poniedziałek, 29 maja 2017

List prezesa Kaźmierczaka

O panu Cezarym Kaźmierczaku, prezesie zrzeszającego mały i średni polski biznes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, po raz pierwszy usłyszeliśmy na przełomie roku 2015 i 16. Resort wicepremiera Morawieckiego wypichcił wtedy pierwszą wersję "ustawy o handlu wielkopowierzchniowym". Tak bezdennie idiotyczną że biła ona przede wszystkim w małe polskie sklepy i spowodowała że przed budynkiem sejmu odbyła się demonstracja ich właścicieli. Pan Kaźmierczak zareagował wtedy w pełni konstruktywnie pisząc list otwarty do ekonomicznego guru PiS. W którym zaproponował pomoc prawników ZPiP, skoro zadanie to przerosło możliwości Ministerstwa Finansów.
Potem kilka razy mieliśmy okazję czytać jego wypowiedzi na tematy gospodarcze, zawsze były rozsądne. Ale ostatnio pan prezes dał również próbkę poczucia humoru naprawdę wysokiej próby. Z portalu "Prawy.pl"


Dowiedzieliśmy się że napisał on list otwarty do eurourzędasa który wniósł istotny wkład do potocznej polszczyzny. Bowiem od pewnego czasu dawne określenie "nawalony jak Messerschmitt" jest wypierane przez "nawalony jak Junkers". Nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności zacytowania tego listu na naszej witrynie ku wygodzie Szanownych Czytelników, bowiem u nas żadne wyskakujące okienka nie zakłócą przyjemności lektury listu pana prezesa Kaźmierczaka.

Stary Niedźwiedź
Flavia de Luce
Refael 72


Warszawa, 23.05.2017

Szanowny Pan
Jean-Claude Juncker
Przewodniczący Komisji Europejskiej
Bruksela

Wielce Szanowny Panie Przewodniczący!

Z rosnącym niepokojem patrzę, jak chce Pan wysłać tysiące uchodźców, którzy cudem uniknęli śmierci z rąk Assada bądź ISIS, pod jarzmo kaczystowskiego reżimu w Polsce. To po to ci ludzie narażając życie płynęli na dziurawych łajbach do nowoczesnej i postępowej Europy, żeby teraz zesłał ich Pan do KatoCiemnogrodu na Wisłą, który budzi takie przerażenie Sił Postępu?
Ma Pan serce jak step ukraiński, Panie Przewodniczący!
Jeśli mi Pan nie wierzy – posłucha Pan niekwestionowanych Autorytetów Moralnych. Przecież reżyserka Holland wyraźnie mówi, że obecnie w Polsce jest gorzej niż za Hitlera i Stalina, a aktorka Janda w sposób jednoznaczny stwierdza, „że ludzie w Polsce nigdy nie bali się tak jak teraz”. Aktorka Cielecka zaś „czuje się w tramwaju jak żydowskie dziecko za okupacji” Taki los chce Pan zgotować tym cudem uratowanym ludziom?
Panie Przewodniczący! Nie dziwią mnie te opinie. W naszym kraju nie jest dobrze. Począwszy od zbrodniczego pozbawienia prenumeraty przez rządowe agencje Gazety Wyborczej poprzez niedopuszczenie do udziału w programie na TVP Info charyzmatycznego Jarosława Marciniaka jako reprezentanta KOD, w miejsce zaproszonego Mateusza Kijowskiego a skończywszy na wykluczeniu posła Szczerby z obrad Sejmu za wyrażenie uczuć do Marszałka tej samej płci. To tylko wybrane, niektóre zbrodnicze czyny kaczystowskich siepaczy.
Kto jak kto ale Pan, jako chrześcijanin dumny członek Chrześcijańsko-Społecznej Partii Ludowej nie powinien posyłać ludzi do piekła!
Nie lepiej jest w gospodarce. Morawiecki z Kowalczykiem tak zastraszyli polskich przedsiębiorców, że ci biedni ze strachu nie mogą spać po nocach i wykręcili zawstydzający drugi w wysokości wzrost gospodarczy w Europie, zatrudnili milion Ukraińców a bezrobocie doprowadzili do najniższego o poziomu w historii III RP. Wszystko to ze strachu przed reżimem Szydło. I polski rząd zamiast nad tym ubolewać – bezwstydnie chwali się tymi wynikami nienawiści, wszędzie je eksponuje za nic mają uczucia innych narodów Europy! Wstyd i żenada!
I jeszcze ten Marczuk – polecam Panu przyjrzeć się ptaszkowi – odebrał dotacje państwowe do teatru aktorki Jandy, który latami świetnie radził sobie rynkowo, i przeznaczył je na zbrodniczy program 500+, który zlikwidował w 90% ubóstwo wśród dzieci. To są brudne, zabrane kulturze pieniądze – są znakiem hańby rządzących i obrazem męczeństwa aktorki Jandy.
Panie Przewodniczący! Apeluje do Pana sumienia! Pan nie każe tych biednych ludzi zsyłką do mojego strasznego kraju! Ale jeśli Pan nie posłucha mnie jednak i okaże się Pan bezwzględny – to może im jednak jakieś cross-cultural szkolenie zrobić, bo naród u nas ciemny i dziki i za obmacywanie kobiet w tramwaju, to można w ryj dostać i to od całkiem trzeźwego. Wiem, że w to ciężko uwierzyć.
Zapraszam Pana do mojej umęczonej przez kaczystowski reżim Ojczyzny, żeby osobiście Pan się przekonał, że wysyła Pan ludzi do piekła. Jako dodatkową zachętę informuję Pana, że w najmniej postępowym regionie, u mnie na Podlasiu, „Duma Puszczy Knyszyńskiej” nigdy nie wysycha, a miejscowa ludność tylko szuka pretekstu, żeby okazać swoją gościnność.

Łącze należne wyrazy

Cezary Kaźmierczak
Prezes Komitetu Obrony Uchodźców w Organizacji

9 komentarzy:

  1. Jarek Dziubek29 maja 2017 07:37

    Szanowni Autorzy, ostatnio jakaś idiotka z Gazety Wybranej powiedziała, że jeśli przyjmiemy 7000 uchodźców, a potem jeden z nich się wysadzi i zginie 10 Polaków, to i tak będziemy mocno do przodu, bo uratujemy 6999 osób.
    I teraz nie wiem, czy ona też sobie jaja robiła, niczym pan Cezary, czy może tak na poważnie? Jeżeli to żart, to OK, a jeśli na poważnie, to też OK. GW tak się pogrąży, aż w końcu zejdzie ostatecznie.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Jarku
      Biorąc pod uwagę wspólną cechę pisujących w GWnie, czyli IQ niższy od numeru obuwia, to ona powiedziała to całkiem serio. Mógłbym jej marzenie zaakceptować, ale pod jednym warunkiem. Musiałbym mieć 100% gwarancji że ten ciapaty wtargnie na posiedzenie kolegium redakcyjnego GWna i tam zrobi to bum. Samo wejście do budynku Agory nie wystarczy bo ochroniarz czy portier nie są winni.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Jarek Dziubek30 maja 2017 07:04

      Szanowny Niedźwiedziu, jesteś mistrzem ciętej riposty. Takiego mistrzostwa brakowało współdyskutantom wybranej kretynki, bo gdyby ktoś jej w podobnym stylu odpowiedział, merdia na pewno by doniosły jako przykład ksenofobii lub jakiejś innej myślozbrodni.
      Ale gdyby Twą odpowiedź przeanalizować dogłębnie, to jest szansa. Skoro ciapate znalazły redakcję Charlie Hebdo w Paryżu, to może i na Czerską umieliby trafić. W redakcji francuskiego pisma nikt też bum nie robił, tylko pociągnął towarzyszów z kałacha. To kolejny zysk, bo wówczas nie ginie zamachowiec. Zatem gdyby redakcja Wybranej się poświęciła, rachunek wyglądałby jeszcze korzystniej. Życie 7000 uchodźców w zamian za 10 niekoniecznie Polaków.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Czcigodny Jarku
      Twoja hipoteza brzmi co najmniej kusząco ale obawiam się że zbytnio teoretyzujemy. O ile we Francji wszyscy zainteresowani wiedzieli że ten lewacki szmatławiec robi sobie jaja również z burdeltaty Allacha, o tyle o istnieniu szechterowego szmatławca przeciętny ciapaty nie ma pojęcia. Nie mówiąc już o tym że ów szmatławiec selektywnie pluje w twarz polskim katolikom (inne konfesje chrześcijańskie odłożyli na potem?). Więc dla dżihadowskiego bydła jest sojusznikiem. Dlatego znacznie łatwiej takiemu bydlęciu jest wleźć z ładunkiem między wiernych wychodzących z kościoła. Wyobrażam już sobie ile usprawiedliwień wynalazłby wtedy rzeczony szmatławiec.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Szanowna Redakcjo,

    Ominęło mnie to wcześniej, dlatego dziękuję wam serdecznie za dostarczoną mi dziś porcję śmiechu! Zapłaciłbym każdą sumę pieniędzy, za możliwość choćby chwilowego ujrzenia miny tego menela, gdy (o ile w ogóle) przeczyta list. Życzę mu jedynie więcej takiej korespondencji! Pragnę też zwrócić waszą uwagę na ciekawą paralelę: jak pewnie dobrze wiecie, w starym, acz nie dobrym ZSRR, wszystkie istotne decyzje podejmowało grono prostaków, będących najczęściej po paru butelkach wódki i obrzucających się rynsztokowymi inwektywami. W tym celu wystarczy poczytać dowolną biografię takich wybitnych osobistości jak Beria. Swego czasu wielu komentatorów porównało ZSRR do Unii Berlińskiej. Czy zatem komisarze unijni po prostu nie kontynuują chlubnej tradycji Berii, Stalina, Trockiego, Lenina, a także naszych rodzimych Różańskich, Moreli, Fejginów, Michników i innych Światłych? To wszystko wszakże jedna wielka rodzina! Nie dziwi więc ich język, inteligencja ameby, zerowa kultura osobista i wiecznie zapijaczone mordy. Wszakże nie ma komunisty bez litra albo dwóch!

    Natomiast dla przedsiębiorców mam ofertę: jednoprocentowy podatek od przychodów na miejsce obecnego CIT.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Robercie
      Masz rację że ci eurokomisarze to w jakichś 90% ostatnia swołocz, godni następcy sowieckich "ludowych komisarzy d/s takich czy owakich". Za słownictwo takich chamów jak choćby Bieńkowska nie dałbym złamanego grosza. Ale wydaje mi się że o ile sowieccy chlali wódę ood kiełbasę czy słoninę, ci brokselscy wiedzą o istnieniu bardziej wyszukanych przysmaków. Ale nie zdziwiłbym się gdyby przynajmniej niektórzy popijali homara koniakiem.
      Twoja propozycja podatkowa wygląda bardzo interedująco, ale bez bardziej szczegółowych wyliczeń nie potrafię się do niej odnieść. Muszę tu dodać że doniesienia o obecnej rentowności Jastrzębskiej Spółki Węglowej czy stoczni oraz znacznie mniejszy od założonego deficyt budżetu świadczą jednoznacznie o oczywistej sprawie. Jak bardzo szajka ryżego volksdeutscha okradała Polskę.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,

    Faktycznie, śmieszny list, przy czym... nie każdemu musi być do śmiechu. Jak dla mnie słowa "reżim kaczystowski" powoli przestają być fajnym żartem, a stają się rzeczywistością. Pierwsze dziecko urodziło mi się jeszcze "za Tuska". I owszem, pół żartem, pół serio, mówiłem, że trzeba uważać, bo nam dziecko zabiorą dosłownie za nic. Na ówczesne czasy odbieranie dzieci za "zbytnią pobożność", częsty płacz czy klaps w sklepie było plagą. Jednak trzeba było się mimo wszystko bardzo postarać, by nam to dziecko odebrano. A przede wszystkim nie należało iść po żadną "pomoc socjalną" i wówczas problem znikał, bo dziecko było poza systemem.

    A dzisiaj? W czasach tow. ministra Radziwiłła (czy istnieje choć jeden Radziwiłł zapisany pozytywnie w naszej historii?...) w systemie są wszystkie dzieci z uwagi na obowiązkowe szczepienia. "Za Tuska" szczepienia były jeszcze jedynie obowiązkiem obywatelskim i w dodatku było ich mniej niż obecnie. Nikt za nieszczepienie dzieci nie odbierał, a sprawy sądowe z SanEpidem wygrywali rodzice. Obowiązek szczepień co prawda rzutem na taśmę zafundował nam rząd tow. Kopacz, ale podpisał już prezydent Duda... Później tow. min. Radziwiłł dorzucił obowiązkowe, w większości przypadków niepotrzebne szczepienie przeciw pneumokokom, a refundowana szczepionka ponoć jest wyjątkowym świństwem. Poza tym Rzecznik Praw Dziecka obiecał ograniczenia praw rodzicielskich dla rodziców odmawiających szczepienia dzieci... Może powinien zmienić nazwę na Rzecznik Praw Koncernów Farmaceutycznych?

    Piszę o tym, bowiem niebawem urodzi mi się drugie dziecko, podpadające już pod radziwiłłowe paragrafy i niestety widzę, że obecny rząd będzie dla niego większym zagrożeniem niż dla pierwszego był rząd Tuska. Niestety, "reżim kaczystowski" to nie żart, to rzeczywistość...

    Pozdrawiam serdecznie,
    Imperator

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ave, Imperator!
      Tak na szybko pozytywnie oceniam hetmana Krzysztofa "Pioruna" Radziwiłła za wojny ze Szwedami i Moskwą na początku XVII wieku. Czcigodny Piotr Roi być może uzupełniłby ten wykaz.
      Co się tyczy spłukiwania postawionego przez komuchów stolca o nazwie Narodowy Fundusz Zagłady, idzie jak po grudzie. Mój przyjaciel chirurg mawia że Geniusiowi Żoliborza Trylogia się kompletnie pochrzaniła. Bo ministrem zrobił Radziwiłła a zrobienie porządku z NFZ to robota dla Wiśniowieckiego.
      A w kwestii szczepień masz 100% racji. Na łapownika nie wygląda więc pewnie nawiedzony doktryner, co w Pobożności i Socjalizmie jest normą.
      Bardzo Ci współczuję i pozdrawiam melancholijnie.

      Usuń
  4. Jeśli uważa Pan, że list tego człowieka do Przewodniczącego Komisji Europejskiej jest szczytem humoru i ośmieszeniem Junckera, to jest Pan - i reszta pisowców - w wielkim błędzie. A jak teraz, po takim liście, gdzie operuje pan Kaźmierczak znanymi nazwiskami, nastąpi hejt na Polskę, bo pismaki nie będą zastanawiać się nad merytorycznością tego listu, a zwietrzą jedynie dobry temat do napaści na Polskę. Czy Pan i ten człowiek, któremu w 2009 prezydent Lech Kaczyński nadał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, pomyślał o ewentualnych konsekwencjach? Znowu będziemy mieli oszczerstwa podobne do tych "polskich obozów śmierci", ale widocznie niektórym Bozia rozum odebrała i dlatego sprzyjają PiS-owi.

    OdpowiedzUsuń