czwartek, 22 maja 2014

Eurowybory



Zacząć musimy od przeprosin za długą przerwę w publikowaniu kolejnych wpisów. Złożyły się na nią remont mieszkania Starego Niedźwiedzia (a więc konieczność szczelnego zawinięcia na dłuższy czas w folie komputera) oraz nawał obowiązków zawodowych Tie Fightera. Bowiem w próżnujących kapitalistycznych krwiopijców wierzyć mogą jedynie ciotki stalinówki czy cioty eurokomunistki.
Wielkimi krokami zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Partie polityczne prześcigają się w… no właśnie w czym? Obecna elita polityczna już tak jest zaprogramowana że jedyne co potrafi to wykorzystywać media do szerzenia propagandy sukcesu lub do atakowania swoich oponentów. Zacznijmy od początku, jaki Polacy mają wybór?
Przypomnijmy że ogólnopolskich komitetów wyborczych jest dziewięć. Siedem z nich, czyli Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Europa Plus Twój Ruch, Prawo i Sprawiedliwość, Sojusz Lewicy Demokratycznej-Unia Pracy, Polska Razem Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro, nazywane są partiami systemowymi. Gdyż ludzie je tworzący, poza tzw. Ruchem Podtarcia Palikota uczestniczyli już w różnych konstelacjach rządowych. Niekoniecznie pod obecnym szyldem - w PO i w PiS doszło przecież do podziałów. Natomiast jako partie pozasystemowe traktowane są Nowa Prawica  Janusza Korwin-Mikke i Ruch Narodowy.
O komitetach „systemowych” nie warto się zbytnio rozwodzić. Zbyt wysoko cenimy sobie inteligencję naszych Czytelników aby poświęcać im zbyt wiele uwagi. Więc jedynie w telegraficznym skrócie przypomnimy ich najistotniejsze cechy i „dorobek”.
Rządząca od 7 lat PO nie przedstawia jakichkolwiek pomysłów na wyjście z narastającego kryzysu wszystkich dziedzin życia, od budżetów polskich rodzin poczynając a na jakości służby zdrowia, szkolnictwa, wymiaru (nie)sprawiedliwości czy stanie finansów publicznych kończąc. Jako kandydatów do Hyde Parku zwanego Parlamentem Europejskim, wystawia znanych z nazwiska byłych sportowców (Otylia Jędrzejczak, Roman Kosecki). Nie mających pojęcia o polityce ale gotowych na komendę podnosić łapę. Plus tak „zasłużone” postacie jak Mengele polskiego budżetu Jan Vincent Rostowski czy zamieszany w FOZZ Dariusz Rosati. Szpicel SB Boni jest wisienką na tym torcie.
O zielonej ladacznicy pisaliśmy nie raz. Od pań uprawiających nierząd w celach zarobkowych różni się głownie tym że „za dopłatą” zrobi wszystko. Jej kandydaci to miedzy innymi Jolanta Fedak i Władysław Kosiniak-Kamysz czyli była i obecny minister pracy. Jesteśmy pewni że gdyby ministerstwo to zostało zlikwidowane, na rynku pracy nie byłoby gorzej niż jest obecnie. A co się tyczy nepotyzmu, najlepiej chyba zilustrował to czcigodny Yarrok (pozdrawiamy serdecznie!) rysując dowcip przedstawiający rozmowę Kłopotka z Pawlakiem, z następującym dialogiem:
- Walduś, co to jest ten niepotyzm?
- Gieniu, to znaczy że nie po to jesteś ministrem żeby nie załatwić szwagrowi ekstra posady!
SLD to rehabilitacja PRL i Jaruzelskiego plus afery typu „węglowej” czy Rywina. Do Europarlamentu wystawiają byłego piłkarza Żurawskiego, klauna czyli profesor nienadzwyczajną Senyszyn, Adama Gierka oraz Annę Kalatę która do ZUS nie dopłaciła a nawet wyciągnęła z niego ponad milion złotych. Pokraczna mieszanka hasła „komuno, wróć!” i moralności PO.
O komitecie „Europa chlust & (rzekomo) „twój ruch” najlepiej świadczą jego liderzy. Czyli dający sobie nie w szyję lecz w goleń magister Kwaśniewski, jego podczaszy a niejednokrotnie i podstoli Siwiec czy kuglarz a Biłgoraja. A tacy kandydaci jak Kazimiera Szczuka, Jan Hartman (szef polskiego oddziału tak jadowicie antypolskiej organizacji jak B’nai B’rith) czy ongiś „warszawski mostowiak” a potem twórca Puszczy Piskorskiej, nie pozostawiają złudzeń co do „programu” koncentrującego się na legalizacji handlu narkotykami i przeforsowaniu pedalskich ślubów.
O uciekinierach z PO (Gowin i spółka) musimy powiedzieć że można podać im rękę (szczególnie pastorowi Godsonowi), mając pewność że po tej czynności nadal będzie zakończona pięcioma palcami. Jak na byłych platformersów to bardzo dużo ale my (a chyba i szanowni Goście „Antysocjala”) stawiamy politykom wyższe wymagania. Zresztą mamy przeczucie graniczące z pewnością że jest to „jętka jednosezonówka” a najbliższe wybory krajowe będą oznaczać  kres jej żywota. W zasadzie podobne zdanie mamy o komitecie Zbigniewa Ziobry. Motywacje jego i jego kolegów secesji z PiS były wprawdzie inne (nie moralne dno Tuska lecz dyktatura prezesa Jarosława) ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że również jest to efemeryda. Co potwierdziły decyzje podobnego do prosiaka Michała Kamińskiego i Joanny Kluzik-Rostkowskiej którzy bez wahania się sprzedali.
I czas na PiS. Naszym zdaniem podstawowymi mankamentami tej partii są jej ewidentnie wodzowski charakter (równie wodzowska PO to przecież nie partia lecz szajka). Oraz koncentrowanie się na tym co wódz uważa za najważniejsze, przy znikomym zainteresowaniu problemami które są ważne dla potencjalnych wyborców PiS. Nie ulega wątpliwości że to co się wydarzyło w Smoleńsku jest obelgą dla Polaków a sposób postępowania (nie)rządu Tuska w tej sprawie wyczerpuje znamiona zdrady stanu. Ale skoro przeciętnemu wyborcy ta tematyka się już przejadła, można co najwyżej ubolewać nad kondycją moralną rodaków. A w polityce walić jak w bęben w łapownictwo, sprostytuowanie się wymiaru (nie)sprawiedliwości i zapaść dosłownie każdej dziedziny życia publicznego. I podawać własne recepty na choć stopniową poprawę tych mankamentów (gadać o gruntownej sanacji w ciągu jednej kadencji może tylko skończony oszust). A tego nie widzimy. Więc nie dziwi nas aforyzm Milom, która kilka lat temu powiedziała że Polacy mają wybór między szajką a sektą.
A jak mają się sprawy w gronie „partii niesystemowych”, za które uważa się Nową prawicę JKM i Ruch Narodowy?
Na temat nowego produktu JKM obszerną opinię wygłosił znany blogger posługujący się nickiem Matka Kurka. 
Więc ograniczamy się do podania linku do jego uwag, sami dodając jedynie jedną ale istotną. Twór jest istotnie nowy ale twórca czyli „agent śpioch” bardzo stary, wręcz już liniejący. I poza dyskusją stanowiący od wielu lat stały element systemu.
Stawkę zamyka absolutna nowość, a zarazem jakość na polskiej scenie politycznej, a mianowicie Ruch Narodowy. W sferze światopoglądowej stojący na straży tradycyjnych wartości, wzbogaconych o chrześcijańskie korzenie naszego narodu. W sprawach gospodarczych RN opowiada się za wolnym rynkiem, ale bez tak charakterystycznego dla rządów Tuska, dyktatu wielkich korporacji. RN obok pewnej normalizacji życia publicznego, optuje za usunięciem z życia publicznego partii pookrągłostolowych. Oraz wszelkich przetrwalników dawnego systemu, poutykanych we wszystkich obszarach życia publicznego, czy gospodarczego, pokroju Kiszczaka, Jaruzelskiego czy Baumana. Zamiast na sale wykładowe, salony prezydenckie czy do studiów telewizyjnych, powinni oni wreszcie trafić przed odepchlony z pokomunistycznych dyspozycyjnych szumowin uczciwy sąd. RN jest też gwarantem zatrzymania kolejnych fal cywilizacji śmierci i wszelkich zboczeń towarzyszących genderowemu zbydleceniu. Jako inicjatywa oddolna RN może nieco przypominać „Solidarność”, ale z całą pewnością nie jest on tak bardzo naszpikowany agentami. Dodatkowo narodowcy wreszcie odcięli się od staroendeckiej pępowiny. Czyli tyleż bezkrytycznej co po doświadczeniach II Wojny Światowej i PRL wręcz idiotycznej rusofili. Co spowodowało że SN zaczął ich traktować jako wiarygodną formację polityczną.
Czas na morał. Jak zagłosujemy?
Gdyby w najbliższą niedziele odbywały się wybory do sejmu RP, TF zagłosowałby na narodowców. A SN po wzięciu solidnej porcji leku przeciwko chorobie lokomocyjnej, poparł listę PiS. W myśl zasady że w ten sposób maksymalnie zaszkodzi PO. Bowiem wbrew urojeniom pewnego obłąkanego kmiotka, w gronie redakcji nie obowiązuje żaden wymóg jednomyślności. Ale fakt iż są to wybory do karykatury parlamentu, mającego mniej więcej tyle do gadania co radziecki w czasach ZSRR, stwarza możliwość dokonania ciekawego eksperymentu. A mianowicie odrzucenia straszaka zmarnowanego głosu i sprawdzenia realnego a nie załganego przez lokajskie sondażownie poparcia dla Ruchu Narodowego. Którego obecność w polskim sejmie zmusiłaby PiS do zejścia na ziemię i uszczegółowienia swojego programu w kwestiach istotnych dla przeciętnego zjadacza chleba. Co miałoby dla polskich spraw zbawienny skutek.

Stary Niedźwiedź i Tie Fighter

65 komentarzy:

  1. @Stary Niedźwiedź

    Nie wiem,czy JKM to "śpioch".Nie udowodnię,więc daruję sobie,ale że odpali torpedę we własnej ładowni tuż przed wyborami - jak zwykle - mówiliśmy tu już jakiś czas temu.To jest pewniak.Czy gra na zlecenie,czy "układ" kręci nim jak małpą na drucie wykorzystując jego manię wielkości i narcyzm,to już rzecz druga.Efekt się liczy,czyli rzeczywiście proszkowanie i neutralizowanie prawicowego antyplatformianego elektoratu.
    Ja zrobię tak jak Ty,Stary Niedźwiedziu,to nie jest czas pięknoduchów i demonstrowania swojej bezkompromisowości dla samego jej demonstrowania.Te wybory to też próba generalna przed przyszłorocznymi,badanie grubości lodu.
    Zagłosuję na PiS teraz i zagłosuję na PiS w przyszłym roku i nawet żadnej aviomariny nie potrzebuję,mamy władzę ,która
    dla utrzymania "układu" gotowa jest na każdy stopień wasalizacji tego kraju- z czym się już nawet nie kryje- i tracąc punkty będzie to bez zahamowań realizować,bo nie ma odwrotu.I to jest bezwzględna prawda,tu się nie można oszukiwać
    Ja rozumiem,że Narodowcy też walczą o pozycję antyplatformianego lidera,ale dopóki - i to już z pozycji planktonu -
    rozgrywają jakieś wojenki z PiS - jedynym potencjalnym strategicznym sojusznikiem - nie ma o czym gadać.
    Politykę w tym wydaniu ćwiczymy od lat i jest to sprawdzony przepis na klęskę.Szkoda głosu i papieru

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Jugglerze
      Znana Ci z tego blogu i naszej korespondencji Milom, powiedziała że zmieniła zdanie i w każdych wyborach w których jako mieszkająca za granicą Polka ma prawo głosu, na pewno weźmie udział. I z ciężkim sercem zagłosuje na strażaka - pierdołę. W nadziei że ten strażak jakimś cudem zapobiegnie dalszemu rozprzestrzenianiu się pożaru, wznieconego przez piromana - skurwysyna.
      Więc jak już pisałem, gdyby za dwa dni odbywały się wybory do polskiego parlamentu, postąpiłbym tak jak Milom czy Ty. Ale uważam że parlamentarna reprezentacja narodowców miałaby zbawienny wpływ na umocnienie kontaktu prezesa z rzeczywistością i zwykłymi ludźmi. Bo obecnie, korzystając z braku alternatywy dla elektoratu prawicowego, robi co chce i na oczekiwania tegoż elektoratu po prostu sobie bimba.
      Taka szansa na zbadanie grubości lodu, przy zerowych kosztach własnych i na dodatek zrobione wtedy gdy takie badanie jest tak bardzo potrzebne, szybko się nie powtórzy. Więc jako pragmatyk nie mogę powiedzieć złego słowa pod adresem tych którzy je przeprowadzą.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. W wyborach parlamentarnych zagłosuje na PiS lub na Ruch Narodowy właśnie ale w tych wyborach...wcale. Powiedziałem sobie, że nie przyłożę ręki do wyścigu mieszanki ignorantów, darmozjadów, nierobów i idiotów do koryta wypchanego po brzegi forsą. Nie pomogę żadnemu z nich w dorwaniu sie do rzeki pieniędzy aby mogli decydować o krzywości banan czy wędzeniu wędlin. Przynajmniej będą miał czyste sumienie.
    Co do JKM, który to ma być niby czarnym koniem tychże wyborów (co raz bardziej boje się, że faktycznie mogą przekroczyć próg wyborczy głosami fanboy-ów studentów i zbuntowanej ogłupionej internetem młodzieży) - może nawet zgodziłbym się z niektórymi postulatami partii ale jak słyszę dukanie pana Mikkego o gwałtach, hitlerze, podatku półgłowkowym i wprowadzaniu monarchii to mam ochotę zadzwonić do Tworek z wiadomością, że im pacjent nawiał.
    Tekst jak zwykle ciekawy i jak zwykle reklamuje Waszego bloga gdzie się da :)

    MACIEKOZI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny MaćkuOzi
      Oczywiście Twoja diagnoza odnośnie pchania się do kasy i żałosnych dupereli jakimi ta banda pasożytów się zajmuje, jest w ponad stu procentach słuszna. Więc dlaczego wezmę w tych wyborach udział? Po pierwsze po to aby sprawdzić czy Ruch Narodowy jest partią zdolną do przekroczenia progu wyborczego a więc zasługuje na poważne traktowanie. A po drugie, wolę aby te diety trafiły do kogoś komu można podać rękę, choćby realnie bardzo niewiele mógł dla Polski zrobić. Zawsze to lepsze niż napychanie portfela jakiemuś tuskisynowi, komuchowi, feminazistce, ćpunowi czy wojującemu pedałowi.
      Co do oceny JKM, oczywiście pełna zgoda. Guru wycofał się z podatku półgłównego bo cel już osiągnął. Sporo Polaków jest przekonanych że prawica chce aby salowa w szpitalu i Gudzowaty płacili identyczny kwotowo podatek. A przecież jego oficerowi prowadzącemu WYŁĄCZNIE o to chodziło.
      Dziękuje za zachęcanie znajomych do odwiedzania "Antysocjala" i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Szanowni Autorzy,
    Z sympatią patrzę na Ruch Narodowy, ale w tych wyborach będę nadal głosować na JKM. Znamy i wielokrotnie omawialiśmy jego wady, ale nikt jak on nie potrafi masakrować. Do tej pory masakrował siebie, ale teraz jest wyjątkowo szansa, że zmasakruje czerwonych.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Diebliusie,

      Sam zrobię tak samo i moja Żona też. Mam nadzieję, że KNP wejdzie do europarlamentu, przez co później łatwiej będzie tej partii wejść do sejmu.

      Jeśli KNP się to uda, to w następnej kolejności ludzie również bardziej przekonają się do RN i być może RN również wejdzie do sejmu, jeśli nie w najbliższych wyborach to na pewno w następnych.

      Wtedy czerwoni będą mogli się już na prawdę bać.

      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Czcigodny Dibeliusie
      Guru nie zawiódł i właśnie koncertowo strzelił sobie w łeb:
      https://www.facebook.com/photo.php?v=654504424620878&amp%3Bamp%3Bamp%3B_fb_noscript=1&amp%3Bamp%3B_fb_noscript=1&amp%3B_fb_noscript=1
      Więc mogę się założyć o porządnego "windmilla" (o ile byłbyś na tyle niefrasobliwy żeby taki zakład przyjąć) że JKM właśnie udupił swoich fanów, nie zliczę już który raz.
      Współczuję i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Szanowny Stary Niedźwiedziu.
    Wybory do Eurokołchozu,na rozum biorąc,powinienem zwyczajnie olać.Tego bajzlu nie da się zreformować,więc im szybciej się wykopyrtnie,tym lepiej.Pójdę jednak na wybory za namową żony i razem zagłosujemy na KNP.
    Zadecydowała żona mówiąc,ze jeżeli ma na kogoś płacić,to wybiera najbiedniejszego i najuczciwszego z tej z tej bandy.
    Ma także nadzieję,że jak zobaczy,ze jedna baba na niego zagłosowała,to może powstrzyma się z odebraniem jej prawa do glosowania także do polskiego Sejmu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czcigodny Józefie
      Nie śmiem Cię podejrzewać o to że w Twoim domu ogląda się stację zwaną TVN. Ale na wszelki wypadek ostrzegam przed jej włączaniem. Bo gdyby Twoja Małżonka obejrzała guru tłumaczącego że kobiety lubią być niewolone a opór stawiają tylko dla picu:
      https://www.facebook.com/photo.php?v=654504424620878&amp%3Bamp%3Bamp%3B_fb_noscript=1&amp%3Bamp%3B_fb_noscript=1&amp%3B_fb_noscript=1
      to mogłaby się zdenerwować. A Ty oberwać za niewinność.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Drogi Niedźwiedziu.
      Bez obaw.Gdy przyniosłem do domu ponad 20 lat temu pierwszy numer "Najwyższego Czasu" to sama sobie załatwiła regularną dostawę tego tygodnika.A przy okazji wspomnę,że na moje ok.30 tys.wtedy miasto i kilkadziesiąt kiosków "Ruch" tylko 2(słownie dwa)zamawiały ten tygodnik w liczbie ok 5-6 szt.
      Wcześniej pisał felietony razem z St.Michalkiewiczem m.in w tygodniku "Ład",ale tam było więcej "gwiazdek" niż tekstu i nieraz przez godzinę trzeba było rozszyfrowywać,co napisali.
      Teraz regularnie go nie czyta,bo jak twierdzi,wie wcześniej od samego Korwina,co on czasem palnie.
      Ale nie ukrywam,rozbawiłeś mnie nieźle tym stwierdzeniem:
      "obszerną opinię wygłosił znany blogger posługujący się nickiem Matka Kurka".
      Odwiedzam czasem jego blog więc znam jego zdanie o JKM.Wypowiadał się nie tylko tylko o nim,coby była jasność,bo pisze od dawna i sporo tego "spłodził"
      Tego prawdopodobnie nie znasz,więc możesz zapoznać się z "tfurczoscią" niektórych "znanych blogerów":

      http://kontrowersje.net/tresc/palikot_moim_bohaterem_prezydent_polski_pijakiem_i_chamem_przyczynek_do_zagrozen_demokracji

      http://kontrowersje.net/tresc/malostkowe_blazny_lech_i_jaroslaw_kaczynski_troche_slow_o_tym_dlaczego_pluje_jadem_i_tryskam_z

      Jest tego więcej,ale nie będę Ciebie męczył,bo zdrowie w naszym wieku trzeba szanować.
      Serdeczności,także od Małżonki.
      Ps.
      Co prawda,moje zdanie o JKM znasz,ale dla pewności powtórzę.KNP nie jest jednoosobową partią JKM.Są tam także wartościowi ludzie,na których warto postawić

      Usuń
    3. Drogi Józefie,

      Matka Kurka nie jest blogerem z "mojej bajki", ale pragnę przypomnieć, że to właśnie on rzucił wyzwanie naczelnemu pieszczochowi Trzeciej RP - niejakiemu Owsiakowi. Facet ma przeciw sobie praktycznie całą machinę propagandową Tusklandii, a mimo to w toczącym się od kilku miesięcy procesie póki co jest górą. Z początku pewny siebie Owsiak, stopniowo traci parę, co zaowocowało propozycją ugody, którą Kurka odrzucił. Podziwiam jego odwagę i bezkompromisowość, bowiem nieliczni tylko wykazaliby się podobną niezłomnością. Nie podzielam wszystkich jego poglądów, jak również nie oceniam wysoko wszystkich jego tekstów, ale na taką obstrukcję niczym sobie nie zasłużył.

      Pozdrawiam serdecznie, TF

      Usuń
    4. Witaj tie-fighter.
      Także pilnie śledzę jego walkę z Owsikiem i trzymam za niego kciuki.Podziwiam jego determinację.
      Patrząc po chrześcijańsku każdy ma szansę się nawrócić biorąc za przykład np.Dobrego Łotra,który jest także pierwszym Świętym KRK,czego i Matce Kurce serdecznie życzę.I to na poważnie,bo jeżeli ma rację,to mamy największa porażkę tzw "Wolnej Polski".
      Ale co napisał to napisał,więc za autorytet w polityce moim skromnym zadaniem,robić nie powinien.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Ps.
      I żeby nie było to czy tamto,tu masz dowód:

      http://kontrowersje.net/lech_kaczy_ski_prezydent_wszech_czas_w

      Usuń
    5. Drogi Józefie,

      Jak już pisałem wcześniej, nie oceniam wszystkich jego tekstów jednakowo, a wręcz przeciwnie. Niektóre jego teksty oceniam na mierny minus, a niektóre na solidną piątkę. Nie jest to człowiek bliski mi ideowo, ale czasem trafia w tarczę i uważam, że należy mu to oddać, a kiedy pisze coś, z czym się nie zgadzamy, to trzeba mu wtedy przysolić zostawiając pod tekstem jadowity komentarz.

      Pozdrawiam Cię serdecznie, TF.

      Usuń
    6. Drogi tie-fighter.
      Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tym 'jadowitym komentarzem" ale mniejsza z większym.
      Moim skromnym zdaniem wystarczy pisać po prostu prawdę,bo na kombinowaniu można się zwyczajnie przejechać.
      I jeżeli jeszcze można.W związku z tym,ze teraz w Korwina wszyscy biją jak w dziurawy bęben,to każdy kto na nim jedzie jest bezpieczny.Tu nikt nic nie ryzykuje,bo większość oczywiście mylić się nie może.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. A ja właśnie Szanowny Józefie bardzo chciałbym się co do JKM mylić. Bardzo ucieszyłaby mnie wiadomość, że nasze podejrzenia były niesłuszne, a oceny jego zachowania błędne. Mówię to bez cienia sarkazmu. Póki co jednak, wygląda mi to na świadome szkodnictwo. A co do jadowitych komentarzy, to chyba wystarczy poczytać niektóre moje pod adresem lewactwa - postępactwa, żeby mieć to zdefiniowane.

      Łączę pozdrowienia, TF.

      Usuń
    8. Zgoda.
      Dlatego czekam,kiedy w Erokołchozie niektórzy dowiedzą się,że są "czerwonymi szujami i sukinsynami".
      Pozdrawiam.

      Usuń
    9. Przy okazji.
      Dopiero po przeczytaniu komentarza Oli zauważyłem,ze to jest wasz wspólny z SN wpis.
      Przyjmij przeprosiny.

      Usuń
    10. Drogi Józefie - w ogóle nie było sprawy.

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
  5. Zgodnie z prośbą MIXA, próbowałem połączyć jego komentarze i wstawić jako całość. Co na pewno ułatwiłoby ich lekturę. Niestety maksymalna wielkość komentarza w edytorze blogspotu to 4096 znaków a cztery części wpisane przez MIXA liczą łącznie za spacjami 6131 znaków. Zatem jedyne co mogę zrobić to wstawienie ich w dwóch segmentach, usytuowanych jeden pod drugim. Co na pewno ułatwi gościom Antysocjala ich lekturę i odniesienie się do nich.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Stary Niedźwiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, pozdrawiam. Przy okazji korekta: w zdaniu "Wyśmiano, kiedy żądał by wszelkie zmiany ustaw podatkowych nie mogły obowiązywać dopiero po kilku latach..." - "NIE" jest oczywiści niepotrzebne, zostało przez moją nieuwagę po zmienionej wersji tego zdania. (mix)

      Usuń
  6. Anonimowy - MIX cz.1
    No proszę bardzo ! Jakże niewiele trzeba, wystarczy solidna porcja leku przeciw...chorobie lokomocyjnej, żeby poprzeć socjalistów na złość innym socjalistom, z nadzieją że się tym drugim maksymalnie zaszkodzi... Przecieramy mocno oczy, sprawdzamy na górze dla wszelkiej pewności - nie, precz wszelkie obawy, blog nadal nazywa się ANTYSOCJAL ! Nie znałem dotąd właściwości magicznych aviomarinu, ale muszą być nie byle jakie, skoro pozwalają zapomnieć o socjalistycznych dążeniach (nie tylko programowych) PiS, o poparciu banderowców (zgoda, mogło to być taktyczne, ale przecież Brat nie zrezygnował z polityki jagiellońskiej, która kiedy trzeba sięgnie Gruzji), o drobiazgach typu "solidarność społeczna" i wynikająca zeń "bezpłatna" służba zdrowia czy ZUS nie wspominając. Ze zrozumieniem, a nawet lekkim poparciem mogę przyjąć chęć głosowania na Narodowców, jednak jak widać deklaracja o braku wymogu jednomyślności w pełni zezwala na przeciąganie liny po prostej, tylko w przeciwnych kierunkach, bo dążenia RN stoją w jaskrawej sprzeczności z "wynegocjowanym" i podpisanym przez PiSowców traktatem lizbońskim. Mamy więc wyraźny postęp, bo o ile kiedyś socjotechnika operowała groźbą zmarnowanego głosu, to tutaj mamy do czynienia z deklaracją solidarnego zmarnowania dwóch, które się wzajemnie zniosą ! Aviomarin pomoże.. Osobiście w teorii także MÓGŁBYM głosować na PiS tylko w przypadku, gdyby alternatywą było PO, Palikot, LSD, PSL itp. Tutaj jednak nie muszę takiego przypadku rozważać - na szczęście, bo może na mnie aviomarin nie działa aż tak silnie ? W siłę rośnie tymczasem Korwin, ale zamiast radości i poparcia czytamy o agencie śpiochu i dostajemy link do innego bloga. Nie jest moją intencją obrażanie kogokolwiek, zauważę więc tylko, że ów inny blogger w swoim czasie prezentował poglądy wyraźnie odmienne od obecnych, a radość z jego wygranej przed sądem może zastanawiać w kontekście słusznej uwagi o systemie (nie)sprawiedliwości. Ale co tam, mamy przecież aviomarin... Mówi pismo: po owocach ich poznacie. cdn. (mix)
    cd. Odrzucam więc wszelki fanatyzm i robię remanent owoców: wiele lat temu właśnie dzięki Korwinowi dowiedziałem się, że istnieje wolność inna niż ta głoszona przez UW, PC czy KL-D. Wtedy jeszcze odkryciem było skojarzenie tego nazwiska z czytanymi wcześniej książkami o brydżu, ale to tylko na marginesie. Zaczynałem Człowieka lubić coraz bardziej, wszedł do knesejmu, gdzie w dalszym ciągu prowadził strategię otwierania oczu maluczkim na sprawy jedynie z pozoru mało ważne, bo nie przekładające się wprost na miesięczną wypłatę. Zapytany więc skąd jego zdaniem michnikowszczyzna może znać zawartość archiwów z TW i innymi agentami, stwierdził z uśmiechem, że pewnie zna "skądinąd" :))) Podówczas jeszcze wiedza o twórczej działalności Michnika w archiwach MSW nie była tak znana i oczywista jak dzisiaj.
    .

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy - MIX cz.2
    To dzięki Niemu każdy chętny mógł się dowiedzieć dlaczego lustracja jest tak ważna, agent zlustrowany niegroźny, a wolny rynek (autentycznie wolny , a nie jego nieudolna, socjalistyczna - PiS, PO, LSD, Palikot... - atrapa) jest skuteczny, że CHCĄCEMU NIE DZIEJE SIĘ KRZYWDA, że ZUS należy natychmiast postawić w stan likwidacji...Wyśmiano Go z mównicy sejmowej, kiedy żądał zakazu uchwalania budżetu z deficytem. Wyśmiano, kiedy żądał by wszelkie zmiany ustaw podatkowych nie mogły obowiązywać dopiero po kilku latach... Jak na agenta - śpiocha przytłaczający wachlarz zadań. Teraz zaś przebiegli komunistyczni agenci, którym już widać brakło kasy z Pewex-u, FOZZ-u, licznych afer
    (węglowa, alkoholowa, kantorowa...) postanowili by sprzedał Narodowi sznur kręcony wiele lat po to, żeby ich na nim powiesić. Nie jest bowiem ważne, czy powiesi ich Korwin osobiście, istotne że miliony osób autentycznie oświecił i pokazał jaką drogą należy iść. Jeszcze ważniejsze, że miliony ludzi ZMUSIŁ do myślenia. Był w tym wszystkim jeden kuriozalny przypadek - Bolesław Pomroczny stwierdził, że należy robić wszystko, żeby towary były tańsze - "...niech będą dwadzieścia, pięćdziesiąt, a nawet STO PROCENT tańsze !!!) We właściwy sobie sposób poszedł na całość pod wpływem krótkotrwałego "romansu" z Korwinem, który mu wówczas doradzał, ale z pewnością nie w zakresie owych stu procent... cdn.(mix)
    cd. Bracia byli wtedy w stałym orszaku Bolesława i są w gronie osób, które mogę podejrzewać o dyspozycję natychmiastowego zerwania współpracy z Korwinem po tym numerze. To chyba wtedy Mieczysław zaczął osobiście odbierać wszystkie telefony do kancelarii. Czy mogę się w odniesieniu do Korwina mylić ? Ależ oczywiście. Mogę też podejrzewać że tego bloga prowadzą agenci - śpiochy, a z jego pomocą mają jedynie wyciągać ode mnie i wielu innych naiwniaków nasze przelane na klawiaturę myśli. Może zajrzy tu jakiś następca Brunona K. ? Pamiętajmy jednak, że to właśnie Korwin prezentuje pogląd, że satrapę można zabić. Pojąc mnie i miliony innych ludzi wiedzą i dążeniami, które miałyby się okazać jedynie ścieżką do załatwienia innych spraw stałby się takim satrapą. Nadzieja umiera ostatnia, więc może zabiłbym go osobiści gdyby mnie oszukał, bo straciłbym nadzieję, wiele marzeń, oczekiwanie na to, by moje dzieci żyły w normalnym, pięknym kraju? No chyba że nażarłbym się cuda działającego aviomarinu... (mix)
    Jeszcze kilka krótkich uwag. 1. Przepraszam za literówki, ale pisałem dosyć szybko, a potem musiałem się skoncentrować na podziale wpisu na części. Jeśli admin może i chce go scalić - bardzo o to proszę. 2. Stanisław Michalkiewicz popiera na równi JKM i RN. O Jego poparciu dla PiS nie słyszałem. 3. Jeśli dla kogokolwiek zdenerwowanie czy wściekłość Korwina na czerwonych skurwysynów podczas programów telewizyjnych są udawane, to dlaczego jeszcze nie został zgłoszony do Oscara ? Podziwiam Go również za ignorowanie własnego zdrowia dla udowodnienia swoich racji, podczas kiedy rozmówcy robią z siebie jedynie słodkie idiotki. 4. Czy jest tu ktoś, kto również twierdzi że pytanie o POSIADANIE DOWODÓW na wiedzę kogokolwiek na jakiś temat jest tożsame ze stwierdzeniem o niewiedzy tego kogoś ? Nie mam widocznie tak silnych nerwów jak Korwin, po prostu wstałbym i dał w ryj. Pozdrawiam (mix)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Mixie
      Polityka tym się różni od gier planszowych iż wyborcy są żywymi istotami, mającymi swoje przyzwyczajenia, upodobania, systemy wartości. "Nowego człowieka" próbowali stworzyć komuniści ale mimo przebogatego arsenału środków perswazji im to się nie udało. Więc polityk choćby starający się udawać prawicowca nie powinien tego robić. I ten czynnik ludzki uwzględniać wielce poważnie.
      Wypowiedzi JKM (niedoinformowany Hitler czy kobiety lubiące być niewolone) można bronić przy kawiarnianym stoliku w gronie logików. W powszechnym odbiorze jest to strzał już nawet nie w stopę lecz we własny łeb. Kolejny blamaż wyborczy JKM jest już przesądzony i tylko żal mi chyba już piątej grupy naiwnych młokosów którzy dali się uwieść guru.
      JKM poznałem w realu w latach siedemdziesiątych kiedy intensywnie grywałem w brydża sportowego. Był co najwyżej niezłym brydżystą ale jednocześnie apodyktycznym bufonem, marzącym wyłącznie o rozgłosie. Sukcesy sportowe były dla niego bez znaczenia, liczył się jedynie rozgłos w środowisku. Ale nawet średniej klasy brydżysta sportowiec powinien umieć przewidywać skutki swoich działań. Wiec skoro przez 25 lat popełnia identyczne błędy, pozostaje mi sparafrazować Jana Pietrzaka i powiedzieć:
      Gdybym nie przypuszczał że agent, pomyślałbym że kretyn.
      Swego czasu z politowaniem przejrzałem "Program Gospodarczy UPR". Syn kolegi, student III roku SGH, przyniósł kalkulator czterodziałaniowy, otworzył w przeglądarce budżet RP i rozniósł ten stek bzdur na kopach. Likwidacja VAT (około 80% wpływów do budżetu) wymagałaby wypowiedzenia umów międzynarodowych i gwarantowałaby zabójcze retorsje. Ale jedyne prawo które dla JKM było nienaruszalną świętością to ustawy przyznające byłym ubekom i esbekom kominowe emerytury. Nigdy nie zapomnę jak zapluwał się w ich obronie,
      Wolności nie przechodzącej w tępe doktrynerstwo czy anarchię uczyłem się od tak wielkich aktorów polityki jak Ronald Reagan i Margaret Thatcher. Wyobrażenia o niej trzeciorzędnego szmirusa nie były mi do niczego potrzebne.
      Dziękuje za obszerny komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Witam,
      Już sporo po wyborach, Gratuluję JKM i ... sobie. Spróbuję odnieść się krótko do odpowiedzi, za którą oczywiście dziękuję. Może spodziewałem się większego zainteresowania, oburzenia, prób dowodzenia wyższości PiS-u, ale być może moje wywody zostały (poza SN) zignorowane, albo w przypływie zdrowego rozsądku NIKT nawet nie próbował PiS-u wychwalać. Czyli jednak PiS tylko jako anty-PO. Złudne. Ad rem: 1. Póki co polityka różni się wyraźnie w odbiorze podmiotów polityki i przedmiotów polityki, powyżej SN napisał nie jak jest, ale jak BYĆ POWINNO. Jesteśmy jedynie pionkami na szachownicy, a szachy to z pewnością gra planszowa, 2. Wyborów nie wygrywa się (nie przekracza progu) przy kawiarnianym stoliku. Również miałem z JKM różne doświadczenia, nie raz mnie doprowadzał do pasji, ale potrafi także być przesympatyczny, dowcipny... Nie to jednak jest ważne, bo liczą się dążenia i otwieranie ludziom oczu. Blondyneczka (przepraszam blondynki) na wycieczce kajakowej podczas turnusu nie wybierze towarzystwa rozsądnego człowieka, bo przy śniadaniu siorbał, był nieogolony... Poza tym jest zdecydowanie brzydszy i chce płynąć pod prąd, a ten szarmancki przystojniak proponuje taki miły spływ... Po przeżyciu upadku z wodospadu blondyneczka zanim pozwoli się uratować zrobi ratującemu przesłuchanie czy aby nie bije żony, czy nie jest bufonem, czy nie śmierdzą mu skarpetki..., 3. Dla obiektywizmu w kwestii brydża proponuję, żeby wypowiedzieli się także mistrzowie, którzy z nim (jako połową pary) przegrali; jeśli jesteś takim mistrzem, to mamy jedynie jednostkową opinię., 4. Przynajmniej dwukrotnie zarzuciłem JKM popełnianie błędów; ze stoickim spokojem odpowiadał, że nie broni nikomu, żeby bezbłędnie robił coś podobnego. 5. Najwyraźniej prof. Rybiński ma gorszy kalkulator, albo był nieukiem - "Kiedyś publicznie powiedziałem, że gdyby Polska realizowała program gospodarczy partii założonej przez Janusza Korwina-Mikke to przez pół roku byłby niesamowity bałagan, a potem przez dekadę Polska rozwijałaby się w tempie 10 procent rocznie. I tę opinię podtrzymuję.", 6. Ja piszę o sobie i milionach Polaków, SN tylko o sobie. W latach, kiedy JKM zaczynał być rozpoznawalny i propagować wolnościowe idee o Reaganie mogliśmy przeczytać w "polskiej" prasie, że znowu na śniadanie zjadł kilku chłopczyków, a Thatcher tego samego dnia z lubością gotowała w smole górników. Również serdecznie pozdrawiam (mix)

      Usuń
    3. Szanowny Mixie
      Zacznę od złożenia Tobie gratulacji z racji wyboru do Parlamentu Eurogejskiego trzech (chyba) rozsądnych ludzi plus ich nawiedzonego guru. W tym bestiarium można trafić na takie okazy jak choćby niejaki Kon-Bandyta więc nawet guru będzie musiał ostro wziąć się do dzieła aby się wyróżnić. Bo Szamboobrona nikomu nie zaimponowała.
      Na szczęście to gremium ma niewiele do gadania więc i ewentualny obciach nie będzie wielki.
      Zgadzam się z Tobą że ludziska są niemiłosiernie manipulowani przez "sralon merdialny", jak to określił Waldemar Łysiak. Ale każdy ma jakąś barierę po przekroczeniu której zaczyna się buntować. Dla mnie tym progiem było bimbanie sobie na polską rację stanu i twierdzenie że zachowanie kontroli nad strategicznymi gałęziami gospodarki i infrastruktury to socjalistyczny zabobon. Wielka Margaret Thatcher posłużyła się instrumentem "złotej akcji". Dlatego aby nie sprawiać Ci przykrości, nie nazwę po imieniu kogoś kto wszystko jak leci sprzedałby na wolnym rynku. A na pytanie o skutki zakupu z użyciem jakiegoś słupa Rafinerii Gdańskiej ( jedyny w Polsce terminal do odbioru ropy z tankowców) przez Gazprom, odpowiedział że nie widzi problemu bo Gazprom to prywatna firma !!!
      Dopóki guru pieprzy trzy po trzy że w Polsce powinna być monarchia a następca tronu obowiązkowo powinien ukończyć szkołę wojskowa, można się śmiać. Kiedy bajdurzy że gdyby został prezydentem, służby specjalne byłyby mu wierne, można popukać się w czoło. Ale gdy słyszę że po roku 1956 SB poza księdzem Popiełuszką nikogo nie zamordowała, moja odporność jako Polaka na brednie i kłamstwa została przekroczona.
      Pozostaje mieć nadzieje że być może guru cierpi na Zespół Aspergera. Bo drugie, moim zdaniem co najmniej równie wiarygodne wytłumaczenie tych brewerii, jest dla niego zabójcze.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

    Zbyt mnie niestety ta Unia brzydzi, bym do takiego draństwa chciał w ogóle przykładać rękę. Ponad to nie bardzo zdaję się być przekonany do kogokolwiek na polskiej, ani szwedzkiej scenie politycznej. Pomijając Szwecję, jest oczywiście Nowa Prawica, lecz w środowisku tym spędziłem zbyt wiele czasu i nie mam wcale najmilszych wspomnień. To, co mówi JKM o gospodarce opiera się również na paru kompletnie kłamliwych twierdzeniach o czym u siebie pisałem nie raz. Zresztą nie ufam mu, a młodzi ludzie w jego partii zdają się nie mieć swoich poglądów, a jedynie kopiowane cytaty wodza bez własnych analiz, co dobija mnie tym szczególniej. Z kolei program Ruchu Narodowego nie był ani dobry, ani zły. Nie mógłbym go raczej skrytykować pod względem zawartości, lecz zbyt wielu rzeczy w nim zabrakło, był ogólnie rzecz biorąc mdły i nijaki, a liderzy tej partii jak Zawisza, Winnicki czy Bosak budzą moje ogromne wątpliwości i zastrzeżenia, nie mniej niż Pan w muszce. Alkoholowe ekscesy, dziwnie łagodne podejście do kwestii z zakresu polityki zagranicznej, jak i często krajowej, podejrzane (zwłaszcza chodzi tu o Zawiszę) interesy i przekręty, które śmierdzą mi na odległość dziesięciu kilometrów typowymi dla III RP oszustwami, sabotażem, ustawionymi przetargami i korupcją potępianą w całym cywilizowanym świecie, tylko nie tutaj. Proszę, może mnie ktoś jednak przekona? W obecnej chwili najchętniej zbojkotowałbym każde wybory prócz samorządowych.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Robercie
      Papugi powtarzające bezkrytycznie brednie JKM to żaden materiał nawet na stanowiska w radzie gminnej, że o ciele obieralnym wyższej rangi nie wspomnę. Jeśli nie widzisz nikogo wzbudzającego Twoje zaufanie to olanie tych wyborów jest bardzo smutna ale logiczną decyzją.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Panie Robercie, jestem bardzo ciekawa Pana doswiadczeń ze szwedzka Nową Prawicą - ma Pan na myśli SD?

      pozdrawiam
      Ola

      Usuń
    3. Pani Olu, sporo czasu spędziłem zarówno w środowisku Kongresu Nowej Prawicy JKMa, jak i u SverigeDemokraterna. O polskich liberałach napisano wiele i ja dodawałem czasami coś od siebie, teraz nie ma to sensu. Przestrzegam jednak przed SD jako malowaną i koncesjonowaną opozycją, podejrzaną sto razy bardziej od Frontu Narodowego, a nie umywającą się nawet w połowie do Brytyjskiej Partii Narodowej czy Jobbiku. Środowisko to jest otwarte na zarówno prawicowe, jak i lewicowe przekonania w duchu nacjonalistycznym, co tak naprawdę jest mamleniem starca. Ich "prawicowość" objawia się krytyką imigracji i żebraków, spotkania tych ludzi ograniczają się prawie tylko i wyłącznie do plucia w tych sprawach, ma to oczywiście na celu kierować w nicość złość części Szwedów na złą politykę imigracyjną, gdyż taką faktycznie prowadzimy. W kwestii podatków nic nie zmienią. Ich "konserwatyzm" polega jedynie na tym, że aborcję dozwolą póki matka ma dziecko w łonie, a nie poza nim (jak to proponują inni postępowcy). Ogólnie rzecz biorąc wystarczy, iż spojrzy Pani poza zakres polityki imigracyjnej i żebractwa, a ujrzy Pani kanapę ludzi merdających ogonkami na sam dźwięk "demokracji" i "praw człowieka" (zwłaszcza w kontekście kary śmierci szybko im się te slogany z ust wylewają), w kwestii pracy i podatków program od nich lepszy ma mój sąsiad z piętra, a i on nie jest orłem intelektu. W Szwecji mieszkam siedem lat, a od czterech lat interesuje mnie polityka. Lata 2012-2014 spędzone na małej prywatnej infiltracji środowisk politycznych w Szwecji mają taki właśnie wynik, iż głosowanie tutaj na kogokolwiek jest jeszcze trudniejszym niż w Polsce. O ile część Polaków zachowuje rozsądek, o tyle terror małej grupki osób będących u sterów Szwecji już od końca drugiej wojny sprawia, iż przykładanie ręki do wyborów to tylko złudne nadzieje i niepotrzebne brudzenie sobie rąk.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję za obszerny komentarz - mam podobne spojrzenie, czytuję te ich ulotki (nawet dzisiaj na blogu napisałam) i nie widzę tam ncizego poza ujadaniem na imigrantów
      i to w stylu mocno rasistowskim - nie proponując niczego, co byłoby pozytywną motywacją

      szwedzką polityką interesuję się tyle o ile, mieszkam tu dopiero 4,5 roku, ale bardziej poruszają mnie kwestie społeczno-moralne: ochrona praw człowieka (podejscie do aborcji), roli rodziny (nieistniejąca), edukacja... i zadna z partii nie przedstawia sobą NICZEGO w tej kwestii, aż trudno uwierzyć

      miał rację Chesterton mówiąc, ze "najniebezpieczniejszym środowiskiem jest dla człowieka środowisko wygodne"...bo "człowiek uzależniony od luksusu jest czlowiekiem zdeprawowanym duchowo, politycznie i finansowo"... i dodaje: "człowieka bogatego nie można przekupić, on już został przekupiony, stad jego bogactwo..."

      póki co cieszę się możliwością głosowania na polskich polityków do PE

      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    5. Otóż to, a mnie to szczególnie irytuje, gdyż mam tu bliskich trzech przyjaciół: jeden z Iraku (ale nie muzułmanin), drugi z Bangladeszu, a trzeci z Erytrei. Można o problemie imigracji mówić bez zbędnego rasizmu, który w moim odczuciu jest po prostu ohydny. Uwielbiałem mówić w twarz jednemu szwedzkiemu rasiście, że uważam Japonki za śliczne kobiety :)

      Jeśli chodzi o kwestie społeczno-moralne, to w Szwecji nie ma ŻADNEJ partii, która zmieniłaby cokolwiek obowiązującego teraz. Co ciekawe, w kraju gdzie jest rodzina królewska nie ma w ogóle MONARCHISTÓW! No ale mając do czynienia na co dzień z Szwedami nie tylko z pewnością ja widzę, jak Naród ten jest pozbawiony nie tylko resztek inteligencji, lecz w ogóle umiejętności myślenia i domyślania się.

      Szwecja komunizmem książkowym to nie jest, lecz ludzie z pewnością wszyscy równi. Równo głupi.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    6. zgadzam się w pełni

      dzisiaj znalazłam artykulik w GN - jak to papież chwali Szwecję za jej otwartość na imigrantów :)
      http://gosc.pl/doc/1884168.Papiez-chwali-Szwecje-gani-Europe

      jak SD przeczyta to katolicy też będą mieli przerąbane :P

      Usuń
    7. Czcigodna Olu
      tego artykułu nie mogę skomentować. W tym przypadku przez szacunek dla stanowiska a nie osoby je piastującej.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    8. nie wiem czemu, ale w nauczaniu papieża ciągle mi pobrzmiewają echa teologii wyzwolenia

      ciekawa jestem bardzo jak komentowałby go taki Chesterton, czy w ogóle by to robił

      nic to, "Duch Święty i my" tak postanowili...

      Usuń
  9. Jarek Dziubek23 maja 2014 17:55

    Szanowni Autorzy,

    Ja jednak mimo wielu bzdur wygadywanych przez Korwina oraz pijarowych strzałów w stopę zagłosuję na Kongres Nowej Prawicy, który jest partą pięknych kobiet, o czym w krótkim wpisie naskrobałem u siebie. A to dlatego, że JKM już jakiś czas temu przekroczył wiek emerytalny (nawet licząc po nowemu), a jest tam sporo młodszych bardzo inteligentnych osób, które warto wypromować w PE. Przykładowo Artur Dziambor (nie głosuję na Pomorzu, więc mojego głosu nie dostanie), czy Konrad Berkowicz (i tu się już zastanowię, czy poprzeć jego, czy mojego nieco starszego kolegę Staszka Żółtka, za którego uczciwość ręczę). I szczerze napiszę, że nie będę musiał z powodu mojego wyboru sięgać po awiomarin. Choć szanuję również oba wybory autorów.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Jarku
      Z wielka radością witam Cię po dłuższej przerwie!
      Nie chciało mi sie studiować ordynacji wyborczej tego Hyde Parku. Ale mam nadzieje że jest teoretycznie możliwe załapanie się tych młodych sensownych ludzi bez wyliniałego buca który właśnie palnął sobie w łeb. Jeśli tak, życzę im tego choć niespecjalnie w to wierzę. A panu Żółtkowi przekaż moje kondolencje z powodu konieczności użerania się z takim sabotażystą lub/i debilem jak JKM.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. w zasadzie sie zgadzamy wiec skomentuje tylko drobna niescislosc:

    "Dodatkowo narodowcy wreszcie odcięli się od staroendeckiej pępowiny. Czyli tyleż bezkrytycznej co po doświadczeniach II Wojny Światowej i PRL wręcz idiotycznej rusofili. "

    o rzekomej przedwojennej rusofili Endecji napisano juz wiele sprostowan. Niedawno zajmowal sie tym Ziemkiewicz. Owa rzekoma przedwojenna rusofilia byla propagowana w srodowiskach tzw. "licencjonowanej prawicy" w czasach PRL.Tak naprawde opiera sie ona o kilka dosc lapidarnych zdan Romana Dmowskiego ktore z rusofilia nie maja nic wspolnego a byly jedynie realistyczna analiza sytlacji -i to w okreslonym czasie-.W skrocie rzecz ujmujac Roman Dmowski jak przystalo na blyskotliwego obserwatora w czasach szerzenia sie komuny na pozniejszym obszarze CCCP sugerowal wspieranie tamtejszej prawicy celem walki z komuchami.

    pozdrawiam
    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Do tej pory mój stosunek do endeckiej tradycji i współczesnych mi narodowców był dosyć sceptyczny właśnie z tego powodu. Ten nurt polityczny nie był z mojej bajki więc nie studiowałem go zbyt uważnie. Ale na takie prorosyjskie miny nadziewałem się często - może miałem niefart. Ostatnią był artykuł Jana Engelgarda (ponoć poważnego publicysty tego nurtu ale na pewno nie będę się o niego spierać). Opisał on dosyć dobrze jak to Putin po Smoleńsku napluł Polsce w twarz a kon-Donka rozegrał jak ciula. A na zakończenie pieprznął coś w stylu "a jednak dla sojuszu z Rosją nie ma alternatywy".
      I dlatego brak tych rusofilskich pierdół spowodował że Ruch Narodowy traktuję jako poważną pod względem programowym partię, zwłaszcza jak na niziutkie polskie standardy. A jak to wygląda liczebnie, wkrótce się okaże. Kibicuję im życzliwie a zaistnienie w polskim parlamencie uważam za potrzebne. Już choćby po to żeby PiS wreszcie zaczął mówić o tym co boli statystycznych Polaków a nie głównie o tym co boli prezesa.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. "Ostatnią był artykuł Jana Engelgarda (ponoć poważnego publicysty tego nurtu" nie znam w/w osobnika wiec nie moge stwierdzic czy "jest on powazny" czy tez nie.

      Odnioslem sie tylko do "historycznej endecji" ktorej to do dzis skutecznie przyprawia sie morde rusofila -oczywiscie tylko wtedy gdy nie przyprawia sie jej mordy "faszystow"- Fakty sa takie jakie sa i do tego sie odnioslem. Roman Dmowski byl czlowiekiem niezwykle realistycznym -dzis takich politykow juz nie ma- i tylko dzis jak i w czasach PRLu manipuluje sie jego slowami oderwanymi od kontekstu co jest tym bardziej przykre ze jest on jednym z ostanich polskich politykow majacych tak wysoka pozycje moralna, intelektualna czy tez zwyczajnie ludzka.

      Co do samego RN to nawet sie nie wypowiem.Slyszalem zaledwie kilka wypowiedzi niejakiego Kowalskiego rzecznika o ile dobrze kojarze. Mowil z sensem w sposob dosc wywazony choc nie do konca poprawny politycznie ale przy wypowiedziach niejakiego "Korwina" -a właściwie "Ślepowrona" ;) - to i tak byl to szczyt dyplomacji. Osobiscie nawet nie wiem "o co im chodzi" gdyz sama nazwa jest mylac. Ruch Narodowy ? Ale o jaki "narod" im chodzi ? Polska zostala zlikwidowana porozumieniem niemiecko - ruskim (za cicha zgoda angielsko,francusko,amerykanskim) w 1939r. Od tego czasu mozemy mowic jedynie o "zywiole polskim" a nie o narodzie gdyz pozbawiona Elit (przez duze "E") ludnosc -na danym obszarze- jest tylko i wylacznie "zywiolem" o podobnej kulturze,jezyku, tradycjach.A ludnosc ktorej nie tylko pozbawiono Elit ale tez zastapiono jej Elity tzw. "elita kompradorska" jest ludnoscia niewolnicza w najlepszym przypadku post niewolnicza lub tez post kolonialna. Wiec jesli bym juz szukal odpowiedniej nazwy dla w/w formacji- to zgodnie z priorytetem "walki o prawa tubylczej ludnosci" domagalbym sie czegos na ksztalt "autonomi"- najlepsza sie wydaje RAP czyli Ruch Autonomi Polski ;)

      pozdrawiam rowniez

      PiotrROI

      Usuń
  11. Witam kolegów:)
    Przepraszam Starego Niedźwiedzia za długie milczenie i obiecuję w weekend nadrobić zaległości.
    Idę na wybory i będę głosować na PIS.
    Uzasadnienie jest takie jak u Brata mego Jugglera :)
    Korwina uważam za idiotę, który nie nadaje się nawet do reprezentowania swojej partii i prostaka kompromitującego mężczyzn.
    To jest niedorozwinięty emocjonalnie, źle wychowany i co to dużo gadać po prostu głupi człowiek.
    Nie może być rozsądnym ktoś kto swój elektorat buduje na sprowadzaniu kobiet do roli tępej kuchty, którą trzeba brać siłą, bo jak powszechnie wiadomo kobiety lubią być poszarpane, poklepane i sponiewierane, bo to przecież polska norma obyczajowa.
    Zdaję sobie sprawę, że bardzo wielu mężczyzn przyznaje cichutko rację temu troglodycie i dlatego głównie kobiety protestowały przed traktowaniem ich jak ścierek.
    Szczęśliwi i spełnieni mężczyźni nie istnieją bez kobiet ,a nasze życie nabiera sensu przy facecie, który jest godny szacunku i miłości. Kto myśli inaczej ten kiep :)
    Wracając do polityki, jestem za traktowaniem Polski jako dumnego i niepodległego kraju, którego naród nie łasi się za granty i nie daje dupy za kasę jak portowa dziwka. To na początek, później jest stajnia Augiasza.

    I lepiej żeby PIS mnie nie rozczarował :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu,

      Miło Cię "widzieć" w świetnej formie. Cieszę się, że nadrabiasz zaległości.

      Serdecznie pozdrawiam, TF.

      Usuń
    2. Czcigodna Ewo
      Głosowanie na PiS na pewno nie jest posunięciem błędnym o czym napisaliśmy z Tie Fighterem. A w tych wyborach rozstrzyga się jedynie kto dostanie hojne eurodiety i będzie mógł mówić mądrze lub głupio w brukselskim Hyde Parku. Więc można zagłosować i na narodowców. Jeśli tak uczynią ludzie którzy do tej pory żywili do nich sympatię ale bali się "zmarnować głos", może okazać się że mają wystarczające poparcie aby pokonać poprzeczke i w wyborach krajowych za rok. Czego im życzę.
      A za ten tekst o kobietach ciul w muszce powinien publicznie dostać w ryj. Bo jest rzeczą niedopuszczalna żeby taki cham uważany był za konserwatystę i prawicowca. Po takim fajerwerku pogardy dla kobiet może za takiego uchodzić co najwyżej w oczach pewnego skretyniałego chłopka nieroztropka.
      Pozdrawiam szczególnie serdecznie.

      Usuń
    3. Szanowna Ewo.
      Jeżeli Palikoty i Millery przekroczą próg wyborczy,to towarzyszka Skrzeczyszyn i Kazio Szczuka załapią się do Eurokolchozu,Towarzyszka Skrzeczyszyn jako "jedynka" ma drugą kadencję jak w banku.
      Więc jeżeli JKM załapie się do Eurokołchozu i w swoje pierwsze wystąpienie zacznie od słów:
      Poszła won do garów,stara i czerwona ropucho, to ma u mnie zamówioną gratis mszę.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Ps.
      Jak w ogóle możesz przypuszczać,ze PiS Ciebie rozczaruje?Dotychczas Ciebie nie rozczarował,to niby dlaczego ma teraz rozczarować?

      Drogi Niedźwiedziu.
      Powinieneś uzgodnić z Kurskim z której strony będziecie go walić po ryju.Bo nie daj Bozia zrobi unik....
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. @Tie Fighter - dzięki, ja też się cieszę, że Cię widzę :)
      @Stary Niedźwiedź - traktuję te wybory jako forpocztę tych właściwych no i wolę mieć swoich w Hyde Parku :)
      @Józef - JKM niech znika z wizji, fonii i zwolni miejsce ludziom, którzy są w stanie zrobić coś mądrego i dobrego dla Polski bez przynoszenia wstydu swoim matkom, żonom i córkom.
      Z PIS-em bywało różnie Józefie, mam niestety słoniową pamięć :)
      Pozdrawiam jednak optymistycznie

      Usuń
  12. drogi Niedźwiedziu, ja też dzisiaj wreszcie znalazłam czas na blog i napisalam conieco o wyborach :) ostatnio też zdarzyło mi sie czytać MatkęKurka, głównie o Owsiku jednak. Ciekawy wpis o JKM.

    Moja lista to lista warszawska, więc mamy tych samych kandydatów! Ja też na PIS, ale nie do końca - z ich listy, ale nie z partii :)

    pozdrawiam i do zobaczenia jutr "w Warszawie" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie przepraszam za "drogi Niedźwiedziu", zignorowałam niniejszym Tie Fightera... proszę o wybaczenie :)
      "Drodzy autorzy!"

      Usuń
    2. Czcigodna Olu
      W Polsce grono moich przyjaciół narzeka że chyba już do śmierci podczas głosowania będzie skazane na wybieranie "mniejszego zła". Ale z tego co Ty i Robert piszecie, wynika że w Szwecji to dopiero macie syf co się zowie.
      Współczuję i pozdrawiam serdecznie, acz niewesoło.

      Usuń
  13. Rzeczywiście trudno uwierzyć, że człowiek o takiej inteligencji jak Korwin, nie zdawałby sobie sprawy z politycznych konsekwencji tego co wygaduje - tekst w którym poddaje w wątpliwość wiedzę Hitlera o obozach koncentracyjnych, to prawdziwa wisienka na torcie. Zatem jeżeli zdaje sobie sprawę z konsekwencji, a jednocześnie strzela sobie i w kolano i w głowę, to może uwiarygadniać tezę o świadomym szkodnictwie. Na szczęście w KNP są jeszcze inni ludzie i może spróbować patrzeć na KNP przez pryzmat programu? Wiem tylko tyle, że JKM sprawując władzę, nigdy nie dorównałby Tuskowi w niszczeniu naszego kraju.

    Pozdrawiam Oppressor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Oppressorze
      Zgadzam się że wśród kandydatów z list KNP jest kilku rozgarniętych ludzi. Pisał już o tym Jarek Dziubek i zgadzam się z nim w tej kwestii. Ale rozpacz mnie brała gdy widziałem Przemysława Wiplera zmuszonego do niewykonalnego zadania obrony idiotyzmów szefa i szarpanego przez dwie harpie. Dlatego spowiednik powinien jako pokutę wyznaczyć JKM zakaz otwierania durnej gęby we wszystkich mediach już na pół roku przed wyborami.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Przed nami ostatnie chwile przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. W debatach politycznych prowadzonych na Starym Kontynencie widać, iż wiara w wartości, będące podstawą tak Unii Europejskiej, jak i dziesięcioleci pokoju na Starym Kontynencie, nie wzrasta. Przeciwnie, upowszechnia się postawa sceptycyzmu i zwątpienia w sens istnienia Zjednoczonej Europy. Unia Europejska postrzegana jest często jedynie jako twór technokratów. Sondaże wskazują, że frekwencja wyborcza w wielu krajach może być rekordowo niska.


    Dzieje się to niedługo po tym, jak na Ukrainie nie wahano się oddać życia za samą tylko obietnicę stowarzyszenia z Unią Europejską. Zginęli ludzie upominający się o wolność. Wartości europejskie osiągnęły tym samym najwyższą cenę.

    Zobowiązujemy się, że z chwilą uzyskania mandatu do Parlamentu Europejskiego rozpoczniemy pracę na rzecz zgłoszenia inicjatywy symbolicznego upamiętnienia w budynku europejskiej demokracji tych, którzy na Ukrainie zginęli za Unię Europejską.

    Wśród pierwszych sygnatariuszy apelu znaleźli się:

    Julia Pitera (Platforma Obywatelska),
    Ryszard Kalisz (Europa Plus Twój Ruch),
    Jarosław Gowin (Polska Razem),
    Marcin Święcicki (Platforma Obywatelska),
    Małgorzata Gosiewska (Prawo i Sprawiedliwość),
    Michał Boni (Platforma Obywatelska),
    Katarzyna Piekarska (Sojusz Lewicy Demokratycznej),
    Agnieszka Grzybek (Zieloni),
    Wanda Nowicka (Europa Plus Twój Ruch),
    Paweł Zalewski (Platforma Obywatelska),
    Jacek Saryusz-Wolski (Platforma Obywatelska),
    Paweł Kowal (Polska Razem),
    Marek Balicki (Sojusz Lewicy Demokratycznej),
    Jan Hartman (Europa Plus Twój Ruch),
    Adam Bielan (Polska Razem),
    Weronika Marczuk (Sojusz Lewicy Demokratycznej),
    Marek Jurek (Prawo i Sprawiedliwość),
    Janusz Zemke (Sojusz Lewicy Demokratycznej),
    Barbara Kudrycka (Platforma Obywatelska),
    Dariusz Rosati (Platforma Obywatelska),
    Jerzy Buzek (Platforma Obywatelska),
    Janusz Lewandowski (Platforma Obywatelska),
    Tadeusz Iwiński (Sojusz Lewicy Demokratycznej),
    Kazimiera Szczuka (Europa Plus Twój Ruch),
    Wojciech Olejniczak (Sojusz Lewicy Demokratycznej),
    Jolanta Fedak (Polskie Stronnictwo Ludowe),
    Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (Platforma Obywatelska),
    Danuta Hübner (Platforma Obywatelska).

    Dla Starego Niedźwiedzia, tak a'propo panów Jurka i Gowina.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Robercie
      Dzięki za tę listę. Wynika z niej że Gowina już nie wolno posądzać o zdolność do logicznego myślenia i umiejętność zauważenia że dla Polski ani prorosyjska Ukraina wschodnia ani wypierdki po Banderze nie są żadnym partnerem do wspólnego robienia czegokolwiek. A łączenie tych ostatnich z cywilizacją europejską to kompletna bzdura.
      O Marku Jurku zawsze miałem jak najgorsze zdanie. Więc wypchnięcie przez prezesa tego durnia do europarlamentu (ma wysokie miejsce na liście więc może wejść) to najgorszy pomysł od czasu gdy cesarz Kaligula mianował swojego konia senatorem.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Kiedyś skrytykowałbym krytykowanie Korwina. Proszę mnie zrozumieć- to jego felietony po części sprawiły, że z socjaldemokraty stałem się konserwatywnym liberałem.
    Ale obecne wybory coraz bardziej otwierają moje oczy. Korwin robi wszystko żeby obniżyć poparcie. Nie liczy się dla mnie, czy to ,,z obfitosci serca" czy z innych powodów. Nie potrafił też stworzyć organizacji, która byłaby w stanie przejąć kierowanie państwem. Kiedyś powiedział, że po zwycięskich wyborach jego partia przez parę miesięcy zastanawiałaby się co dalej. Tak robią wszyscy politycy, ale moim zdaniem prace intelektualną należy odrobić przed wyborami. W przeciwnym wypadku politycy są zdani na ,,ekspertów" czyli w praktyce aparat urzędniczy.
    Jestem obecnie w Wielkiej Brytanii. Co dało by możliwość wsparcia UKIP. Jednakże partia się skupiła na nagonce na emigrantów. Rozumiem reguły demokracji, ale obrzydzenie pozostaje.
    Ruchu Narodowego nie znam.
    Pozostałby tylko PiS, ale ja nie lubię środków przeciwwymiotnych, więc nie będę głosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Slavomirze
      Ten idiotyzm z niedoinformowanym Hitlerem i kobietami które lubią być niewolone, teoretycznie mógł powiedzieć kretyn lub agent mający za zadanie za pięć dwunasta udupić rzekomo swój komitet wyborczy. Tak aby z jednej strony jego kandydaci nie pokonali progu wyborczego a z drugiej żeby jednak trochę głosów prawicowego elektoratu poszło na śmietnik.
      Nawet największy debil po ćwierćwieczu niepowodzeń zafundowałby sobie doradcę aby unikać takich popisów. A człowiek umiejący nieźle grać w brydża debilem być nie może. Więc pozostaje druga możliwość. Bo trzeciej nie widzę.
      Co się tyczy UKIP, być może się mylę. Ale nie mogąc otwartym tekstem walić selektywnie w kolorową muzułmańską dzicz, mogą być skazani na walenie "po całości" imigrantów. Co oczywiście jest sprzeczne z interesami Polaków ale oni nie tym się kierują.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Co do UKIP- sam bym chciał wierzyć, że chodzi o muzułmanów. Ale nie wierzę, bo na ulotkach jest, czy raczej już była, mowa o ,,otwartych granicach", a z państwami muzułmańskimi, nawet idioci z Brukseli granic otwierać nie zamierzają, choćby chodziło o Turcję. Ostatnio mi wpadła w ręce ulotka UKIP ile to tysięcy ludzi przyjeżdża do Królestwa co tydzień. Po pomnożeniu wyszło 100 tys w skali roku, czyli liczba nie taka istotna na 65 milionów ludzi. Do tego istnieją bardzo poważne konsekwencje dla brytyjskiej gospodarki, trudno mi wierzyć, że zamknięcie granic jest bardziej korzystne.

      Tak więc zarówno Farage jak i Cameron próbowali wygrać głosy na znalezieniu wroga wewnętrznego. Rozumiem, że muszą to robić żeby wygrać, ale nie będę popierać kogoś kto robi ze mnie wroga ludu, choćby ,,dla wyższego dobra".
      W tym Korwin ma rację- demokracja to wyjątkowo obrzydliwy ustrój.

      Usuń
    3. Szanowny Slavomirze,

      Jeżeli chodzi o UKIP, to kiedyś poświęciliśmy na tą partię trochę blogowej przestrzeni i jako żywo wyszło nam, że to zwyczajni tchórze, którzy nie bacząc na to, że emigranci z Europy Wschodniej są kołem zamachowym brytyjskiej gospodarki - w przeciwieństwie do beżowych nierobów, walą w tych pierwszych jak bęben, bowiem to nie grozi dekapitacją. Niemniej na to by uczciwie ocenić sytuację nie starczyło im zwyczajnie jaj i przegrali z kretesem z terrorem politycznej poprawności. Natomiast notatka, która przez przypadek wyciekła do mediów, a mówiąca o ich poparciu dla sodomickich ślubów i adopcji, czyni z tej partii raczej wydmuszkę, niż realną siłę polityczną, którą można utożsamić z ideami narodowymi - choćby tylko w pobieżnym znaczeniu.

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
  16. @Józef
    nie mam zaufania do JKM,jak wiesz,ale to Twoja chwila;)
    Gratulacje;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj juggler.
      Bóg zapłać dobry człowieku.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Ps.
      A tak na marginesie.Do którego polityka masz zaufanie,jeżeli to nie tajemnica?

      Usuń
  17. Moi drodzy,
    ja się bardzo cieszę z wyniku wyborów, bo po pierwsze KNP utarł nosa tzw establishmentowi, co widać po zwiększonej sile ataków tuż po wyborach, po drugie - w końcu padł idiotyczny mit "straconego głosu", po trzecie, poza tym, co prezentują media (i przede wszystkim - jak), KNP to naprawdę ogarnięci i merytorycznie nieźle się prezentujący ludzie, że wspomnę chociaż Najzera, Dziambora czy Wilka.
    pozdrawiam,
    dawno tu nie widziany Matecki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Matecki
      Serdecznie witam dawno nie widzianego komentatora.
      Zgadzam się z Tobą że KNP są rozgarnięci młodzi ludzie w rodzaju tych wymienionych przez Ciebie a wcześniej przez Jarka Dziubka. I wszystko jest ok dopóki wodzuś nie palnie czegoś w stylu że kobiety powinny sprawować funkcje publiczne dopiero po menopauzie.
      I pozwolę sobie nieco ostudzić entuzjazm cynicznym pytaniem. Czy aby ten sukces nie wynika głównie z tego że zdyscyplinowany elektorat JKM ugrał ponad 7% głosów przy frekwencji około 24%. A już przy frekwencji rzędu 40% (jak najbardziej realna w wyborach krajowych) byłoby jak zwykle?
      Pozdrawiam szczególnie serdecznie.

      Usuń
    2. Zapewne masz rację, frekwencja wydatnie pomogła w takim wyniku. Prawdą jest, że JKM mógłby czasami się pohamować z gadaniem tego czy owego, ale polecam obejrzeć np tę https://www.youtube.com/watch?v=TCHK9LmkReQ dyskusję, w której widać wyraźnie jak poseł z PO kilkakrotnie wraca do ewidentnie przekręconych słów Mikkego. I, o dziwo, jego reakcję - nie wciągnięcie się w pyskówkę, tylko w końcu rzucone - "ale chyba nie o tym rozmawiamy?". Marzy mi się KNP współpracujący z RN w Sejmie. Wiadomo, że władzy nie zdobędą, ale dobrze jest posłuchać w merytorycznej debacie KNPowców uświadamiających ludzi nt rzeczy oczywistych jak horrendalne koszty pracy, emerytury, których nie będzie dług publiczny itp, a nie bełkot o feministkach, Grodzkich czy innych krzywych bananach, i dlatego chciałbym ich widzieć w Sejmie!
      Może i jestem optymistą, ale brak zmian w Polsce leczy mnie z tego optymizmu bardzo i jeśli moi rodacy znowu zgotują mi POdobny do obecnego nierząd, to bardzo poważnie pomyślę o wyjeździe z, bądź co bądź, ukochanej Ojczyzny. Bo Polska zmierza ku przepaści, a ja naprawdę chcę tylko spokojnie żyć i ze dwa razy w roku wyjechać za granicę na mały wypad bez rujnowania budżetu na kolejne miesiące. A to chyba nie są wygórowane wymagania dla pracującego już lat kilka w zawodzie absolwenta Uniwersytetu Medycznego do jasnego gwintu!!!
      Pozdrawiam serdecznie Stary Niedźwiedziu!

      Usuń
    3. Czcigodny Mateuszu
      Dzięki za ten link. Pierwszy raz na własne oczy zobaczyłem jak JKM nie dał z siebie zrobić idioty, co dawniej potrafił uczynić nawet student dziennikarstwa. To napawa optymizmem.
      Tez marzą mi się w sejmie małe grupki posłów prawicy które zmusiłyby do tej pory robiący za prawicę (w Polsce nic nie może dziać się normalnie) PiS do zejścia z obłoków i skoncentrowania się na tym co boli przeciętnych ludzi a nie głównie prezesa.
      Jak już pisałem nie raz, nie mam jakiegokolwiek powodu a tym bardziej moralnego prawa krytykować młodych ludzi z kwalifikacjami którzy wyjeżdżają z Polski. I mają takie "wygórowane" (oczywiście w realiach Tusklandii bo w cywilizowanym świecie to normalka) marzenia jak zamieszkać z drugą połową we własnym mieszkaniu, dorobić się dzieci i móc wyjechać na wakacje bez zaciągania kredytu. Ale gdy patrzę na tych bezmózgich debili którzy głosują na mających ich w dupie i okradających na żywca cynicznych złodziei (bo inaczej przyjdzie Kaczor i ich zje), cieszę się że już nie tak wiele piasku pozostało mi w klepsydrze.
      Więc powodzenia, Mateuszu! Nawet z Nowej Zelandii możesz zajrzeć na Antysocjala. A Tie Fighter i ja dołiożymy starań aby Ci się chciało nas odwiedzać, choć oczywiście za skutek nie możemy ręczyć.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. "A już przy frekwencji rzędu 40% itd..... byłoby jak zwykle?"

      Sorki za wcięcie,drogi Niedźwiedziu,ale przy takiej frekwencji miałbyś w Eurokołchzie Paligłupka z jego menażerią,oraz więcej komuchów i aferałów,czyli jak zwykle.......
      Jakbyś to wtedy skomentował,jeżeli można nieśmiało zapytać?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. Józefie i Niedźwiedziu: najniższa frekwencja była wśród młodzieży, która w większości popiera Nową Prawicę, więc skąd Wam się wziął wniosek, że przy wiekszej frekwencji w wyborach wynik NP byłby słabszy?
      pozdrawiam
      kaduffy

      Usuń
    6. @ Józef
      Czcigodny Józefie
      Gdyby była większa frekwencja podczas tych wyborów do Eurokołchozu to gorzej wypadłyby partie o zdyscyplinowanym elektoracie (głównie KNP) który już teraz masowo uczestniczył w wyborach. Stosunkowo mniejsze straty poniosłyby LSD i agencja towarzyska (ta jakoś zawsze spada na cztery łapy) a te cztery mandaty JKM podzielono by pewnie między aferałow i PiS. Więc masz racje że aferały miałyby ze dwa mandaty w eurocyrku więcej, PiS też ze dwa ekstra. Różnica niewielka, biorąc pod uwagę że te euro(p)osły mogą głównie gadać co im ślina na język przyniesie.
      Natomiast nie wiem dlaczego uważasz że przy wyższej frekwencji Palibuc by się załapał. W ostatnich wyborach krajowych poza ćpunami, zboczeńcami i innymi degeneratami, głosowało na niego trochę zwykłych ludzi. Bo coś pieprzył o liberalizacji gospodarki i walce z biurokracją. A naiwni w to uwierzyli. Chyba drugi raz tej ciemnoty nie kupią i bucowi nawet mimo poparcia pedałów nie uda się związać końca z końcem.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. Szanowny Kaduffy
      Twierdzenie że większość (czyli ponad 50%) młodzieży popiera NP, uważam za gołosłowne. Fani JKM są niewątpliwie bardzo aktywni w necie i stąd to złudzenie i propaganda sukcesu.
      Poza tym uważam że na ostatnie wybory potuptali prawie wszyscy ludzie skłonni głosować na JKM. A ci młodzi którzy sobie odpuścili, skłonni byliby głosować na inne partie. Więc przy frekwencji w wyborach krajowych powyżej 40% z tych obecnych siedmiu procent KNP zrobi się koło czterech i będzie jak zwykle. Bo przy popisach wodzusia iż kobiety nie powinny mieć czynnego prawa wyborczego, o pozyskaniu nowych wyznawców możecie zapomnieć.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń