czwartek, 12 maja 2016

Audyt, czyli co PO-PSuLi i rozkradli

Za nami audyt rządów PO-PSL. Wyniki są druzgocące, choć eksperci z TVN-u kręcą nosami, mówiąc coś o „akcie politycznej zemsty”. Kolejni ministrowie wymieniali zaniechania poprzedniej ekipy, a niektórzy byli zmuszeni nawet wyciągać w tym celu bardzo długie rulony, bo lista zaniedbań była zbyt długa, by umieścić ją na kartce formatu A4.
Pierwszy przemawiał Paweł Szałamacha, który stwierdził, że budżet państwa stracił ok. 60 mld zł rocznie z powodu niskiej ściągalności podatków CIT  i VAT. Minister infrastruktury zaprezentował długą (dłuższą niż lista Wildsteina) listę poszkodowanych firm, które zgłosiły roszczenia drogowe w kwocie 10 mld złotych w GDDKiA. Przypomniał też, że 1 km budowy dróg i autostrad kosztował w 2012 roku 10 mln euro. Minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, już na początku pracy w ministerstwie musiał ratować system informatyzacji służby zdrowia. Z 24 części projektu, który mieli przekazać wykonawcy, odebrano tylko 13 i – jak się okazuje – nie przeszły one wdrożeniowych testów, czyli nie mogą być ostatecznie dostępne dla docelowych użytkowników – aptekarzy, lekarzy oraz pacjentów. System obiegu informacji miała integrować platforma P1, która nie działa. Kosztorys tego systemu wynosił 700 mln złotych, z czego 570 mln to dotacje unijne. Nieudolne wprowadzanie tego projektu, groziło odebraniem środków unijnych, dlatego obecny minister musi pracować nad ratowaniem systemu i uniknięciem wielomilionowej straty. Minister otrzymał też w spadku po poprzedniej ekipie zadłużenie szpitali sięgające 14 mld złotych i dorzucił kolejne zaniedbania poprzedniej ekipy – niedofinansowanie psychiatrii, brak poprawek do pakietu onkologicznego i nieprzygotowanie warunków kontraktowania.
Kolejnym resortem, który ucierpiał z powodu ignorancji rządzących, jest rolnictwo. Największe problemy miało polskie mleczarstwo – polscy rolnicy musieli płacić kary za nadprodukcję mleka. Limit przekroczyło 63 tysiące rolników – za każdy przekraczający limit litr mleka rolnik musiał zapłacić 91 groszy. Dopiero niedawno ministerstwo rolnictwa przygotowało program pomocy dla producentów mleka. Obecny minister przypomniał o nieograniczonej sprzedaży polskiej ziemi cudzoziemcom. Już w 2014 NIK skontrolowała zakup polskich nieruchomości rolnych przez cudzoziemców w latach 2011-2013 i okazało się, że na terenie jednego województwa w rękach obcego kapitału znalazło się 7,6 tysiąca hektarów ziemia. Rolnicy z zachodniopomorskiego przez długi czas próbowali Markowi Sawickiemu zwrócić uwagę na proceder wykupu państwowej ziemi przez obce spółki bądź zakup udziałów w spółkach, które wcześniej otrzymały ziemię od Agencji Nieruchomości Rolnych. Rząd niedostatecznie chronił też rynek wieprzowy, a Marek Sawicki, jak się okazało, pozbawił rząd takiego instrumentu, jak interwencyjny skup żywca.
Najmocniejsze było jednak wystąpienie Anny Streżyńskiej, minister cyfryzacji, która nie pozostawiła suchej nitki na systemie ePUAP, który kosztował 150 milionów złotych. Jest to Platforma Usług Administracji Publicznej, która miała służyć użytkownikom, chcącym załatwić niektóre urzędowe sprawy drogą elektroniczną. Okazało się, jak wyjaśniła aktualna minister cyfryzacji, że system nie ma możliwości, by w przypadku awarii zapewnić kopię zapasową platformy. Zadaniem systemu ePUAP było łączenie obywateli z centralną i samorządową (urzędy gminne, miejskie). Niestety, system cechuje bardzo wysoki poziom awaryjności, a sztab antykryzysowy co i rusz musi działać. Ministerstwo Cyfryzacji odziedziczyło po poprzednikach bardzo kosztowne projekty centralne (1,4 mld złotych). Najważniejsze systemy, mające ułatwić życie obywatelom, czyli ePUAP czy e-zdrowie nieustannie zawodzą. Wychodzi na to – według słów Anny Streżyńskiej – że inwestycje informatyczne w latach rządów PO-PSL to długa lista nieudanych wdrożeń. Na przykład projekt dotyczący dowodu osobistego z warstwą elektroniczną, projekt ZMOKU, czyli Zintegrowany Moduł Obsługi Końcowego Użytkownika. System ten budowany był przez lata i nie doczekał się wdrożenia, a jego koszt to – bagatela – 32 miliony złotych. Za 38 milionów złotych rząd PO zakupił sprzęt informatyczny przez Centrum Projektów Informatycznych MSW dla gmin. Serwery i stacje robocze czekały na aplikacje ZMOKU przez lata w piwnicach urzędów, a do użytkowania wdrożone zostały po okresie gwarancji. Rok temu Polskę obiegła wieść o infoaferze, czyli o wręczaniu łapówek Centrum Informatycznemu MSWiA przez biznesmena, który wygrywał konkursy rozpisane przez ministerstwo cyfryzacji. Sprawie tej przyjrzała się dopiero opisana tu Anna Streżyńska. Wskazała też nieudane projekty zrealizowane przez resort finansów i kosztujące bez mała 900 ml zł. Po wydaniu tej kwoty i wdrożeniu projektów okazało się, że przedsiębiorca nie może wydrukować sobie z systemu informatycznego ministra finansów zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami. O efektywności ePUAPU powiedziała: „Za identyczną kwotę 120 mln zł, czyli 40 mln dolarów Facebook do 2006 r. pozyskał i obsługiwał 50 mln użytkowników. Za tę samą kwotę ePUAP obsługuje ok. 580 tys. użytkowników i zazwyczaj nie działa”.
Do tego audytu odniósł się na swoim twitterowym koncie sam Donald Tusk, niechlujnie parafrazując słowa księdza Tischnera: „Jest święta prawda, tyż prawda i audyt”. Co miało rzekomo nawiązywać do oryginału, który jako trzeci element podawał „gówno prawdę". Zdaniem redakcji, trzeba skorzystać z dorobku narodu wybranego, który w stopniowaniu przymiotników i przysłówków wprowadził uniwersalny stopień supernajwyższy, którym zawsze  jest „ajajaj!”. Czyli tischnerowską triadę  rozszerzyć do wersji:
Jest świnto prawda, tyz prawda, gówno prawda i Tusk prawda.
Bo gówno prawda to za wysokie progi na kon-Donka i jego POmagierów nogi.

Flavia de Luce
Stary Niedźwiedź

22 komentarze:

  1. Niezbedne w III RP sa ''zielone ludziki'' zeby ukarac tych przestepcow.Sady ich nie posadza ale slawny ''zielony ludzik'' nie bedzie podlegla zadnym Rzeplinskim i moze spokojnie wymierzyc sprawiedliwosc.Problem tylko widze taki ze z kilkunastu ''sluzb'' III RP zadna nie wydaje sie pracowac wylacznie dla III RP wiec chyba trzeba bedzie jakas nowa wymyslec coby tymi ''zielonymi ludzikami'' pokierowala. Pytanie jak to zrobic, skad czerpac ''kadry'' przy tej skali infiltracji jaka mamy obecnie do czynienia w ''istniejacej wylacznie teoretycznie'' tzw. III RP ?

    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Kiedy PiS wygrał wybory, jego szalikowcy przypominali entuzjastów skaczących z trampoliny do świeżo wybudowanego basenu, do którego jeszcze nie nalano wody. A my ostrzegaliśmy, że bez spacyfikowania szajki sądowej, niczego PiS nie zwojuje.
      Na razie zrealizowali plan minimum, czyli zneutralizowali Trybynalską Konstytutkę. Ale widzę, że jako realista, tak jak imy nie masz złudzeń, że szajka w togach będzie uniewinniać złodziei i przestępców z PO/PSL, śmiejąc się ludziom w nos. Czyli i w sądownictwie i w służbach konieczna jest opcja zerowa.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Dla mnie limity produkcyjne i kary za przekroczenie to kompletny kretynizm i skurwysyńtwo.
    Dobre wyniki, produktywność są karane. Tego nie było ani za brunatnego, ani za czerwonego.

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Refaelu
      Za komuny od czasów Gomułki rolnicy mogli produkować dowolnie wiele żywności, bo wiadomo było, że Kacapy zeżrą każdą jej ilość. Eurokomuna się wycwaniła i wprowadziła limity. Dla Żabojadów czy Hiszpanów na tyle duże, że ich nie blokują. A dlapodludzi z "nowej" unii, ograniczające ich produkcję. Dopóki jesteśmy w tym eurokołchozie, problemu nie przeskoczymy.
      Pozdrawiam melancholijnie.

      Usuń
  3. Szanowni Autorzy,
    Zdawaliśmy sobie sprawę z nieudolności PO, ale te fakty są porażające. Odbudowę systemu politycznego można porównać do zamieszania herbaty. Najpierw unoszą się fusy, których trzeba się pozbyć. Natomiast w PiS po latach w opozycji przetrwali działacze uczciwi, ideowi. Część z nich może nawet okaże się osobami kompetentnymi.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      Wiedziałem o tym intuicyjnie, dysponując jedynie fragmentami wiedzy zawartej w audycie. Ale teraz nie będę już samotną Kasandrą w tej naszej części blogosfery. Tłumaczącą, że PiS i PO nie w każdej sprawie są dwoma stronami tej samej fałszywej monety.
      Ta intuicja mówi mi, że na każde sto złotych w budżecie PO/PSL kradli lub marnowali ponad dwadzieścia. A PiS wyda na jakieś hurra patriotyzmy góra trzy. A ewentualnie ukradnie (akurat to nie jest ich specjalnością) grubo poniżej złocisza. Tak na miarę tej legendarnej porcji dorsza. Jak dla mnie, zasadnicza różnica.
      Ostrożne nadzieje wiążę z osobą Mateusza Morawieckiego. Zasypywanie lei po bombach typu Balcerowicz czy Lewandowski poprzez interwencjonizm państwowy na pewno nie jest tak efektywne, jak zrobiłby to kapitał prywatny. Ale tego kapitału dzisiaj NIE MA. Tak jak i nie ma wolnego rynku. Bo kapitał jak najbardziej ma narodowość, najczęściej wiadomą. Więc pogódźmy się z faktami, że tenże wolny rynek i kierujący się jedynie kalkulacją kapitał umarły kilkadziesiąt lat temu. A dzisiaj są piękną baśnią, którą można przypominać, ale nie wypada w nią wierzyć.
      Podniosłeś bardzo ważną kwestię kompetencji. I słusznie zauważyłeś, że kadra PiS na pewno jest ideowa, w sensie wyznawania romantycznego patriotyzmu i wierności prezesowi, gorzej z kompetencjami. Ale w obecnym rządzie widzę tylko dwie koszmarne pomyłki, którymi są Waszczykowski i Szałamacha. A w poprzednim nie było żadnego fachowca. Bo jak nie złodziej, to albo debil, albo antypolskie bydlę.
      Obecny rząd porównałbym do bałkańskich win stołowych, niekiedy regionalnych. Nie jest to trunek "apelacyjny", ale na pewno nie kon-Donkowy denaturat.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. @Flavia, Stary Niedźwiedź,

    Poświęciłem sobie ten dzień na wysłuchanie tego audytu i nie mam wątpliwości, że ABW i CBA będą miały co robić przez najbliższe kilka lat. Jeżeli Kaczaffi ma czyste sumienie i głowę na karku, to powinien teraz kierować za pośrednictwem podległych służb i ministerstw setki zawiadomień do prokuratury. Podkreślam - setki. Ta nawała zawiadomień w pewnej części musi się skończyć wyrokami skazującymi i to dla wysoko postawionych funkcjonariuszy szajki złodziei, a nie tylko tych pomniejszego płazu. W ten sposób można by unieszkodliwić opozycję, bo nawet Unia nie będzie bronić piewców demokracji z wyrokami sądowymi. Zważywszy, że część ze skazanych platformersów robi za twarze KOD-u, to i temu ostatniemu dostanie się po reputacji rykoszetami. Natomiast TK można by nieco spiłować poprzez przyjęcie ustawy, że nie mogą w nim zasiadać sędziowie, którzy przynależeli do PZPR lub byli donosicielami ubecji i lustrować ich aż do kości. Ciekawe ilu z nich by się z obecnego składu ostało. Ja tu widzę do rozegrania piękną wręcz rozgrywkę, ale nie wiem czy Kaczaffi to pokerowo rozegra czy wypieprzy się o własne nogi, jak to ma w zwyczaju?

    Serdecznie pozdrawiam, TF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Tie Fighterze
      Pozostaje kwestia, jaki procent oskarżonych te łachmyty w sędziowskich togach uniewinnią. Bo jeśli tak z 95%, a skażą kilka płotek, może być nieciekawie. Dlatego gdy PiS po podmiankach personalnych odzyska kontrolę nad TK, natychmiast musi klepnąć ustawę o możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności sędziego za udowodnione kurewstwo.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Szanowny tie_ fighter,

    ''...Zgodnie z zapowiedziami ministrowie kolejnych resortów zgłaszają wnioski do prokuratury dotyczące działań i zaniechań ujawnionych w środowym audycie. W sumie do prokuratorów wpłynęło już blisko 30 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.... ''

    http://niezalezna.pl/80394-juz-prawie-30-zawiadomien-do-prokuratury-po-audycie-i-beda-kolejne

    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAŁO!!!!!! Zdecydowanie za mało Piotrze. Wiesz przecież, że nawet pod nadzorem Ziobry nad prokuraturą, pozostają jeszcze sądy, które będą robić wszystko, aby nie skazywać nikogo z szajki złodziei PO. Zatem wiadomo, że aby skazać chociaż 10 sukinsynów z partii kolesi, trzeba złożyć co najmniej 100 zawiadomień i tyle samo spraw skierować do sądu. Wtedy możesz liczyć na góra 10% skazań wyrokami prawomocnymi. Zatem te 30 zgłoszeń, to jest nic, bo skazanie 1 czy 2 sukinsynów z szajki KonDonka nic nie da. Jest tyle przekrętów poprzedniej władzy, że wystarczy dobrze to udokumentować i nie będzie problemu, żeby 300 zgłoszeń złożyć.

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
    2. Szanowny tie_ fighter,

      '' MAŁO!!!!!! Zdecydowanie za mało Piotrze. ''

      Od czegos trzeba zaczac.Wiadomo ze aparat propagandy trzyma but na szyji PIS-u.PIS idzie pod prad korporacja UE ktore traca interesy w III RP.Orban stosuje ''metode salami'' Kaczynski ''metode tarana''.Zwroc uwage ze Orban prawie nie pociagnol bezpieki do odpowiedzialnosci bo ta mu sie ''solidarnie''
      poddala.

      Nie da sie prowadzic jednoczesnie wojny z zachodnimi korporacjami dojacymi polski rynek.Z ich przedstawicielami w EU.Z bezpieczniakami i ich przedstwicielami.Na tylu frontach nie da sie wygrac jednoczesnie.PIS jesli chce sie utrztymac przy wladzy dluzej niz rok ''i isc sladami Orbana'' MUSI ma tylko 2 mozliwosci:

      1. Zaproponowoc bezpieczniakom i ich przedstawicielom imunitet lub

      2. Zagwarantowac zachodnim koncernom i ich przedstawicielom ''zapewnienie monopolu na polskim rynku'' -czyli to co robilo Nowoczesne PO

      Jesli ktos mysli ze da swie wygrac jednoczesnie z nimi jest tak naiwny jak Beck w 1939r.

      jest jeszcze oczywiscie wyjscie trzecie przyjac tzw. ''uchodzcow'' od Niemiec w liczbie powyzej 100k.-jako ze Makrela jest tu w ''duzej potrzebie'' to moze nawet pozwolic na chwilowa strate wplywow niemieckich koncernow w koloni przywislanskiej.Wierze ze rozwiazanie nr. 3 nie bedzie rozwazane przez PIS i jako ze jestesmy dorosli musimy wybracj opcje 1 lub 2

      wesol dzien
      PiotrROI

      Usuń
    3. Brak zgody Piotrze. Interesy bezpieczniaków i zachodnich koncernów są często zbieżne i jednakowoż sprzeczne z polskim interesem narodowym. Podobnie jest z przyjmowaniem "uchodźców". PiS chcąc realizować swój program w oparciu o polską rację stanu nie może i nie powinien dogadywać się z żadną z wymienionych przez Ciebie stron. Bezpieczniacy stworzyli potężną mafię morderców i złodziei na ogromną skalę, a koncerny dążą do hegemonii rynkowej. Jedni i drudzy chcą okradać Polaków i polskie państwo - przede wszystkim polskie państwo. Jak ty sobie wyobrażasz dogadywanie się ze skrajnie wrogimi Polsce organizacjami? Co do "uchodźców", to też jest to działanie na szkodę własnego narodu, a zatem PiS realizując którykolwiek z twoich postulatów dopuściłby się aktu zdrady stanu, a myślę, iż jeden taki akt w postaci "Lisbonki" w zupełności kaczaffiemu wystarczy, bo wie, że co bardziej rozgarnięci Polacy pamiętać mu to będą.

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
  6. Szanowny tie_ fighter,

    Oczywiscie mozna ponownie powiedziec '' Nie oddamy Gdanska'' i zaplaci za to kilkunastoma mln ludzi w ktorej bylo ponad 80% elity.

    '' Nie oddawac Gdanska'' to mozna bylo w 1933 bo moze 1937 ale w 1939r to bylo samobojstwo.

    Podbnie ''nie sku..wic sie'' i rozliczyc bezpieke, pozbawic wplywow to mozna oczywiscie bylo w 1989 no moze a w zasadzie moooooze 2000.W 2016 bedziemy mieli szczescie jak bezpieka podobnie jak Orbanowi podda sie Kaczynskiemu.

    Oczywiscie ze zgadzam sie z toba ze i jedni i drudzy powinni dostac ''kopak i kraty''. jednak w realnym zyciu nie ma na to szans.

    Jak to mawial klasyk ''Grac mozna tylko tak na ile przeciwnik pozwala'' a tu mamy kilku przeciwnikow z ogromna mozliwosciami.Z jednym znowu mooooze PIS sobie poradzi lecz z 2ma nie ma najmniejszych szans i mam nadzieje ze nie bedzie na tyle glupi zeby sie walki na kilku frontach podjac.Gdyby jednak tak zrobil skonczylo by sie to zle (czyli powrot do wladzy na 8 lub wiecej lat jakiejs kolejnej ''platformy nowoczesnego KODu PO'') albo bardzo zle (cos w rodzaju ''majdanu'' , zielonych ludzikow, krymu itd)

    wesolego popoludnia
    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Piotrze,

      Tych przeciwników stosunkowo łatwo rozbroić, ale trzeba to robić nie do końca "eleganckimi" metodami. Otóż Kaczaffi ma do dyspozycji narzędzia, których nie mają tamci. Ma przynajmniej częściowo oddane sobie służby - te zwerbowane jeszcze przez Kamińskiego i mają organy skarbowe. Bezpieczniaków można wykończyć ich własnymi metodami posuwając się do prowokacji i choćby podrzucania dowodów. natomiast tych drugich można stępić skutecznie nawałowymi kontrolami Urzędu Skarbowego, PIP, PIH, SANEPID i całą resztą instytucji kontrolnych, których w Polsce skolko godno. Zamiast wymierzać ostrze tych instytucji w zwykłych Polaków, jak to miało miejsce do tej pory, można to ostrze skierowac przeciw bandytom z WSI i przeciw białym kołnierzykom z wielkich koncernów. Pamiętam pewien odcinek z serialowego Pitt Bulla, gdzie jeden z policjantów nie mogąc przyskrzynić legalnie groźnego bandziora podłożył mu pół kilo hery i posłał za kratki. Tu trzeba działać dokładnie w ten sam sposób. Gdybym chciał zneutralizować takiego dajmy na to Michnika, to podłożyłbym mu w biurze herę, a do komputera zapakował tony dziecięcej pornografii. I już po Michniku. Pytanie tylko brzmi, czy Kaczaffi dał by sobie radę w takiej grze, czy przewróciłby się o własne nogi?

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
    2. Czcigodny Piotrze
      Moim zdaniem masz wiele racji. Pozwolę sobie też zauważc, że za urzędowania Kiszczaka była wojskowa "informacja", czyli WSIoki, kompletnie stłamsiły byłe ubolstwo o rodowodzie milicyjnym. Za cezurę uważam rok 1985, kiedy to niejaki "generał" SB Milewski, ubek od zawsze, został pozbawiony wszystkich stanowisk w KC.
      Czyli jak w Bizancjum, masz konflikt "zielonych" z "niebieskimi", którym podczas gry w trzy karty na okrągłym stoliku, umknęły co tłustsze kąski, więc bandziory mają żal. A o WSIokch dużo wiedzą. Co o tym sądzisz?
      I dla wygody, proponuję tę arcyciekawą dyskusję zlokalizować w tym wątku, bez otwierania nowych.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Szanowni Niedzwiedziu & tie_ fighter

      ''Moim zdaniem masz wiele racji''

      Takie rozwiazanie jakie proponuje tie_ fighter byloby mozliwe gdyby spoleczenstwo skladalo sie z ludzi takich jak my lecz tak nie jest.Polska elita zostala zgladzona w 80% przez niemcow reszte wymordowali albo zmusili do takiej czy innej ''kolaboracji'' a w najlepszym przypadku zepchneli na tottalny margines sowieci.

      Wszyscy wiemy '' co powinno byc zrobione'' problem polega na dosc mocny ''przeszacowaniu'' swoich sil przez ''prawice'' i jednoczesnym niedoszacowaniu postkomuchow i reszty kolaborantow.

      To ze jedna sluzba z druga sie pogryzie to male pocieszenie gdyz raz ze wiekszosc tych ''sluzb'' obecnie rozkazy przyjmuje juz dawno nie tylko z nad wisly.Mozna oczywiscie wybrac jedna ze ''sluzb'' albo wszystkie i zapewnic im ''nietyklnosc'' i lepsza kase od ''sasiadow'' na zerowaniu na majatku panstwowym (straty i tak wielokrotnie mniejsze niz kiedy zeruja na tym obcy.)


      Ale nikt mnie nie przekona ze da sie jednoczescie wygrac ''wojne'' walczac jednoczesnie ze:

      sluzbami bedacymi w takim stanie jakie sa.

      interesami obcych panstw i korporacji

      ludzmi umoczonymi w taki czy inny sposob w obecnym czy poprzednim systemie

      W takie rzeczy moze wierzyc jakis mlody idealista ktory kompletnie nie zdaje sobie sprawy jaka pajeczyna powiazan ma do czynienia.

      Reasumujac, jedyna szansa na polepszenie sie warunkow nad wisla jest taka ze PIS zdal sobie sprawy ze ''wszystkich skur...synow'' nad wisla jednoczesnie nie pokona.Wybierze sobie jedna grupe '' skur...synow'' ktora ''dofinasuje i zapewni bezkarnosc'' i ktora bedzie po cichu, dla PISu pcyfikowala reszte aby PIS mial czas na reformy podobne do tych jakie robi Orban.

      Jesli PIS bedzie na tyle glupi ze bedzie chcial ''rozliczyc wszystkich zlodzieji i skur..synow'' nad wisla to w najlepszym wypadku zostanie zmieciony ze sceny a w najgorszym beda nad wisla dzialy sie rozne ''majdany'' czy inne ''zielone ludziki''

      Wiem ze to moze sie wydawac szczegolnie dla ludzi mlodych ''zgnilym kompromisem'' lecz w obecnej sytlacji nikt nie pozwoli III RP na szybkie wyrwanie sie naszego kraju z zelaznego uscisku jednoczesnie towarzyszy radzieckich,niemieckich,bukselskich i tubylczych sluzb.Parfrazujac Sikorskiego komus bedziemu musiel dalej te ''laske robic'' ale nikt nie powiedzial ze musimy ja robic za darmo, a zyski powinny byc inwestowane w budowe elity czyli silnej klasy sredniej tak jak to mialo miejsce np. w Fillandii i armie tak jak to mialo miejsce w Turcji.

      PiotrROI

      Usuń
  7. Szanowni autorzy i przyjaciele blogerzy,

    Swego czasu napisałem, że gdyby wprowadzić zasadę odpowiedzialności rządzących przed rządzonymi i gdyby za jej pomocą karać wszystkich winnych zaniedbań i marnotrawstwa, to państwo mogłoby oszczędzić kilkadziesiąt miliardów złotych. Za przykład podawałem wydatki Ministerstwa Kultury dla rozmaitych mniejszości, ceny budowy autostrad i nieudane projekty informatyczne. Mimo to, wszyscy pukali się po głowie i mówili ,,Bzdura, głupota. Gdyby mogli tyle oszczędzić, to nie byłoby dziury budżetowej''.

    Nawet nie potrafię się teraz cieszyć. Od lat przeglądam raporty NiKu, czytam ustawy budżetowe i staram się dochodzić ile pieniędzy marnuje się na czcze głupstwa. PiS odkrył zaledwie jedną kartę z całej talii. Powinni w najbliższych latach złożyć nie sto, a tysiąc wniosków do prokuratury. Zniszczyć całą szajkę złodziei z PO, dobrać się do sukinkotów z SLD i PSL, tych małych mafii, ich powiązań biznesowych, do zarządów spółek...

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Robercie
      Pod Twoim pomysłem redakcja podpisuje się oburącz. Skończenie z ponoszeniem "odpowiedzialności politycznej" za miliardy wyrzucone w błoto i zastąpienie jej odpowiedzialnością karną to konieczność. Niestety prawo nie działa wstecz, Norymberga była wyjątkiem.
      A te pieniądze wydawane na kompletne idiotyzmy to również skutek przynależności do euroburdelu, bo często wynika to z różnych "eurodyrektyw".
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Obawiam się, że PiS pomimo chęci nie zdąży tym pospolitym złodziejom z PO-ZSL dobrać się do d...y. Ta przestępcza organizacja odpowiednio się zabezpieczyła przed taką możliwością.
    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/877766,okres-przedawnienia-w-kodeksie-karnym-to-kolejny-uklon-wobec-przestepcow.html
    klawisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Klawiszu
      Niestety masz rację. Zaczęli od likwidacji kary śmierci, potem to przedawnienie. Jest to zadanie dla tęgich i uczciwych prawników, ale może możnaby "dokleić" niszczenie polskiej gospodarki do zbrodni komunistycznych, które chyba nie podlegają przedawnieniu. W końcu tych sukinsynów powieszono w Norymberdze za zbrodnie popełnione PRZED uchwaleniem prawa, na podstawie którego ich skazano.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. A tu wprawdzie nie na temat ale o tym jak prezydent Duda został wygwizdany. Wisiało to na onecie przez parę dni a o tym cicho sza.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/boniek-kibice-legii-wywiesili-kontrowersyjny-transparent-bo-probowano-im-wmowic-ze-gwizdali-na-prezydenta
    klawisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Klawiszu
      Dzięki za ten link. Nie jestem fanem Bońka jako działacza, jako trener reprezentacji ośmieszył się (0:1 z Łotwą w Warszawie). Ale jego notowania w moich oczach wzrosły po tym newsie. Bo potrafił powiedzieć w oczy TW "Stokrotce", że w sprawie tych gwizdów łgała w żywy kamień i doigrała się na własne życzenie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń