sobota, 5 grudnia 2015

Trybunalska konstytutka

Dawno temu imć pan Mikołaj Rej z Nagłowic w jednym ze swoich "figlików" zajął się ówczesnym wymiarem sprawiedliwości. Opisał przygodę szlachcica, który chcąc zagwarantować sobie wygraną w procesie cywilnym, sprezentował sędziemu kolasę. Proces przegrał a sędzia poproszony przez niego o wyjaśnienie, odpowiedział że druga strona podarowała mu dwa konie, które przeciągnęły kolasę na tamtą stronę.
Europoseł i były sędzia Janusz Wojciechowski na swoim blogu napisał, że de facto w polskim systemie politycznym istnieje i trzecia izba ustawodawcza, kierowana obecnie przez obermarszałka Rzeplińskiego. Mogąca obalić każdą bez wyjątku ustawę sejmową pod dowolnie kretyńskim pretekstem. A od decyzji takiej nie ma odwołania. Z opinią tą muszę się zgodzić. Doskonale pamiętam ustawę o lustracji zawodów zaufania publicznego, uchwaloną przez parlament za premierowania Jarosława Kaczyńskiego i oczywiście podpisaną przez jego brata. I ten strach dwóch komunistycznych mend z wydziału polibudy, na którym pracuję. A potem ich triumfalną radość, gdy w maju 2007 trybunalska konstytutka uwaliła tę ustawę. Tłumaczenie było tak bezdennie idiotyczne, że wyraźnie przebijało przez nie to prawdziwe:
- Tak nam kazali nasi oficerowie prowadzący. A wy frajerzy, możecie nam skoczyć.
Sytuacja powtórzyła się w tym roku.
Po klęsce niepiśmiennego chama i złodzieja w wyborach prezydenckich, na Paradę Oszustów i ich prostytutkę padł strach. Postanowili zatem profilaktycznie zablokować PiSowi możliwość rządzenia lub współrządzenia w Polsce, po wysoce prawdopodobnej wygranej w wyborach. W ekspresowym tempie uchwalili ustawę, umożliwiającą im wybór również i tych członków trybunalskiej konstytutki, którzy zastąpili by sędziów, których kadencja wygaśnie już po wyborach parlamentarnych. Więc ich wybór należy do kompetencji przyszłego sejmu. Ludzkie paniska. W końcu mogli wybrać sędziów na dwadzieścia lat naprzód. Ich oficerowie prowadzący na pewno podali by im nazwiska młodych ale już wystarczająco zeszmaconych prawników. Oczywiście ustawa przeszła, zagłosowali za nią i komuchy, którym też coś kapnęło z pańskiego stołu. A żeby było jeszcze śmieszniej w przygotowaniu tego bubla brało udział dwóch funkcjonariuszy PO, robiących za sędziów TK – sam szef Rzepliński, oraz niejaki Biernat. A pośpiech był aż tak świński, że autorzy tej przewalanki zapomnieli o "drobiazgu". Takim iż kandydatury zgłasza prezydium sejmu na wniosek pięćdziesięciu posłów. A jeśli wierzyć informacjom krążącym w sieci, kandydatury owej piątki nie były podparte żadnymi listami podpisów. Widocznie Ewcia Peron zapomniała, że od swoich kundli niekiedy musi oczekiwać czegoś więcej, niż zadarcia łapy i naciśnięcia przycisku. A bajzeltata Piechociński był przyzwyczajony do tego, że „za dopłatą” jego panienki są gotowe nie tylko na seks analny, ale dosłownie na wszystko. Ale na chleb na pewno nie zarabiają pisaniem. Zatem nie kazał dziewuchom sporządzić tych list.
Jeśli to "niedopatrzenie" jest prawdą, to niejaka Kidawa-Błońska mogła protokołu z owego głosowania użyć w celach higienicznych. Pan prezydent Duda, widząc tak skandaliczne wady prawne tego gniota, oczywiście nie przyjął ślubowania od tej piątki. Więc agorowy kahał i inne merdia rozpoczęły trwający do dzisiaj skowyt.
Po ukonstytuowaniu się nowego sejmu, sprawa oczywiście wróciła pod obrady. Gdy sejm podejmował uchwałę o nieważności przewalanki PO i PSL, do jego siedziby przybył szef Rzepliński, instruować POpaprańców, niedobitki zielonej agencji towarzyskiej i Banksterów.pl, jak mają próbować blokować tę uchwałę. Gorączkowo nadmuchiwany błazen.pl  (oficerowie prowadzący widocznie coś już położyli na Ewci, Grzechu i reszcie bandy) coś tam bełkotał o chamstwie na sali sejmowej. Bez histerii. O ile mi wiadomo, nie padły w pełni zasłużone stadionowe okrzyki pod adresem grandziarza, w rodzaju "sędzia gej".
Następnie sejm wybrał pięciu nowych sędziów, a pan prezydent w iście ekspresowym tempie odebrał od nich ślubowanie.
A ostatnio konstytutka łaskawie przyznała, że wybór dwóch sędziów "na zaś" istotnie było łajdactwem. Ale już pozostała trójka została rzekomo wybrana lege artis.
Wczoraj rano czytałem w jednym z internetowych serwisów szloch magistra Stępnia, byłego prezesa konstytutki. Tego samego, za którego prezesury obalono w roku 2007 lustrację zawodów zaufania publicznego. Próbującego wmówić, że jego były ansztalt stoi na straży praw obywateli. Bezczelnemu kłamcy należy przypomnieć o niedawnej "legalizacji" kradzieży przez Chyżego Roja zdeponowanych w OFE funduszy obywateli. O siódmym przykazaniu widocznie niedouczony pan magister nie słyszał, skoro ma czelność wygadywać takie bzdury.
Niezmiernie ciekawą lekturą jest wypowiedź pana Piotra Łukasza Andrzejewskiego, sędziego Trybunału Stanu i współautora obecnej konstytucji.
http://wpolityce.pl/polityka/274032-sedzia-andrzejewski-wspoltworca-polskiej-konstytucji-mamy-do-czynienia-z-zamachem-trybunal-konstytucyjny-znacznie-przekroczyl-swoje-kompetencje?strona=1
W której wylicza on wszystkie występki trybunalskiej konstytutki, jakie popełniła ona w tym serialu. Godnym jedynie równie elitarnej widowni, co południowoamerykańskie gosposie, czy "młode, wydymane z wielgich miastóf", które swe uwielbienie przerzuciły na błazna.pl.
Zrekapitulujmy.
Skoro w przygotowaniu na użytek PO tego bubla prawnego o wybieraniu "na zaś" uczestniczyli sędziowie konstytutki, a ich kamraci uznali to za bubel, z definicji dwójka ta powinna z tego ansztaltu wylecieć na zbity pysk. Tak jak i reszta tego towarzystwa spod ciemnej gwiazdy, które wiedząc, że był to szwindel, zamknęło gęby na kłódki. A teraz wydawało sejmowi i panu prezydentowi dyspozycje, co rzekomo mają uczynić. Do czego, z racji swojego umocowania, nie mają żadnego prawa.
Rzeczą o kapitalnym znaczeniu jest istnienie lub nieistnienie list podpisów popierających pełowsko -"ludowych" sędziów. Jeśli ich nie ma, wybór całej piątki jest niezgodny z regulaminem sejmu, a więc nieważny.
Pan Kornel Morawiecki jeszcze przed wyborem obecnej piątki powiedział, że cały skład TK, wobec aż tak rażących zaniechań i błędów, powinien się podać do dymisji. Marszałek senior, człowiek o pięknej przeszłości, poza wszelką dyskusją jest człowiekiem honoru, którego bardzo szanuję jako człowieka, choć poglądy polityczne mam inne . Ale ewidentnie dokonał on drastycznego przeszacowania, próbując doszukać się honoru w gronie tej "parszywej dziesiątki" aparatczyków PO, poprzebieranych w togi.
I należy zastanowić się, jak uzdrowić polski wymiar (nie)sprawiedliwości.
Słysząc o jakże licznych skandalicznych wyrokach, nawet wydawanych przez relatywnie młodych sędziów, dochodzę do wniosku, że stare komusze ladacznice wychowały sobie godny narybek. Chyba pozostała już tylko opcja zerowa plus pozbawienie prawniczych korporacji zawodowych jakichkolwiek uprawnień, rzutujących na funkcjonowanie tej sfery życia publicznego. Bo od czasów mistrza Reja niewiele się zmieniło. Będzie wycie i wyciąganie z naftaliny różnych "ałtorytetów", moralnych, oralnych i analnych. Ale trzeba to olać. By mogli sobie co najwyżej nakręcić łzawy melodramat o swoim rzekomym holokauście. Proponuję tytuł "Krajobraz po sitwie".

Stary Niedźwiedź

32 komentarze:

  1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

    Zacznijmy od tego, że TK został powołany przez sowieckiego namiestnika na Polskę - niejakiego Jaruzelskiego (mam nadzieję, że jest równo grillowany w Pandemonium). Czy potrzebujemy takiej spuścizny? Wcześniej takiego tworu nie było i jakoś się dało. Kolejna sprawa, to polityczny charakter tego tworu. Przecież jest on wybierany przez polityków, a sami jego członkowie niejednokrotnie sami bywali politykami - zatem brednie o apolityczności TK możemy włożyć między bajki. I wreszcie na koniec rzecz zasadnicza - otóż kompetencje TK można by przekazać do Sądu najwyższego, bo ten co prawda jest podporządkowany innej sitwie, ale jej interesy nie zawsze są zbieżne z interesami polityków. No to z kolei najlepszym remedium byłoby wybieranie sędziów wszystkich szczebli przez obywateli przy okazji wyborów parlamentarnych czy nawet samorządowych. Ci sami obywatele mieliby prawo odwołania jakiegoś Tulei w trybie natychmiastowym, gdyby ten popisał się jakimiś skandalicznymi wyrokami.

    Serdecznie pozdrawiam, TF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Tie Fighterze
      Skoro trybunalska konstytutka jest wybierana przez sejm, to oczywiście z definicji nie jest apolityczna. Twierdzić że jest, mogą jedynie debile, wierzący w banksterów i pornografów od błazna.pl lub złodziejaszki, robiące siuchty z Paradą Oszustów czy zieloną agencją.
      Twój pomysł z Sądem Najwyższym jest dobry. Ale konieczne są zmiany. Sędziowie powinni być wybierani przez ogół obywateli, z jakąś klauzulą możliwości odwołania. To nie może być wewnętrzna sprawa sitwy w togach.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
    Jestem przeciwny łamaniu prawa, a prawo stanowi ostatnie orzeczenie Trybunału, że 3 sędziów z pierwszej piątki było wybranych prawidłowo.
    Jednocześnie jednak zgadzam się z krytyką Trybunału jako takiego. Mamy nadmiar ośrodków władzy, które paraliżują się wzajemnie. Jestem za modelem prezydenckim, rolę Trybunału mógłby pełnić Sąd Najwyższy, jak zaproponował TF.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      Jeśli prawdą jest, że w sprawie tej "wcześniejszej" piątki nie dopilnowano wymogu co najmniej pięćdziesięciu podpisów z poparciem kandydatur, to wybór całej piątki jest nieważny. Rzecz oczywista dla studenta prawa. A od czasu wyroku, że kradzież pieniędzy z OFE była zgodna z prawem, tę bandę funkcjonariuszy PO poprzebieranych w togi mogę porównać jedynie z "sędziami" pokroju Stefana Michnika vel Szechtera, czy funkcjonariuszami "sądów ludowych" z czasów Adolfa Hitlera. Bo warszawska dintojra z czasów Taty Tasiemki, czy łódzka pod przewodnictwem Ślepego Maksa, wstydziły by się wydać taki wyrok.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Nie jestem nawet studentem prawa, ale tak to widzę.Wyboru sędziów Trybunału dokonuje się uchwałą Sejmu, regulamin Sejmu także przyjmuje się uchwałą. A więc żeden z tych aktów prawnych nie jest a priori ważniejszy. W przypadku ewentualnej sprzeczności rozstrzyga więc zgodność z Konstytucją, a o tym rozstrzyga Trybunał.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    3. ale jak autor napisal nie dopilnowali formalnosci przez co ich wybor jest nie wazny , tak szybko krecili lody ze zapomnieli sie podpisac proste i logiczne. Duda mial prawo olac poprzednikow i nie przyjac ich przysiegi , kolejny raz nie docenili prezydenta a ten pokazal im srodkowy palec z usmiechem na twarzy. I jak wyzej ten drobny fakt nie dopelnienia formalnosci jakos w mediach jeszcze sie nie przebija mam nadzieje ze jak w.... te prostytutki w randze szczekaczek chociazby z publicznej to ludzie sie dowiedza jak to wyglada naprawde i ze to ujadanie od rana do nocy o rzekomej demokracji mordowanej o swicie to tylko pusty skowyt suk po sterylizacji z koryta . Ps gdzie byli obroncy jak kasowano przywileje demokracji dla obywatela czyli referendum, jak bronek dokrecal sobie srube w zgromadzeniach po spektaklu usluznych szmat mundurowych po 11 , jak wywalono do smietnika mozliwoosc odwolanai lokalnej skorumpowanej wladzy jak odeslano w niebyt prawo do zgromadzen itp itp mam nadzieje ze jak te szambo wylezie na ulice w protescie napotka na drodze w obronie normlanych ludzi ktorzy spuszcza lomot tym debilom , a panstwo ruszy dupe i postawi swetru zarzuty za chec obalenia wladz i podburzanie przeciw legalnie wybranym władzom :) ..

      Usuń
    4. Czcigodny Dibeliusie
      Wyobraźmy sobie, że w Polsce istnieje Towarzystwo Miłośników Paprotek. Które między innymi urządza wystawy tychże i wyznacza skład jury oceniającego te rośliny.
      Oczywiście TMP samo ustala tryb powoływania jurorów i nikt nie może jemu tego narzucić. Ale jeśli regulamin mówi, iż lista kandydatów na jurorów ma być opublikowana na stronie TMP i wywieszona w siedzibie towarzystwa na tydzień przed wyborami, a zarząd nie umieścił tej listy w sieci, to wybory są niewżne. Co najwyżej TMP na swoim walnym zebraniu może zmienić ten punkt regulaminu. I od tej pory będzie już inaczej.
      W stanie wojennym odbierałem książki z drukarni kierowanej przez mojego przyjaciela i zawoziłem je na polibudę. A formalnie zakazujące tego peerelowskie prawo, miałem w dupie. Dokładnie tamże mam opinie szubrawców, którzy orzekli, że kradzież nie jest kradzieżą.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. Czcigodny Piotrze
      Swego czasu można było dobrać się do skóry niejakiemu Palikotowi za szwindle z funduszami wyborczymi jego zgrai. Bo rzekomo jacyś emeryci wpłacali na konto ćpunów i proskrobankowców po kilka tysięcy zł.
      Jeśli tak samo jest ze Swetru (a takie głosy słyszałem), to za te machlojki ze "słupami" już teraz możnaby zasrańca udupić. Tylko błagam, niech najpierw zaufani prokuratorzy zgromadzą żelazne dowody, a dopiero potem amatorzyna Ziobro podnosi wrzask.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. ''od czasów mistrza Reja niewiele się zmieniło''-to bylo mozliwe lokalnie lecz ze na sejmie krajowym J.E Kmita czy J.E. Tenczynski takich ''uzytecznych sedziow'' poslaliby tam gdzie ich miejsce -jak szlachci to za kraty jak ''cham'' to w ''ostania droge''-.Zas Zamoyski moze i naginal prawo ale mimo wszystkich jego lajdactw (z ktorych najwiekszym chyba bylo zniszczenie do s-ki z tym petakiem 'waza' niezwykle zasluzonej dla Rzeplitej rodziny Jastrzebi Zborowskich) nie mozna o nim powiedziec ze dla swojego biznesu gotow bylby sprzedac swoj kraj za garsc drobniakow.Po czyms takim musialby sprzedac majatek i zamieszkac na jakims zad...piu w Anglii.To byl ''inny gatunek'' czlowieka w zaden sposob nieporownywalny z ta banda zasiadajaca dzis w ''tybunale''

    wesol dzien
    Piotr ROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Nie studiowałem polskiego sądownictwa z XV i XVI wieku, intuicja podpowiada, że miało prawo działać nieźle. Ale obawiam się, że w XVII zaczął się kryzys. A w XVIII chyba było jak i ogół szlachty, korumpowane przez kilka ośrodków, pokroju "Familii", Radziwiłłów czy Potockich. Czy bardzo się pomylę, jeśli intuicyjnie obstawię, że najlepiej funkcjonowało za króla Kazimierza, powszechnie nazywanego Wielkim?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Szanowny Niedzwiedziu, zwroc uwage jednak na fakt ze ''degregolada'' imperium jaka byla Rzeplita zajela roznym ''wywiadowniom'' krajow osciennych blisko 300 lat. Od czasow JM krola Kazmierza Wielkiego do czasow wyboru krolika Zygmunta ''wazy''.Potem jeszcze 100 lat niszczenia sily ekonomicznej -w wiekszosci polskimi rekami.W wymyslonym przez Sienkiewicza ''potopie szedzkim'' tak naprawde 2/3 armii gustawa stanowili Polacy-.Warto tez dostrzec ze szlachta ta potrafila sie podniesc po upadku i ''wychowac'' sobie ze zwyklych ''chamow'' spoleczenstwo ktore pokolenie pozniej odzyskalo niepodleglosc.

      wesol dzien
      Piotr ROI

      PS. nie na temat ale miales watpliwosci czy mistru z PIS faktycznie beda ''dbac o interes polski''.Mysle ze za kilka minut wszelkie twoje watpliwosci zostana rozwiane:

      https://www.youtube.com/watch?v=S5v1v6rfp8Q

      skrot na strone: https://youtu.be/S5v1v6rfp8Q

      skoro juz tam zaczyna sie skowyt nad ''Orbanizacja Polski'' to musi byc dobra droga ;)

      Usuń
    3. Czcigodny Piotrze
      Gdyby to NAPRAWDĘ była "orbanizacja" Polski, sam bym zagłosował na PiS. Ale jak na razie, podobieństwo kończy się na tym, że merdia plus polscy jurgieltnicy szczekają na pana prezydenta i panią premier niczym pies, który mało nie pociągnie za sobą budy na łańcuchu. Prawdziwe przeistoczenie się Kaczyńskiego w Orbana byłoby jeszcze większym cudem, niż przemiana wody w wino w Kanie Galilejskiej.
      Której fazy wojny 1655 -1660 dotyczy ta informacja o 2/3 ?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. '' jak na razie, podobieństwo kończy się na tym, że merdia plus polscy jurgieltnicy szczekają na pana prezydenta i panią premier .. '' -oj obszczekuja a zasieg tego obszczekiwania juz dawno przekroczyl granice zdrowego rozsadku:

      https://www.youtube.com/watch?v=SYYMKjCdtZM

      ''Której fazy wojny 1655 -1660 dotyczy ta informacja o 2/3 ?''

      jesli popatrzysz na liste zaciagow juz w 1655 Polacy stanowili druga grupe narodowosciowa w armii gustawa.Po olaniu kazika wazy przez szlachte litewska a pozniej polska na strone gustawa masowo zaczela przechodzic polska magnateria.Musiabym sie przyjrzec dokladnie w ktorym momencie zostala przekroczona bariera 2/3 lecz na pewno po bitwie warszawskiej kiedy to kazik waza stracil calkowicie poparcie polskiej szlachty.

      wesol dzien
      Piotr ROI


      Usuń
  4. Szanowny Stary Niedźwiedziu, to oczywiste, że TK jest kolejną izbą parlamentu, wybieraną w wyborach pośrednich z kadencyjnością rotacyjną dla różnych jej "sędziów". Na pewno nie jest to żaden niezależny sąd. Wszak "sędziów" wybierają posłowie. Można się zastanowić, czy TK jest trzecią, czy czwartą izbą parlamentarną, gdyż na pewno mamy jeszcze jedną wybieraną pośrednio. A jest nią rada ministrów. Choć to mało istotne, która z pośrednich izb jest trzecia, a która czwarta.
    Przykładowo, gdy Tusku podnosił wiek emerytalny, TK napisał do niego list z zapytaniem, czy mogą tę ustawę uznać za zgodną z konstytucją? Czyli de facto byli takim rządowym senatem. Dostali wytyczne od premieru Tusku, że mogą, no to uznali, że jest zgodna.
    Z kolei w przypadku lustracji uznano, że ustawa jest częściowo zgodna, a częściowo niezgodna z art. 2 konstytucji mówiącym, że RP jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Abstrahując od treści samego artykułu, jednoczesna zgodność i niezgodność przypomina mi czasy Lecha Falandysza, który tak poinstruował swego imiennika-elektryka, że ten wypowiedział słynne "jestem za, a nawet przeciw".
    Nie pamiętam, którego przepisu to dotyczyło, ale pamiętam orzeczenie, które mówiło, że co prawda ustawa jest niezgodna z konstytucją, ale ponieważ prawo obowiązuje już od roku i jest praktykowane, to nadal należy tę ustawę traktować tak, jakby była zgodna.
    Ilość bzdurnych wyroków trybunału, dla każdego logicznie myślącego człowieka będących oczywistym wyrokiem na polityczne zamówienie, jest tak wielka, że nie można tego ciała mylić z sądem i traktować jak jakiejś świętej krowy. A szkoda, bo przydałaby się niezależna instytucja, która wzniosłaby się ponad układy mafijne i zajęłaby się obroną obywateli przed nienasyconym smokiem. Na pewno nie jest taką instytucją dzisiejszy TK. I nie będzie nią po tym, jak władzę przejmie tam PiS.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Jarku
      Tej informacji, iż TK pytał (i to na piśmie!!!), co o ustawie sądzi Chyży Rój, do tej pory nie znałem. Skoro tak było, to tych "drukarzy" należy potraktować jak "Fryzjera" i spółkę. Czyli zapuszkować.
      Pozdrawiam ponuro.

      Usuń
    2. Szanowny Stary Niedźwiedziu, przepraszam, to chodziło o rabunek środków z OFE, a nie o podniesienie wieku emerytalnego. Informacja z gazety wyborczej z dnia 06.02.2014, cytuję z pamięci - Andrzej Rzepliński zapytał prezesa rady ministrów, jakie negatywne skutki dla budżetu będzie miało uznanie przejęcia środków z OFE przez ZUS za niezgodne z konstytucją.
      Wiem, że źródło niezbyt wiarygodne, ale w tę mańkę chyba by nie ściemniali.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. W nocy z komórki pisałem, więc ciężko było mi wkleić źródło.
      Dziś nadrabiam:
      http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,15411974,Trybunal_pyta_premiera__Ile_kosztowaloby_odwrocenie.html
      jest też tutaj:
      http://www.bankier.pl/wiadomosc/Trybunal-pyta-premiera-jak-ucierpi-budzet-jesli-ustawa-o-OFE-bedzie-niezgodna-z-konstytucja-3055466.html
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Czcigodny Jarku
      Ogromne dzieki za te linki, zwłaszcza drugi. Bo w Szmatławer Zeitung pewna jest tylko data wydania a prawdopodobne nekrologi.
      Od dzisiaj każde brednie o rzekomej wartości prawnej werdyktów tych qrew zabiję śmiechem.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Wszystko można zrobić, reformować, zmieniać, odkręcać to co zostawiła poprzednia ekipa. Ale NA SPOKOJNIE. Pomyśleć, zaplanować, stopniowo...a tymczasem ekipa Jarka wszystko na wydrę, na chama, bez zastanowienia. Sami się podkładają pod media (wiadomo jak do nich nastawione). No kiepska strategia :-/

    Maciejjo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Maciejjo,

      To wcale nie musi być błędna strategia. Jestem po lekturze książki o Viktorze Orbanie pt. "Napastnik" i jest tam rozdział o przejęciu władzy po skompromitowanych socjalistach. Otóż Fidesz po przejęciu władzy miał już gotowe dziesiątki ustaw i w ekspresowym tempie je wdrażał. Wszystko po to, by po 4 latach móc się wylegitymować efektami wprowadzonych zmian, które już zaczęli pozytywnie odczuwać potencjalni wyborcy. I to rzeczywiście zadziałało. Ludzie zobaczyli świetnie przygotowanych do rządzenia ludzi z gotowa koncepcją zmian i idących jak walec bez oglądania się na popiskiwanie lewactwa. Pominę już fakt, że lewactwo cieniutko popiskuje, bo zostało odcięte od kasy. Mam wrażenie, że Kaczaffi też tą książkę czytał, bo wygląda na to, że próbuje Orbana naśladować. Jeśli tylko nie przewróci się o własne nogi i pójdzie droga Orbana, to nie będzie się musiał martwić o utrzymanie władzy za 4 lata. Co prawda w mojej ocenie Kaczaffiemu do Orbana jednak daleko, ale mam nadzieję, że się mylę.

      Serdecznie pozdrawiam, TF.

      Usuń
    2. Czcigodny Maciejjo
      W tym konkretnym przypadku BYĆ MOŻE ten świński pośpiech miał sens. Bo gdyby z powtórnym wyborem PiS poczekał, a konstytutka zdążyła wygęgać swój werdykt, prezydent nie miałby pola manewru. Praktycznie musiałby zaprzysiąc trzech "starych" i dwóch "nowych". A tak jest kociokwik, PiS może pogrywać w bambuko i różnie to się może skończyć. Już bardziej boję się tego, że Ziobro znowu będzie przedwcześnie rozpuszczać jadaczkę i coś spieprzy.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. To teraz Wam coś powiem :) miałem informacje z PEWNEGO źródła (można powiedzieć, że właściwie to z pierwszej ręki, z jednym zaufanym pośrednikiem), że na Prezesa TK była szykowana....werble.... prof. KRYSIA "mad eye" PAWŁOWICZ! Jednakże w środowisku sędziowskim po zebraniu Krajowej Rady Sądownictwa podniósł się ogólny protest, łącznie z groźbą wyjścia na ulice, że jednak nawet nie wsadzili jej jako sędziego do TK. Ja różne rzeczy mogę strawić, pewne kwestie przemilczeć, w innym im "zayfać" i zobaczyć co wyjdzie ale ta psychopatka jest dla mnie tak samo zryta/niebezpieczna/wk*rwiająca jak Szczekyszyn, Środa i Szczuka. Tego bym Kaczyńskiemu nie podarował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zryta" - to chyba najwłaściwsze określenie. Jej dawne wywiady i wypowiedzi porażały agresją i prymitywizmem.

      Usuń
    2. Czytało któreś z was jakieś publikacja Krystyny Pawłowicz? Znacie jej dorobek naukowy? Czy tak tylko oceniacie po tym co w TVN pokazali? Takie powierzchowne ocenianie człowieka jest jak ocenianie auta po samej karoserii.

      Zygmunt

      Usuń
    3. @ Zygmunt

      A czy ktoś tutaj podważa jej dorobek naukowy? Daruj, ale ona JEST chamowata, JEST prymitywna, JEST odrażająca. To nie w TVN "pokazali" czy "powiedzieli", tylko sama pani P. SIĘ POKAZAŁA. I ani najwspanialsze tytuły naukowe, ani najwyższe zaszczyty tego nie zmienią.

      Usuń
    4. a jak żarła hamburgera w czasie obrad na sali sejmowej?:)))

      Usuń
    5. Coś w tym jest. Często oceniamy kogoś po aparycji, po sposobie wysławiania się, po sposobie gestykulacji, tendrze głosu i tak się zaczynamy na tym koncentrować, że zupełnie umyka nam treść wypowiedzi. Sam się na tym czasem łapię. Pamiętam pewną dyskusję na Salonie 24, gdzie wdałem się w dyskusję ze zdecydowanymi przeciwnikami Pawłowicz, ale dyskusja nie była o niej, tylko na jakiś temat merytoryczny. W pewnym momencie zacząłem rzucać cytaty z wypowiedzi Pawłowicz w przedmiocie dyskusji i o dziwo część z nich znalazła uznanie wśród zagorzałych jej przeciwników. Dopiero na koniec im powiedziałem czyje wypowiedzi de facto popierali i wtedy się na mnie wpienili nazywając mnie faszystą...

      @Anonimowy
      Da porządku dopowiem, że nie był to hamburger, tylko makaron z rybą. Rzeczywiście nie było to z jej strony zbyt eleganckie zachowanie, ale czym że to jest w porównaniu z pierdem puszczonym na wizji w czasie debaty przez Komorowskiego?

      https://www.youtube.com/watch?v=_cv0T65oakc

      Usuń
    6. Ja uważam, że baba jest nawiedzoną fanatyczką i tyle. Do tego "baba bez bolca dostaje pierdolca" i ona jest tego przykładem. Może i prawnikiem jest dobrym co nie zmienia faktu że boję się takich kato-talibów jak ona.

      Usuń
    7. Na studiach korzystałem z opracowanych przez prof. Pawłowicz skryptów i bardzo je sobie chwaliłem. Napisane prostym, dostępnym językiem, bardzo rzeczowe, bez żadnych zbędnych treści.
      Ma ona specyficzny medialny styl bycia, który różni się od tego jaki prezentowała na uczelni.
      Może to polityka tak zmienia ludzi? Jednak kiedy patrzę na chamstwo i głupotę takich osób jak Palikot czy Senyszyn, to ich się znacznie bardziej obawiam niż prof. Pawłowicz. Ci ostatni nie cofną się przed niczym w celu urzeczywistnienia swoich chorych lewackich miazmatów. Pawłowicz w odróżnieniu od nich jakieś hamulce moralne jednak ma.

      Usuń
    8. O ile Pawłowicz może sprawiać wrażenie lekko szurniętej, o tyle Palikot czy Senyszyn to dwie kanalie zdolne do każdej podłości.

      Zygmunt

      Usuń
    9. @ Zygmunt
      Twoja diagnoza "lekko szurnięta" wydaje mi się najbliższa prawdy. Bo mimo wszystko nie wygaduje aż takich głupot jak Kazia Szczeka, nie jest płatną dziwką jak Swetru, czy uciekinierem ze szpitala psychiatrycznego jak och**ała mirabelka. Jaruś czy Antek policmajster opowiadali już większe bzdury.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Witam.
    Jedno jest pewne.Tak powiedzieli(pokazali) w w TVN.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń