący w renomowanej holenderskiej klinice. Powiedział że gdy wybierał się na urlop, kilkoro jego leciwych pacjentów było tym bardzo zaniepokojonych, co go zdziwiło. Wszystko zrozumiał po powrocie z urlopu, gdy okazało się, że oni już nie żyją. A rzekome naturalne przyczyny zgonu nijak nie pasowały do ich stanu zdrowia. Pan ten wrócił do Polski i obecnie pracuje za bez porównania mniejszą pensję. Ale jak powiedział, kolegom z pracy może podać rękę i nie kusi go, by napluć im w gęby.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    6. Czcigodny Maciejjo
      Na pocieszenie mogę Cię poinformować, że stare Południe budzi się z letargu.
      http://prostozmostu.net/swiat/poludnie-usa-bedzie-walczyc-z-homo-malzenstwami
      więc może nie wszystko stracone. A ten z wierzchu czarny a w środku czerwony wyrób prezydentopodobny (czyli burak Obama) wreszcie się przejedzie na swoich lewackich łajdactwach.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. No właśnie, jeśli już mowa o trzech wspomnianych grupach wskaźnikowych...
      W Polsce, poza tym że wciąż istnieje dość powszechne przyzwolenie na bicie dzieci, rodzice poświęcają coraz mniej czasu na ich wychowywanie (jakiekolwiek, nie jakieś tam stresowe czy bezstresowe), czego smutne efekty widać na ulicach i w komentarzach. Starcy stoją ostatni w kolejce po świadczenia medyczne, co kończy się wyeliminowaniem seniorów ze świata żywych, a jeśli mają już "szczęście" trafić do szpitala, tam personel medyczny traktuje ich jak zbędny balast, na zasadzie "que sera, sera". Kwota przeznaczana na refundację leków jest obniżana, bo rząd ma ważniejsze cele, jak na przykład wspieranie organizacji religijnych, czy budowa przepłaconych stadionów, dworców i autostrad. Kwota wolna od podatku jest niższa niż w Afryce, bo przecież to biedni mają płacić podatki, a nie najbogatsi. Rodzice niepełnosprawnych pociech muszą protestować w Sejmie i wydzierać rządowi z gardła świadczenia, które w państwach bardziej cywilizowanych by się im po prostu należały od ręki - na co prawica służy świetną radą, aby się zgłosili żebrać do odpowiednich fundacji. Małżeństwa czy życie erotyczne niepełnosprawnych pozostają tematami tabu, wzbudzając zdziwienie i oburzenie osób postronnych, nie mówiąc o rodzinach. Właściwie dopiero od kilkunastu lat ludziom jeżdżącym na wózkach pozwolono na wychodzenie z domów (budowa podjazdów czy wind, o czym wcześniej nikt nawet nie myślał), ale na wsiach z tym pozwoleniem różnie bywa, co od czasu do czasu pokazują rozmaite reportaże.
      Generalnie jak to świadczy o jakości społeczeństwa?
      Wiesz kto;)

      Usuń
  2. Witam po dłuższej przerwie :) bycie ojcem nowo narodzonego dziecka jest baaardzo absorbujące ;-)
    Tak się składa, że bratowa ma rodzinkę w Kanadzie, a ja znajome małżeństwo. Ci drudzy zachwyceni nie są i chyba wkrótce powrócą z emigracji zarobkowej, ponownie wybiorą Irlandię, tam im było lepiej.
    Z ciekawych ciekawostek jakich jedni i drudzy opowiadają najbardziej w pamięc zapadło mi to, że faktycznie wszyscy są dla siebie bardzo mili, uprzejmi, a przestępczość jest znikoma. Natomiast są też tęgie paranoje. W przedszkolu, dzieci które jeszcze chodzą w pieluszkach, nie mogą być przewinięte przez przedszkolanki bo to byłoby molestowanie seksualne więc siedzą cały dzień w brudnych pampersach. Ogólne "zlewacenie" jest podobno niesamowite. Parcie na homopropagandę na każdym kroku. Tak jak SN opisał w tekście, już w szkołach "uczą" o tym jakie to pedalstwo jest fajne i "normalne".

    Maciejjo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie gratuluję zostania ojcem. Bazując na własnym doświadczeniu dodam, że jest to najważniejszy test dla każdego mężczyzny. Trzeba być prawdziwym facetem, aby aktywnie wychować dziecko. Życzę Ci Maciejjo wytrwałości i samozaparcia, bo bycie ojcem łatwe nie jest, choć wszystkie trudy rekompensuje jeden uśmiech dziecka. Jak miną pierwsze trzy miesiące będzie łatwiej. Z całym szacunkiem dla tych, którzy ojcami nie są.

      Serdeczne pozdrowienia dla całej rodziny, TF

      Usuń
    2. Czcigodny Maciejjo
      Tie Fighter już zdążył Tobie pogratulować. Więc przyłączam się do tych gratulacji w imieniu Flavii i swoim. Bo wychowując to dziecko na porządnego człowieka zrobisz dla Polski więcej, niż różni romantyczni durnie. Tak zajęci zbawianiem Ukrainy, Litwy czy Białorusi, że już na polską gospodarkę brak im choć jednego sensownego pomysłu.
      Tą sprawą zmiany pampersów po prostu mnie zastrzeliłeś. Może za jakiś czas Kanadyjczycy uchwala, że jednak dziewczynce może to zrobić przedszkolanka a chłopcu przedszkolanek?
      Pozdrawiam wyjątkowo serdecznie.

      Usuń
  3. http://www.pch24.pl/po-legalizacji-homomalzenstw-glowe-podnosza-amerykanscy-poligamisci--kto-bedzie-nastepny-,36727,i.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimowy
      Pytasz kto będzie następny? Oczywiście najpierw pedofile, potem zoofile, a na końcu nekrofile. W porównaniu z nimi poligamiści (o ile rzecz jasna dzieje się to za zgodą wszystkich zainteresowanych pełnoletnich osób) to jednak mniejsza aberracja. Coś jak niezbyt cieżka grypa kontra AIDS. Ale nie przestaje ona być chorobą.
      Czy można Cię prosić o posłużenie sie jakimś nickiem?
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
    Dla aktywistów pedalskich tradycyjny podział na państwa nie ma znaczenia. Ich nieformalna na razie, ale skuteczna władza obejmuje większe struktury - np. Gejland Europa, Gejland America. Z tego punktu widzenia procesy spedalania w USA i w Kanadzie odbywają się rzeczywiście według zbliżonego harmonogramu. Jedynym większym państwem, które odważyło się przeciwstawić procesowi geizacji jest Rosja, dzięki odwadze i determinacji prezydenta Władimira Władimirowicza Putina. To jest rzeczywisty powód nienawiści i wprowadzenia sankcji przeciwko Rosji.

    Zgadzam się, że polskim emigrantom należy odebrać prawa wyborcze. To nieraz porządni ludzie, ale wielu z nich nieuchronnie ulega wpływowi zboczeńców. Ktoś udziela im na obczyźnie pomocy, ale cena tego okazuje się straszna...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      Choć nie czynię tego z entuzjazmem, muszę przyznać Ci rację. Spedalona politpoprawność atakuje całe kontynenty, bez rozdrabniania sie na poszczególne państwa.A jeszcze smutniejsze jest to, że tamę ich łajdackim roszczeniom postawiła Rosja. Rosja jako obrońca moralności - tego by nawet Witkacy na haju nie wymyślił.
      W kwestii cofniecia praw wyborczych polskim emigrntom, jest nas już piątka: Kira, Ty i kolegium redakcyjne. Nie zawsze wiadomo, czy konkretna osoba zidiociała dopiero za granicą, czy już w Polsce miała nie po kolei we łbie. Ale polemiczne wyczyny insekta z gatunku Periplaneta canadiensa były przynajmniej dla mnien wystarczająco donośną syreną alarmową.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Eurohomokomunista znowu tu paskudził. Trafił do przegródki "spam", co pozwala w każdej chwili wydobyć te ekskrementy w celach dowodowych. Informację tę dedykuję romantycznemu kretynowi, który "przemawiał mu do ambicji".

    OdpowiedzUsuń