czwartek, 4 lutego 2016

Chrzest Polski a bałwany różniaste

W tym roku przypada w miarę okrągła, bo 1050 rocznica chrztu Polski. Co oczywiście jest solą w oku tych wszystkich, którzy stają na głowie, by tylko pomniejszyć znaczenie decyzji Mieszka Pierwszego.
Bałwany „rodzimowiercze” próbują różnych sztuczek. Najbezczelniejsi wmawiają, że na długo przed rokiem 966 istniało rzekomo silne państwo polskie. Bajdurzenia takie można znaleźć choćby tam:

tak jak i wspaniałą mapkę:

Z której wynika, że już w VI wieku istniało jakieś lechickie czyli słowiańskie imperium, sięgające od Renu po Ural i od Bałtyku po Morze Kaspijskie. Pozostaje zatem zagadką, z kim wcześniej wojowali Rzymianie a później Karolingowie, skoro Germanie żadnych terytoriów w centralnej Europie nie zajmowali, nie istniało też w Panonii żadne państwo Awarów. Podążając linkami z tej witryny, dowiedzieliśmy się, że alfabet Etrusków ma słowiański rodowód, a zdaniem niektórych badaczy wywodzi się z Rusi. Wtedy nasza cierpliwość się wyczerpała i darowaliśmy sobie wertowanie tych bzdur. Zapewne wkrótce okaże się, że nazwa Etruskowie jest wynikiem przekręcenia słowa Ruskowie.
Tym, którzy przywołują Księstwo Wielkomorawskie Samona i jego nastpców z IX wieku, uprzejmie przypominamy, że z ziem polskich w jego skład wchodziło jedynie terytorium Wiślan i zapewne południowy Śląsk. A na początku X wieku Madziarzy położyli kres jego istnieniu.
Skoro zatem zdeprecjonowanie roli  chrztu za pomocą próby wyciągnięcia z cylindra za uszy pogańskiego państwa ogólnopolskiego kończą się jedynie zrobieniem przez królika kupy do cylindra jarmarcznego kuglarza, inni pomniejszacze znaczenia decyzji Mieszka stosują inną taktykę. Opowiadając o istnym raju na ziemi, czyli o krainach słowiańskich, miodem i mlekiem płynących, zamieszkałych przez ludzi niezdolnych do skrzywdzenia muchy, których istnieniu położyło kres to wstrętne chrześcijaństwo.
Gdy takie historyjki wypisują przedstawiciele sfer narkomańsko – satanistyczno – proskrobankowych, ani trochę nas to nie zaskakuje. W końcu rozumieją oni, że to właśnie tak znienawidzone przez nich chrześcijaństwo jest główną przeszkodą w zamianie Polski w „wolnościowe” szambo z powszechnie dostępnymi narkotykami, równie dostępnymi dla wszystkich chętnych dziewkami, otwarte na oścież dla każdego przybłędy o innym niż biały kolorze skóry. Posuwają się do różnych kłamstw, twierdząc na przykład, że pogańscy kapłani utrzymywali się z pracy własnych rąk, nie składali swoim bałwanom ofiar z ludzi, a nawet rzekomo dysponowali pismem, choć w tej sprawie „dowody są bardzo słabe”. No cóż, możemy równie dobrze napisać, że promieniowania X nie odkrył Wilhelm Roentgen, który za to odkrycie został laureatem nagrody Nobla z fizyki w roku 1901. Bo dokonał tego jeszcze w XVIII wieku wielki rosyjski uczony Łomonosow. Bowiem radzieccy uczeni odnaleźli jego list do narzeczonej, w którym napisał „przejrzałem cię na wylot, ty lafiryndo”.
Co się tyczy tej „pracy własnych rąk”, oraz „pacyfizmu” pozwolimy sobie przypomnieć zdobycie Arkony w roku 1168 przez koalicję duńsko – niemiecką, do której przyłączyli się też polscy książęta zachodniopomorscy. Po prostu zamieszkujący Rugię słowiańscy pogańscy piraci byli najgroźniejszymi opryszkami na Bałtyku i w końcu się doigrali. Nawet jeśli ówczesne relacje o wielkich skarbach zdobytych w „chramie” niejakiego Świętowita są przesadzone, pozwolimy sobie przypomnieć, że rozwój gospodarczy Pomorza Zachodniego przyspieszył w końcu XII wieku. A nie ulega wątpliwości, że wspomniani książęta przy podziale łupów nie byli równorzędnymi partnerami dla króla Danii.
No i ofiary z ludzi. Swego czasu, na blogu pewnej katoliczki za trzy öre, Flavia wyraziła się bez cienia nabożnej czci o poziomie cywilizacyjnym rekonstrukcji w Biskupinie i wspomniała o tych ofiarach. Poza atakiem satanistycznego śmiecia, perły w koronie blogu tej katoliczki, spotkała się z negacją składania ofiar również i ze strony rozhisteryzowanego niczym ciota notorycznego kłamcy, który potrafi nawet zarzucić „Antysocjalowi”  antypolonizm większy niż u Bismarcka i mieszanie z błotem polskiego katolicyzmu. Na informacje o odkryciach archeologicznych zareagował, niczym TW "Bolek" na dokumenty IPN. Na swoje szczęście grał praktycznie na własnym boisku i litościwa blogmasterka rzuciła mu się na ratunek, usuwając komentarze demaskujące jego łgarstwa.
Bajdurzenie, iż wcześniej na polskich ziemiach był cud, miód i ultramaryna nie dadzą się obronić, i nie da się ukryć, że to Mieszko scalił w jeden organizm państwowy ziemie polskie a proces ten zakończył i konstrukcję państwa umocnił jego wielki syn Bolesław.
Książę Mieszko po przyjęciu chrześcijaństwa ulokował się w hierarchii ówczesnej Europy na półce o nazwie „wasale cesarza”. To dzięki temu po pokonaniu w bitwie pod Cedynią margrabiego Hodona, afera skończyła się dywanikiem u cesarza, który uznał, że dwaj jego wasale wzięli się za łby. Nie było klecenia jakiejś quasi krucjaty z powodu przetrzepania Niemcom skóry przez pogan. A już Bolesław Chrobry poczynał sobie z cesarstwem jak równy z równym, nie raz solidnie wygarbował Niemcom skórę. I, co najważniejsze, swoją koronacją stworzył jakże ważny dla polskiej państwowości precedens. A Wieleci, Obodrzyce , Ranowie et tutti quanti? Niekiedy byli przez cesarza używani w roli pożytecznych idiotów, jak choćby podczas wojen cesarza Henryka z Bolesławem Chrobrym. Ale do końca XII wieku ich państwa uległy likwidacji, a w XV stuleciu zaginął też ślad po ich narzeczach.
 Zatem skoro  negować rolę chrztu jako siły sprawczej powstania państwa polskiego mogą jedynie nawiedzeni lub idioci, można też czepiać się samego Mieszka. Na zasadzie że sam chrzest może był i cacy, ale najważniejsza z uczestniczących w nim osób już be. Tą metodę przyjęła inna antypolska hołota w osobach senatorów Przestępczości Organizowanej, Barbary Zdrojewskiej i Jerzego Wcisło, których wypociny można znaleźć pod adresem:

Najlepszej odpowiedzi na te bzdury udzielił mistrz Jan Pietrzak:

Rozwijanie  słów Pana Janka byłoby zarówno nietaktem, jak i wyrazem megalomanii, godnej co najwyżej intelektualnych jarmarcznych wydrwigroszy.

Stary Niedźwiedź
Flavia de Luce

47 komentarzy:

  1. Ja tu widzę tylko jedno wytłumaczenie dla opozycji. To nie jest ich głupota. Oni to robią w pełni świadomie. To jest ich wielka nienawiść do Polski. Nie wiem z jakim państwem oni się identyfikują, ale na pewno nie z Polską. Widać to też gdy lecą ze skargami do Brukseli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Anonimowy
      Nie ulega wątpliwości, że Przestępczość Organizowana, banksterzy i zielona agentka towarzyska nie mają cienia ambicji rządzenia suwerennym państwem. W zupełności wystarczy im fucha zarządcy cudzego folwarku. I dlatego ganiają z mordą na skargę do tych, których sami uważają za współwłaścicieli "kupy kamieni". Ale elementu głupoty bym nie pomijał. Pamiętaj że Chyży Rój niszczył każdego inteligentnego człowieka, jako potencjalnego konkurenta. Więc poza cwanym inteligencją gangstera Skatiną, pozostały głąby pokroju Ewci Peron, Grupińskiego, Halickiego czy Budki.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Szanowni Autorzy,
    Gdyby Polska nie przyjęła chrześcijaństwa, to po naszym narodzie nie byłoby śladu. Przykłady w sąsiedztwie to Prusowie, Jadźwingowie, Słowianie połabscy. Takie były realia geopolityczne. Tylko debil i psychopata może odrzucać tę oczywistość.

    Natomiast nie deprecjonuję pogańskich religii aryjskich w sensie teologicznym. Wniosły cenne elementy do chrześcijaństwa - np. koncepcja Trójcy świętej (jeden Bóg w wielu osobach), sądu szczegółowego (zaraz po śmierci), kult Maryi, większa rola i odpowiedzialność człowieka - który nie jest tylko niewolnikiem Boga jak w religiach semickich. Krytykujemy pogańskie bałwany, ale proszę obejrzeć w muzeum kolekcję rzeźby średniowiecznej.

    Tylko w jednym państwie przetrwała religia aryjska - w Indiach. Nie przeszkadza w dynamicznym rozwoju w odróżnieniu od semickiego islamu w sąsiednim Pakistanie.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      Gdy w Jerozolimie i Antiochii powstawały fundamenty chrześcijaństwa, ich twórcy poza greckim panteonem bożków (rzymski był przecież jego plagiatem) nie wiedzieli praktycznie nic o wierzeniach germańskich, galijskich czy celtyckich. A ci greccy/rzymscy bożkowie nie nieśli żadnego ładunku teologicznego. Zeus nie przepuścił żadnej ładnej kobiecie, półbogów spłodził na pęczki. Za kołnierz też nie wylewał, dla dzisiejszych "wolnościowych" degeneratów miał tylko jedną wadę - nie dawał sobie w żyłę i nie jarał jakiegoś shitu. Z resztą podobnie. Namiętności ich nosiły, nie byli nawet cieniem jakichś wzorców moralnych. Po prostu byli łajdusami mogącymi więcej, i na dodatek nieśmiertelnymi.
      Pod względem teologicznym nieco wyżej już stawiam symboliczne duety dobro-zło. Czyli Ozyrys-Set, czy Ormuzd-Aryman.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
      Granica Cesarstwa Rzymskiego nie była w Europie barierą dla handlu, nie mogła być więc barierą dla idei. Poglądy religijne na początku naszej ery w Europie i obszarze wokół Morza Śródziemnego były niewątpliwie głębsze niż malownicze "mity Greków i Rzymian". Chrześcijaństwo które powstało jako odłam judaizmu niewątpliwie uległo głębokiej transformacji pod wpływem mentalności indoeuropejskiej. Sam zwracałeś uwagę na zapożyczenia z kultu Mitry. Teologia dawnych Słowian nie zachowała się - i można dziś przedstawiać tylko hipotezy, np:

      („Aspekty boga nieba”) poświecono rozmaitym formom niebiańskiej teofanii słowiańskiej zestawiając je z postaciami innych panteonów w bardzo szerokiej perspektywie porównawczej przekraczającej nawet ramy indoeuropejskie, gdyż pojawia się tu także babiloński Anu, będący kontynuacją sumeryjskiego bóstwa AN. Autor zwraca uwagę na bardzo często ideę trój ni, troistości, lub trójcy, która nie tylko przejawia się w samych wyobrażeniach najwyższego bóstwa, lecz również ma odbicie w różnych mitach dotyczących ludzkich i bogo – ludzkich herosów (mit trzech braci – bardzo popularny wśród wschodnich indoeuropejczyków i Słowian). Innym częstym aspektem wydobytym przez autora jest dualistyczna wizja świata, w której bóstwo graniczne uważane za dawce życia zmaga się ze swoim przeciwieństwem: demonem, czy też smokiem ciemności. W pewnym konflikcie pozostawały tez wg autora bóstwo solarne i lunarne, jako rządzące naturalnymi przeciwieństwami: dniem i nocą.

      http://www.wydawnictwopetrus.pl/wierzenia-praslowian,43,recenzja.html

      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  3. Szanowni autorzy,

    Wyrażenie opinii na temat płomiennych przedstawicieli prawicy gejowskiej, konwertytów z Korwina na Pis czy satanistycznego szrotu daruję sobie tym razem, ograniczając się jedynie do ziewnięcia. Oni wszyscy głośno pokrzykują myśląc, że w ten sposób ich racje staną się bardziej przekonywujące. Szkoda mi na nich wszystkich czasu, więc jeszcze jeden ziew. Natomiast co do roli jaką odegrało w historii naszego kraju chrześcijaństwo, to widzę, że i obecnie jest ona dokładnie taka sama jak przed wiekami. Zmieniło się tylko częściowo oblicze zagrożeń, bo do starych i znanych od dawna dołączyła zaraza lewactwa, które usiłuje rozwalić znienawidzone chrześcijaństwo od wewnątrz i z zewnątrz. Takie zagrożenia są najgorsze.

    Serdecznie pozdrawiam, TF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Tie Fighterze
      Historia wyczyniała z Polską dziwne łamańce. Byliśmy rozbici na dzielnice, staliśmy się potęgą (granica wschodnia Litwy jakieś 200 km od Moskwy). Beznadziejnie zmarnowaliśmy szansę zbudowania największego imperium w Europie, czyli firmy "Bracia Jagiellonowie i s-ka", które by oddzieliło Europę od wschodu, zbiło fortunę na cłach i zagoniło Habsburgów do pasania owiecna alpejskich łąkach. Przeminęło z wiatrem i nie wróci.
      Tysiąc lat temu chrześcijaństwo uratowało suwerenność państwa pierwszych Piastów (Kazimierzowi Odnowicielowi udało się posprzątać po rewolcie pogańskiej dziczy). Obecnie też jest głównym wałem przeciwpowodziowym, chroniącym przed zalewem moralną eurognojówką. Więc nie ma co się dziwić, że próbują w nim buchtować różne świnie.
      Już dwa razy (I Wojna Światowa i prezydentura Ronalda Regana) dostaliśmy od Pana Boga szansę. Pierwszą zaprzepaściliśmy dzięki polityce pewnego pułkownika artylerii konnej, który sobie ubzdurał, że jest politykiem i dyplomatą. Tę drugą dopiero od kilku miesięcy nasi rządzący zaczęli mniej lub bardziej zgrabnie próbować wykorzystać. Róbmy więc w skali mikro, co możemy. A w skali makro pomódlmy się o rozum dla rządzących. Bo bardzo go potrzebują.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. '' Kazimierzowi Odnowicielowi udało się posprzątać po rewolcie pogańskiej dziczy''

      Kazmierza w zasadzie ''przyjechal juz na gotowe. Po wojenie domowej wywolanej prze Boleslawa Zapomnianego do wladzy dorwal sie Maslaw i zrujnowal praktycznie cala wielkopolske.Piastowie pomorscy (Ziemomysl 1041/2) ktorzy wykorzystali sytlacje i zbuntowali sie przeciw linii panujacej tez zapewne brali w tym udzial.Jedyna ostoja wladzy glownej lini piastwo stala sie dolna czesc wielkopolski i malopolska z Krakowem Sandomierzem (stad pozniejsza ''wiodaca rola'' tego ostaniego miasta mimo ze nie bylo ono owczesnie ''miastem bikupim'' ).Tam tez schronienie znalazla uchodzaca do swoich krewnych elita dzieki ktorej Kazmierz mogl w krotkim czasie odbudowac dawna potege (w zasadzie dla swoejego syna)

      pozdrawiam
      PiotrROI

      Usuń
    3. Czcigodny Piotrze
      Kazimierz chyba jednak miał co odbudowywać. Musiał stoczyć wojnę z wspieranym przez Jaćwingów (i chyba Prusów badź Litwinów) Masławem vel Miecławem, aby odwojować Mazowsze. Śląsk odbił Czechom po kilku latach, bowiem musiał poczekać na stosowną porę. Choć jego władza nie obejmowała Pomorza, i tak panował nad znacząco większym terytoriun, niż Władysław Łokietek.
      Reszta "na dole" w głównym wątku.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. '' Kazimierz chyba jednak miał co odbudowywać. Musiał stoczyć wojnę z wspieranym przez Jaćwingów (i chyba Prusów badź Litwinów) Masławem vel Miecławem, aby odwojować Mazowsze.''

      Szanowny Niedzwiedziu, Maslaw (trzymajmy sie Michala ktory jednak mial lepsza wiedze w tej kwesti niz Nestor) poddal sie Kazmierzowi bo po powrocie pana masowo ludzie od niego odchodzili do prawowitego wladcy.Kazmierz tego nie przyjol ze wzgledu na ''uklad malzenski z Rusia''. Po 3 latach kiedy Maslawowi zostali juz sami Prusowie (czy bylo tam wtedy plemionko litewskie tego nikt nie moze wiedziec) i sojusz z piastami pomorskimi.

      ''Śląsk odbił Czechom po kilku latach, bowiem musiał poczekać na stosowną porę''

      Slask a w zasadzie jego czesc nie znalaz sie pod panowaniem czeskim ani na chwile.Brzetyslaw ''mial cieplo'' u siebie w kraju i w zasadzie uciekal z terenow wielkopolski. Kazmierz zgodzil sie placic za niego ''czasowy trybut''. Nie ma czegos takiego w zrodlach.

      ''Choć jego władza nie obejmowała Pomorza''

      Piastowie ''zachodnio pomorscy'' uznawali zwieszchnosc glownej lini Piastow od 1045-7 roku (kronika wegierska).Brak jakichkolwiek walk o pomorze wschodnie i jakiekolwiek dynasti na nim (az do ustanowienia jej przez piastwow w XII wieku)swiadczy o tym ze bylo ono kontrolowane przez Piastow jak pozniej mazowsze.

      wesol dzien
      PiotrROI

      Usuń
  4. Jarek Dziubek5 lutego 2016 21:49

    Szanowni Autorzy, rzeczywiście widziałem ostatnio jakiś nagłówek na stronie Gazety Wybranej, choć nie traktował on zdaje się o Mieszku, a o Chrobrym, że to niby tereny zdobywał gwałtem, okrucieństwem, morderstwami itp. Tyle w nagłówku, bo głębiej nie szperałem.
    Chyba to jakaś zorganizowana akcja dalszego umacniania w lemingach poczucia wstydu za sam fakt bycia Polakiem.
    Obrzydzanie sobie postaci Władysława Chrobrego, który był jednym z największych polskich władców między innymi dlatego, że pacyfizmu nie wyznawał, to naprawdę strzał kulą w płot. A zarzucanie mu, iż 1000 lat temu trzymał się ówczesnych metod uprawiania polityki, to absurd do potęgi czwartej co najmniej.
    Szczerze napiszę, iż dziś chętnie powitałbym w naszej polityce kogoś pokroju Chrobrego. Niestety, na próżno takowego szukać.
    A durniów od deprecjonowania znaczenia przyjęcia chrztu przez Mieszka I niedługo będzie można oglądać nadzianych na dzidy mocniej opalonych mieszkańców tego świata, dla których metody ekspansji polskich władców sprzed 1000 lat, to niewinna zabawa w piaskownicy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigadny Jarku
      Tak się złożyło, że pierwsze ćwierćwiecze XI wieku to czas wykrystalizowania się dwóch silnych państw Europy środkowej, czyli Polski i Węgier. Podobieństw jest wiele. Dwie wielkie indywidualności, czyli Bolesław Chrobry i Stefan I Święty. Obydwaj tworzą niezależną od Niemców strukturę kościelną. Św. Stefan miał w tej materii jeszcze lepsze wyniki, bowiem na ziemiach węgierskich powstały dwa arcybiskupstwa i osiem biskupstw (Chrobry - jedno arcybiskupstwo i cztery biskupstwa), a król uzyskał od papieża prawo mianowania biskupów. Zdobył dla Węgier Transylwanię i Banat, pobił Niemców (tu z grubsza remis) i ustalił granicę zachodnią na Litawie. Porównując ze stanam dzisiejszym, Polska lepiej wyszła z prawie tysiącletniej burzy dziejów. Z terenów państwa Bolesława straciliśmy jedynie część Łużyc, czyli Saksonii. Co zrobiono z Węgrami w Trianon, wiesz lepiej ode mnie.
      A co się tyczy współczesnych polityków, bracia Madziarzy dorobili się Victora Orbana. A w Polsce - lepiej nie mówić.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. ''Św. Stefan miał w tej materii jeszcze lepsze wyniki, bowiem na ziemiach węgierskich powstały dwa arcybiskupstwa i osiem biskupstw (Chrobry - jedno arcybiskupstwo i cztery biskupstwa''

      Pomijam juz ''sytlacje geopolityczna'' polegajaca na tym ze owczesne Wegry mogly bezposrednio wspomoc papiestwo a Polska nie gdyz byla poprostu za daleko zapomniales zdaje sie o biskuptwach Boleslawa Wielkiego na Morawach, Rusi (ktora do ok. 1030r byla lennikie Korolestwa Polskiego) daje nam to 3 arcybiskupstwa i 8 biskupstw.

      ''a król uzyskał od papieża prawo mianowania biskupów.''

      To samo prawo uzyskal i Boleslaw Wielki

      ''Zdobył dla Węgier Transylwanię i Banat, pobił Niemców (tu z grubsza remis) i ustalił granicę zachodnią na Litawie.''

      Podbil Prusy,Rus,''odbil'' Morawy, zdoby Luzyce i Milsko faktyczna granice zachodnia ustali na rzece Sali.Jako jedy owczesny wladca nie tylko ''wytrzymal najazd'' cesarstwa polaczonego z Czechami, i Slowianami polnocnymi ale w otwartej bitwie na ziemi Dziadoszan 1015 i (po ucieczce cesarza) pod Budziszynem 1015 sama tylko jazda pobil glowne sily cesarskie.

      Na marginesie dodam ze wspomagal tez swoja siostre Swietoslawe slynna ''matke krolow'' w jej wojnach skandynawskich a pozniej w ekspensji na Brytanie

      Stefam mial duzo lepsza sytlacje geopolityczna i na dobra sprawe zwiazanie cesarza wojna z Boleslawem dawalo Stefanowi ''wolne rece''

      pozdrawiam
      PiotrROI

      Usuń
  5. Jarek Dziubek6 lutego 2016 02:04

    Oczywiście Bolesław, nie Władysław. Głąb ze mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czcigodni redaktorzy,


    ''LO rany...'' :D tylko te ''najbardziej razace'' ......... pozwole sobie skomentowac naukowo.:D
    1PR
    ''Z której wynika, że już w VI wieku istniało jakieś lechickie czyli słowiańskie imperium, sięgające od Renu po Ural i od Bałtyku po Morze Kaspijskie.''

    To oczywiscie jest mit lecz faktem jest potwierdzonym juz ostatecznie przez niedawne badania DNA ze slowianie w nie ''spadli z nieba'' w 7 wieku n.e. (co usilnie od 100 lat wciskala nam propaganda pruska)lecz mieszkali na ziemiach centralnej i zachodniej europy od conajmniej 4000 lat.Rozni ksiazeta slowianscy sa notowani w zrodlach juz od poczatku n.e. Skoro jest ksiaze, posiada armie,miasta i poddanych mozemy mowic tu o organizacji panstwowej. Problem z ''polskim obszarem geograficznym'' polega na tym ze byl on tak bardzo oddalony od owczesnego ''swiata pisanego'' ze z tego okresu mamy tylko pojedyncze informacje.

    '' Germanie żadnych terytoriów w centralnej Europie nie zajmowali,''

    Znany jest gen Slowian R1a , Celtow R1b,Indoeuropejczykow (staroeuropejczykow) I1&I2 po 20 latach badan nie mozna sie doszukac ''genu germanow'' -smutna wiadomosc dla kosiny, hitlera i reszty tych poparancow.

    mlodzi naukowcy niemieccy zabrali sie kilka lat temu za badanie kopalnego DNA i ''decyzja panstwowa' badania przerwano gdyz ''sami slowianie i indoeuropejczycy byli znajdowani' SIC! :D -na szczescie badania zostaly opublikowane m.in. z danymi pary krolewskiej z z Eulau (2400 p.n.e) ktorej DNA bylo R1a1a (ok. 60% Polakow ma dzis takie DNA)

    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
  7. 2PR

    ''Tym, którzy przywołują Księstwo Wielkomorawskie Samona i jego nastpców z IX wieku, ''

    Kogo ? To zyl on 200 lat.Samon zyl 610-660 a panstwo wielkomorawskie SWIETOPELKA powstalo na poczatku IX wieku. Pomijam juz fakt ze lokowanie 'panstwa Samona'' na Morawach jest dowolna interpretacja oparta na tym ze ''ksiaze/ta Serbscy (ktorych panstwo/a siegaly jeszcze w IX az po Ren) polaczyli sie sojuszem z Samonem'' co biorac pod uwage rozleglosc ich (Serbow) terytoriow i sasiadowanie z Kaganatem mozna je lokowac na terenach obecynych Wegier dawnej Jugoslawi a najmniej trafna lokalizacja sa wlasnie Morawy. Zeby te lokalizacje ''uzasadnic'' powstalo setki ''prac naukowych'' z ktorych niewiele wynika bo zadnych danych naukowych nie przybylo od ponad 150 lat.

    ''uprzejmie przypominamy, że z ziem polskich w jego skład wchodziło jedynie terytorium Wiślan i zapewne południowy Śląsk. ''

    Prosze wybaczyc lecz jest to ''fakt z wikipedi'' nie poparty zadnym kompletnie zadnym zrodlem jesli odnosic go do Samona.jesli zas chodzi o czasy Swietopelka kapitalna prace na ten temat obalajacy mity ''mlodego Lelewela'' popelnil ponad 60 czcigodny profesor Jan Dobrowski (polecam jako ''odtrute'' od glupot z ''wiki'' ):

    http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=16148&from=publication

    OdpowiedzUsuń
  8. przepraszam za omylke -oczywiscie prof.Jan Dabrowski Studia nad początkami państwa polskiego.Rocznik Krakowski. T. 34 (1957/1959)
    http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=16148&from=publication#

    OdpowiedzUsuń
  9. 3PR

    ''A na początku X wieku Madziarzy położyli kres jego istnieniu.''
    Zbytnie uproszczenie. Wielkie Morawy po podziale ich na kilka mniejszy ksiestw zaczely walczyc miedzy soba, byly atakowane jednoczesnie przez ''Germanow'', Slowian lechickich a pozniej Wegrow.

    '' Bajdurzenie, iż wcześniej na polskich ziemiach był cud, miód i ultramaryna nie dadzą się obronić, ''

    IBJ w przekazie Al-Bekriego staje tutej w ''obronie'' tego zdania :D


    '' Mieszko scalił w jeden organizm państwowy ziemie polskie ''

    Datowanie budowy/przebudow najwiekszych centralnych polskich grodow w ''technologii piastwoskiej'' stawiaja raczej na Lestka czyli jego dziadka. Mimo niskiej wartosci zrodlowej nieoczekiwane wsparcie archeologi daje nam czeski Kosmas umieszczajac Lachow jako ''wspolautorow rozmontowywania panstwa wielkomorawskiego''. Odkrycia ogromnych grodow z IX w Malopolsce mogace sie rownac sie jedynie z grodami w Wielkopolsce Piastow (brak takich na Morawach, Czechach itd) stanowi dalsze archologiczne wsparcie dla teorii o duzo wczesniejszym scalenia plemion lechickich przez rod ksiazat piastwoskich.Rowniez ruski Nestor polski Michal,Wincenty,Baszko&Boguchwal i.in. daja tej hipotezie solidne wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
  10. 4PR
    ''Zatem skoro  negować rolę chrztu jako siły sprawczej powstania państwa polskiego mogą jedynie nawiedzeni lub idioci ''

    Coz w takim razie wiedza naukowa zrobila ze mnie idiote :D. A powaznie ''jedna religia'' wzmocnila oczywiscie dynastie piastow lecz glownym celem krola* Mieszka bylo zapewnienie sobie spokoju od strony zachodniej zabierajac Niemcom pretekst w postaci ''walki z poganami''.


    Uffff ……...wiecej nie napisze ''bez f-ry'' :D

    wesol dzien
    PiotrROI

    PS. Naprawde polecam prace profesora Jana Dabrowskiego do ktorej link dalem powyzej.Tego rodzaju profesjonalizmu warsztatu naukowego prozno dzis szukac posrod wiekszosci dzisiejszych historykow. Prawdziwa uczta dla lecz tylko dla ludzi na odpowiednim poziomie -malo ''obrazkow''

    *przed chrztem byl nazywany krolem: IBJ w przekazie Al-B…..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Pisząc o arcybiskupstwach i biskupstwach, miałem na myśli te na terenach polskich, a nie przejściowo opanowanych przez Bolesława, których nie udało się utrzymać. Stąd Gniezno, Poznań, Kraków, Wrocław i Kołobrzeg.
      Co do tego wyssanego z palca przez czcicieli graniastych bałwanów słowiańskiego megaimperium, oczywiście sporu być nie może. Badania genetyczne mogły wykluczyć istnienie jakiegoś "genu germańskiego". Ale trzech legionów rzymskich Warusa w Lesie Teutoburskim reczej nie wybili Słowianie, lecz Cheruskowie. Z Alaryka i jego Wizygotów też za diabła Słowian się nie zrobi, a Odoaker był Herulem, a nie Słowianinem.
      Przepraszam za pomyłkę redakcyjną, oczywiście myślałem o MOJMIRZE i jego następcach.
      Wydaje mi się, że Al Bekri vel Al Bakri urodził się około roku 1015, więz jeśli nawet zapuścił się kiedykolwiek na ziemie polskie, mógł to zrobić najwcześniej już po śmierci Bolesława. Zatem wiedzą o Mieszku Pierwszym dysponował z drugiej ręki, podejrzewam że była to relacja Ibrahima ibn Jakuba.
      Technologia budowy grodów świadczy jedynie, że ta wiedza rozprzestrzeniła się na pewnym terenie, niekoniecznie w obrębie jednego organizmu państwowego. To tak jak ze sposobem ubierania się czy wypalania garnków. Galów w czasach podboju przez Juliusza Cezara też łączyły obyczaje, strój, religia i militaria, ale bez cienia wspólnego organizmu państwowego. W przegranej wojnie z Rzymem Wercyngetoryks dowodził zlepkiem wojowników z różnych plemion. Tak więc hipotezy o ogólnopolskim państwie Lestka nie kupuję, uważając ją za kompletnie gołosłowną. Bo co się tyczy samego Lestku, poza wzmianką u Galla Anonima, nie spotkałem dowodu, że w ogóle istniał. Jeśli takie znasz, będę wdzięczny za informację.
      Bez przyjęcia chrześcijaństwa państwo Piastów podzieliłoby los Wieletów czy Prusów. I dzisiaj wymienialibyśmy uwagi po niemiecku, niczym mieszkańcy Meklemburgii. Bo żadnej Polski po prostu by nie było.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. ''Wydaje mi się, że Al Bekri vel Al Bakri urodził się około roku 1015, więz jeśli nawet zapuścił się kiedykolwiek na ziemie polskie, mógł to zrobić najwcześniej już po śmierci Bolesława. Zatem wiedzą o Mieszku Pierwszym dysponował z drugiej ręki, podejrzewam że była to relacja Ibrahima ibn Jakuba''

      Dzielo Ibrahima ibn Jakuba zachowalo sie wylacznie w relacji al-Bakri w najstarszej kopi z 1337r przechowywanej w meczecie Laeli.Korzystal tez z tej relacji al-Udri i Al Kazwini w ktorych to dzielka zdecydowanie dokladniej kopiowaly relacje IIJ. Dzielo AB jest dosc luzna kopilacja IIJ z ''domieszkami'' Masudiego i wielu innych podroznikow dlatego tez od czasow Ketrzynskiego nazywamy je ''relacja Ibrahima ibn Jakuba w opracowaniu al-Bakri''. Powojenne opracowanie Kowalskiego i pozniej uwagi Labudy utwierdzily te forme.

      ''Technologia budowy grodów świadczy jedynie, że ta wiedza rozprzestrzeniła się na pewnym terenie, niekoniecznie w obrębie jednego organizmu państwowego ''

      To nie jest naukowa definicja.Grody ''typu piastwoskiego'' maja okreslana i dawno przebadana technologie.Dlatego to taki silny material dowodowy.

      ''Tak więc hipotezy o ogólnopolskim państwie Lestka nie kupuję, uważając ją za kompletnie gołosłowną ''

      Ja tez nie ''kupuje'' podobnie jak ''nie kupuje'' bajki o tym ze Slowianie ''spadli z jakis blot'' w 7 wieku n.e. -z tego nawet nauka niemiecka oficjalnie smiala kiedy Polska zniknela z mapy podczas II W.S. Nauka Polska brednie kosiny obalila jeszcze przed wojna.Co do ''przynaleznosci'' poszczegolnych plemion sprawa jest tak plynna ze w zasadzie ''decyduje ten kto placi'' -dzis ''placa'' niemcy wiec to ''czysto germanskie plemiona'' problem jednak pozostaje Kopalne DNA jest dowodem z ktorym nie da sie polemizowac.Skoro byli jacys ''germanie'' gdzie sie w takim razie podzialo ich DNA i dlaczego ich krolem 4000 lat temu byly osoby noszace slowianskie DNA ? To sa pytania ktorych obecna nauka boi sie wrecz postawic.

      Oczywiscie nie mozna przeginac w druga strone tworzac jakies ''lechickie imperia'' na pol swiata opierajac sie wylacznie od nieprecyzyjne nazewnictwo owczesnych kronikarzy

      ''Bez przyjęcia chrześcijaństwa państwo Piastów podzieliłoby los Wieletów czy Prusów''

      Zapewne.Jak napisalem wczesniej byl to jeden z wielu sprytnych ruch polityczny Mieszka.Piastowie juz od pierwszej rzezi ksiazat slowianskich (polowa IX wieku) wyraznie spodziewali sie niemieckiej nawalnicy o czym swiadczy zmiana technologi budowych grodow.Byly to potezne i niedostepne grodziska umozliwiajace gromadzenie tysiecy wojownikow i dziesiatek tysiecy ludnosci cywilnej.

      wesol dzien
      PiotrROI

      Usuń
    3. Czcigodny Piotrze
      DNA to czynnik "głęboko ukryty", dopiero od kilkudziesięciu lat podlegający badaniom. Natomiast mowa, sposób ubierania się, organizacja społeczeństwa, sposób gospodarowania, religia, kultura (a niekiedy jej brak) są łatwiejszym przedmiotem obserwacji, dostępnym od dawna. A tych cech Gotów, Cherusków, Burgundów czy Bawarów za cholerę nie można uznać za słowiańskie. Więc nie warto popadać w śmieszność i robić z nicg Słowian.
      Piszesz o genie władców sprzed czterech tysiącleci. Wystarczająco dawno, by ze wspólnego pnia wyrosły dwie odrębne linie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. DNA to czynnik "głęboko ukryty", dopiero od kilkudziesięciu lat podlegający badaniom. Zgoda ale tez nie podlegajacy zadnym dyskusja gdyz nie mozna go ''zmienic wstecz''. Mozna sobie udowadniac do czy dana skorupe ulepili Slowianie, Goci, Celtowie i ''tak wygrywa ten kto placi'' bo interetacja moze byc dowolna.DNA Nie da sie ''interpretowac'' skoro ktos ma grupe R1axyz jest Slowianinem.Moze byc co najwyzej ''zgermanizowanym Slowianinem''.

      '' A tych cech Gotów, Cherusków, Burgundów czy Bawarów za cholerę nie można uznać za słowiańskie''.
      Przywolales przyklad Meklemburgii.Ile zachowalo sie tam ''sposób gospodarowani, religi, kultury'' dawnych Slowian.Mieszkancy tych terenow maja po 30% DNA Slowianskiego 30/40% DNA Indoeuropejskiego a celtyckie R1b stanowi tam jakies 10-15%.Ile z tej ''kultury,ubioru,sposobu gospodarowania''zachowalo sie na Luzycach z ktorymi niemcy obbeszli sie na tyle ''lagodnie'' ze mieszkancy tych obszarow maja Slowianskiego DNA powyzej 60% (wiecej niz Polacy) ?. Spojrz na Wegrow usadowionych na ziemiach w slowianskich.Czynniki typowo ugrofinski stanowi tam ponizej 1% a czynnik slowianski ok. 40%. 1% zdecydowal od sposobie ''gospodarowania,ubiorze, kulturze'' 99% spoleczenstwa.

      '' Piszesz o genie władców sprzed czterech tysiącleci ''

      Nawet brednie kosiny zakladaly mityczni ''germanie ze skandynawi'' mogliby sie pojawic w okolicach Eulau jakies 2000 lat pozniej.Wtedy byly to ziemie slowianskie co potwierdzaja badania DNA.Z tym sie nie da polemizowac.

      Zastanawiac sie mozna jak to sie stalo ze poczatkowej fazie mieszkajacy nad renem Slowianie sie germanizowali.Jaki wplyw na to mial najazd imperium rzymskiego na te obszary ? Czy czasami ktorzy jak wiemy osiedli w skandynawi 200 lat p.e. nie ulegli jezykowemu ''zgermanizowaniu'' (co jest mozliwe) by nastepnie z powodu zmian klimatycznych i korzystajac z upadku Slowian spowodowanych najazdem rzymskim pojawic sie w okolicach ujscia Renu i krok po kroku podpozadkowywac sobie okolice - luzna hipoteza lecz przynajmniej nie musze w niej manipulowac badaniami DNA jak czynia to ''nasi'' obecni jurgieltnicy.

      wesol
      PiotrROi

      Usuń
    5. dysleksja: Czy czasami SLOWIANIE ktorzy jak wiemy osiedli w skandynawi 200 lat p.e. nie ulegli jezykowemu ''zgermanizowaniu'' (co jest mozliwe) by nastepnie (z powodu zmian klimatycznych i korzystajac z upadku Slowian spowodowanego najazdem rzymskim) pojawic sie w okolicach ujscia Renu i krok po kroku podpozadkowywac sobie okolice - luzna hipoteza lecz przynajmniej nie musze w niej manipulowac badaniami DNA jak czynia to ''nasi'' obecni jurgieltnicy.

      Usuń
    6. Czcigodny Piotrze
      Aby móc się odnieby ść do tej teorii, muszę wiedzieć, KTO zgermanizował tych Słowian? Bo sami się przecież nie zgermanizowali, gdyby nie mieli od kogo. Z proporcjami może być różnie. W końcu Bułgarzy chana Asparucha szybko ulegli "słowianizacji". Ale już Węgrzy skutecznie zmadziaryzowali wcześniejszą ludność Panonii. Może dlatego, że jako ludzie znający pismo (alfabet "rowasz" był używany aż do XVIII wieku a dzisiaj dla szpanu posługują się nim węgierscy skauci), kulturowo stali wyżej od słowiańskich jełopów.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. '' słowiańskich jełopów.'' - powaznie ? Slowianie twozyli panstwa budowali grody na dlugo przed tym zanim ugrofinski koczowniczy ludek zostal wygnany ze swoich stepow przez hunow.

      Wbrew 150 lat propagandy pruskiej Slowianie rowniez mieli swoje pismo ktorego zabytki wyszly ponownie na wieszch przy okazji niedawnego ''kopania autostrad'' -i byly wielokrotnie potwierdzone przez kronikarzy.

      O ile moge zrozumiec pewna przesade u przesladowanych przez propagande zwolennikow Slowian w interpretacji niektorych faktow zupelnie nie rozumiem twojej nienawisci do Slowian.To nie tylko jest nie naukowe ale mnie sie kojarzy z Michnikowsczyzna ...

      ps. rowasz jest alfabetem tureckim przejetym przez czesc podbitych ludow ugrofinskim.

      Usuń
    8. Czcigodny Piotrzenawet
      Rowasz JEST PODOBNY do odkrytych na terenie dzisiejszej Mongolii napisów wykonanych tureckim alfabetem, przypuszczalnie z VIII wieku. Ale równie dobrze te "tureckie runy" i rowasz mogą mieć wspólnego przodka. Wszystko to jest domysłami, brak twardego dowodu, kto od kogo to zapożyczył. Co nie zmienia faktu, że pod tym względem nawet Madziarzy, których nikt nie uważa za apostołów kultury z wysokiej półki, w tej kategorii stali wyżej od Słowian i Bałtów - niepiśmiennych wyjątków od piśmiennej europejskiej reguły.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    9. Określenie "Lachowie" lub funkcjonujące w językach sąsiadów nazwy pokrewne opisujące wszystkich mieszkańców dzisiejszej Polski, pojawiły się przed 966. rokiem. Niby dlaczego coś, co nie stanowiło wówczas jednolitego organizmu państwowego, miało mieć wspólną nazwę?
      Język polski jest najbardziej pierwotnym ze wszystkich języków indoeuropejskich używanych na terenie dzisiejszej Europy. Wykazuje np. daleko idące podobieństwa ze staroindyjskim językiem pali, stosowanym na subkontynencie indyjskim już w III w. p.n.e. (co najmniej kilkaset słów o wspólnym rdzeniu, kilkadziesiąt identycznych, choć wymawianych inaczej).
      Badania haplogrup Słowian i German dobitnie pokazują (w odróżnieniu od kronik pisanych na zamówienie aktualnych władców) kto w Środkowej Europie był obecny od tysięcy lat, a kto przyszedł później.

      Usuń
  11. zamiast ''Dzielo Ibrahima ibn Jakuba zachowalo sie wylacznie w relacji al-Bakri w najstarszej kopi z 1337r przechowywanej w meczecie Laeli.Korzystal tez z tej relacji al-Udri i Al Kazwini w ktorych to dzielka zdecydowanie dokladniej kopiowaly relacje IIJ. ''

    powinno byc: Dzielo (I INTERESUJACY NAS FRAGMENT OPISU ZIEM SLOWIAN) Ibrahima ibn Jakuba zachowalo sie wylacznie w relacji al-Bakri w najstarszej kopi z 1337r przechowywanej w meczecie Laeli.Korzystal tez z tej relacji al-Udri i Al Kazwini w ktorych to dzielka zdecydowanie dokladniej kopiowaly relacje IIJ.

    OdpowiedzUsuń
  12. ps. zeby nie bylo ja zgadzam sie z Ketrzynskim,Zakrzeeskim i Dabrowskim ze z uwagi na niesamowite pomieszanie roznych relacji wielu podroznikow relacja IIJ w opracowaniu al-Bakriego jest ''zrodlem trzeciorzednym''.Lecz podobne relacje o panstwie ''plagi polnocy'' (jak ''wypaczone'' zostalo imie Mieszka przez al-Bakriego) przynosza nam inni w/w podroznicy wspolczesne mu roczniki, pozniejsze kroniki a potwierdzaja je badania archeologiczne

    wesol
    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Przed relacją IIJ na pewno nie padam plackiem i o to nie będziemy się spierać.
      Przed chwilą na tym samym blogu, z którego pochodzi ta kretyńska mapka, znalazłem i taki kwiatek o zwycięstwie Ottona I nad Madziarami w bitwie nad rzeką Lech z 955:
      "To dopiero po tej bitwie powstało na terenach Lechitów, naszych przodków, państwo niemieckie. Polskie nazwy do dziś utrzymały się w Bawarii, W Bawarii największą rzeką jest Lech..."
      Czyli te "rodzimowiercze" bałwany negują FAKTY, iż zarówno Otton I (przez rodaków zwany Wielkim) już od roku 936 był królem Niemiec, jak i jego poprzednik Henryk I Ptasznik w latach 919–936. Zatem niech Cię nie dziwi moja awersja do tych kretynów, nie cofających się przed żadnym kłamstwem w żywe oczy.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. PS
      Są to wszechstronni kretyni, nie mający cienia pojęcia i o geografii, skoro nie wiedzą, że przez Bawarię płyną choćby Dunaj i Izara.

      Usuń
    3. ''Są to wszechstronni kretyni, nie mający cienia pojęcia i o geografii,''

      Wlasnei mnie dziwi biorac pod uwage ze doskonale zdajesz sobie sprawe jak intesywnie przez ostanie 150 byla falszowana Polska historia glownie przez propagande pruska.

      ''To dopiero po tej bitwie powstało na terenach Lechitów, naszych przodków, państwo niemieckie. Polskie nazwy do dziś utrzymały się w Bawarii, ''

      Z tego zdanie nie wynika tez ze ''nieznajomosc geografi'' ani '' niegowanie istnienia Ottona'' czy jego praszczurow.

      Dziwi mnie natomiast twoja nienawisc do Slowian. Kompletnie tego nie rozumiem.Jakies pruby deprecjacji Slowian uzywanie okreslen typu ''jelopy slowianskie'' pod ktorym obiema rekoma moglby sie podpisac zapewne kosina z hitlerem -to juz nawet michnik w swej w nienawisci do Polakow zachowuje pewien rodzaj ''subtelnosci''. Osobiscie mam nadzieje ze pisales te slowa po solidnej ilosci etanolu w dowolnej postaci alboi ci sie ktos wlamal na bloga bo inaczej slowa te nie pasuja kompletnie do czlowieka jakie przez lata znalem.



      Usuń
    4. Czcigodny Piotrze
      Zacznijmy od geografii. Zacytowałem stwierdzenie:
      "W Bawarii największą rzeką jest Lech..."
      Już Izara jest dłuższą rzeką i ma dwukrotnie większą powierzchnię dorzecza, niż Lech. O Dunaju nie wspomnę. Gdyby ktoś napisał, że największą rzeką płynącą przez Mazowsze jest Wkra, też uznałbym go za nieuka.
      Zdanie:
      "To dopiero po tej bitwie powstało na terenach Lechitów, naszych przodków, państwo niemieckie."
      jest wyjątkowo głupimkłamstwem. Nie chce mi się kopać w literaturze jeszcze dalej wstecz, więc sięgnąłem po Henryka I Ptasznika, który został wybrany królem Niemiec w roku 919. Księstwa niemieckie były, wybierany przez elektorów król był a państwa nie było? Sorry ale takiego idiotyzmu "rodzimowierców" nie kupię.
      Nikt w Polsce nie próbuje porównywać twórców sarmackich "portretów trumiennych" z Rembrandtem czy Velasquezem. I bardzo dobrze, bo w ten sposób nie ośmieszamy się na własne życzenie. Z czasów młodości, którą ukradł mi komunizm, pamiętam jakże żałosne radzieckie kłamstwa, jakoby wszystkie istotniejsze odkrycia naukowe były dziełem Rosjan. Lokomotywę skonstruował Połzunow, a nie Stephenson. Radia nie wynalazł Marconi, lecz Popow. Było tego na pęczki. Skutkiem były niezliczone dowcipy, szydzące z tych propagandowych dyrdymałów. Takie jak informacja, że kamieniem milowym w rozwoju geometrii było odkrycie, którego dokonał wielki rosyjski matematyk Pi(e)t(i)a Goras, ale greckie bałaganiarze zniekształciły jego imię. Czy pytanie o to, kto i gdzie wynalazł tranzystor. Odpowiedź brzmiała, że odkrywcą jest radziecki fizyk Tranzystorow, a wynalazł go na śmietniku ambasady amerykańskiej w Moskwie.
      Szwedzi nie wydali żadnego renesansowego malarza światowej sławy, ale z tego powodu nie histeryzują i nie lansują na siłę jakiegoś trzecioligowego rzemieślnika. Portugalczycy (z tego, co wiem), nie dokonali żadnego epokowego odkrycia w dziedziny chemii. Więc propagujmy polskie rzeczywiste sukcesy (Stefan Banach był chyba najwybitniejszym matematykiem XX wieku). Nie zamilczajmy na śmierć takich ludzi, jak Karol Lipiński, drugi po Paganinim wirtuoz w dziejach skrzypiec i wybitny kompozytor. O którym wiedziałby cały świat, gdyby urodził si we Francji, we Włoszech, czy nawet w Czechach. Dementujmy niemieckie bezdyskusyjne kłamstwa. Ale dajmy sobie spokój z polskimi czy prasłowiańskimi Pietiami Gorasami. Chyba że chcemy zasilić paliwem kolejną falę "polish jokes".
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. ''W Bawarii największą rzeką jest Lech...''

      to zdanie moze jest i glupie lecz to ponizej juz mniej

      ''dopiero po tej bitwie powstało na terenach Lechitów, naszych przodków, państwo niemieckie''

      1. Slowianie zachodni w swej masie sa uznawani za ''Lechickich''

      2. Po bitwie pod Lechem norocznie byla niszczona ''Wielka Serbia'' -pisze tak gdyz naprawde byla wielka tylko ze rozdrobiona na kiladziesiat ksiestw. i na tych ziemiach PowstaAWALO panstwo niemieckie -na ziemiach LECHICKICH

      3. panstwo Niemieckie ''formalnie powstalo'' w XIX wieku. wczesniej istniaolo jako ''cesartwo, krolestwo ect''

      Usuń
    6. Czcigodny Piotrze
      Co się tyczy Bawarii, Słowianie niekiedy nazywani Wendami, zajmowali jedynie północno-wschodnią część Bawarii, państwa stworzonego chyba w VI wieku przez germańskich Bawarów. Które to państwo uzależnili potem od siebie Frankowie. Państwo niemieckie powstawało RÓWNIEŻ na ziemiach zamieszkałych przez Słowian/Lechitów, a nie WYŁĄCZNIE na takowych.
      W Wersalu Bismarck proklamował tzw. II Rzeszę. Ale wcześniej istniała stara vel pierwsza. Protestantyzm wypłynął na szersze wody po proteście części posłów na sejmie Rzeszy w Augsburgu. Ewentualnej negacji faktu, że już w szesnastym wieku na pewno zbierały się sejmy Rzeszy, na których reprezentowane były księstwa i miasta, nie kupię. Bo byłaby to amatorszczyzna jakiegoś świra, który ubzdurał sobie, że jest historykiem.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. PS. polecam kapitalne dzielo Wilhelma Bogusławskiego Dzieje Słowiańszczyzny północno-zachodniej do połowy XIII. To jedna z niewielu prob ustalenia faktycznego dorobku Slowian bez ogromnych wplywow politycznych:

    http://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication?id=6881&from=&dirids=1&tab=1&lp=1&QI=6715481ABA2F6FBE7840949BF42BBEF2-1

    Nastepnie polecilbym ci dorobek prof. Jozefa Kostrzewskiego ktory na dlugo przed wojna w kapitalny naukowy sposob obali dzis obowiazujace ''dogmaty'' kosiny hitlera i innych ''nadludzi nad Slowianami'':

    Wielkopolska w czasach przedhistorycznych:
    http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=271530

    Dziela i opracowania zebrane prof. Jozef Kostrzewski:

    http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication?id=403422&tab=3


    OdpowiedzUsuń
  14. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

    A co sądzisz o badaniach genetyków i o odkryciu grupy R1a1a7, która ma rzekomo udowadniać, iż Słowianie przebywają na terenie obecnej Polski już kilka tysięcy lat i nie są tutaj przybłędami, jakby chcieli widzieć to nasi koledzy od ,,Tutaj odpoczniecie'' i Ci drudzy od ,,Drang nach Osten''?

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Czcigodny Robercie
    Nigdy i nigdzie nie pisałem, że Słowianie nie zamieszkiwali obecnej Polski i jej bliskich okolic od tysiącleci. Na pewno nie przywieźli ich tu jacyś kosmici już po Chrystusie.
    Na genetyce się nie znam, obiło mi się tylko o uszy, że są geny "silniej" i "słabiej" przekazywane potomstwu. Jak jest z tym wymienionym przez Ciebie, nie mam pojęcia.
    Ale teoria, że Germanie z prawego bregu Renu to zgermanizowani Słowianie, jest po prostu komiczna. Bo KTO ich zgermanizował? Ani Rzymianie, ani Galowie (mają szczęście, że i oni nie okazali się nieświadomymi swojego pochodzenia Słowianami) zrobić tego nie mogli. Gdyby jednak nie było tam jakichś Germanów, nie miałby KTO tych Słowian zgermanizować. Chyba że wzorem Daenikena, wszystko zwalimy na kosmitów. Którzy przylecieli, zgermanizowali, odlecieli i teraz chichoczą z numeru, który Europie wycieli.
    Rzymianie nie mieli wątpliwości, że w 9 roku po Chrystusie, w Lesie Teutoburskim, trzy rzymskie legiony Warusa wybili do nogi germańscy Cheruskowie a nie słowiańscy Ruskowie. Więc bardziej wierzę Swetoniuszowi, który jako Rzymianin, na pewno nie był uwikłany w jakieś germańsko - słowiańskie spory historyczno - propagandowe.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. ''Rzymianie nie mieli wątpliwości, że w 9 roku po Chrystusie, w Lesie Teutoburskim, trzy rzymskie legiony Warusa wybili do nogi germańscy Cheruskowie a nie słowiańscy Ruskowie''

    Zacznijmy od tego ze ''Germania'' to byla pierwotnie KRAINA GEOGRAFICZNA w ktorej wiekszosc zamieskiwali SWEWOWIE ktorzy z kolei dzielili sie na setki innych plemion.W 7 wieku owi SWEWOWIE zaczeli byc nazywani SLOWAKAMI,SLOWIAM &SLOWIANAMI i ''dziwnym zbiegiem okolicznosci'' nie tylko siedzieli dalej w '' w DUZEJ GERMANI'' na tych samych ziemiach co wczesniej SWEWOWIE ale i dzis wiemy ze nosili DNA ktore dzis dominuje u Polakow,Niemcow Serbskich,Rusinow,Slowakow.

    Naprawde polecam w/w Boguslawskiego ktory w pierwszym tomie przytacza kilkunastu relacje podroznikow, cesarzy, wodzow rzymskich od 200 p.e do upadku cesartwa rzymskiego.

    OdpowiedzUsuń
  17. PS. dla ulatwienia doskonale propagande pruska w tej kwesti obalil juz dawno Wilhelm Boguslawski Tom I rozdzial V strona 26 i rozdzial VI strona 30.

    Dzieje Słowiańszczyzny północno-zachodniej do połowy XIII w. ktore bezplatnie mozesz pobrac z:

    http://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/docmetadata?id=6683
    (buforuje sie kilka minut zanim pojawi sie okienko ''zapisz'')

    bezplatna przegladarke dokumentow w formacie djvu mozna pobrac z :

    http://www.sumatrapdfreader.org/download-free-pdf-viewer.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Tacyt, który z przyczyn obiektywnych raczej nie był pruskim grantobiorcą, określenia SWEWOWIE używał w stosunku do ogółu plemion GERMAŃSKICH. Gdy uporam się z sesją, ściągnę linkowane przez Ciebie materiały. Ale dopóki ktoś nie wykaże, KTO i z grubsza KIEDY rzekomo przerobił tych Słowian na Germanów (mówię o czasaci Imperium Rzymskiego), bardziej wierzę Tacytowi i Swetoniuszowi, niż autorom hipotez przypominających scenariusze powieści Science Fiction.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. '' Tacyt, który z przyczyn obiektywnych raczej nie był pruskim grantobiorcą, określenia SWEWOWIE używał w stosunku do ogółu plemion GERMAŃSKICH''

    Nie tylko Tacyt to raz i nie ''plemien germanskich'' a plemion zamieszkalych KRAINE GEOGRAFICZNA'' to 2.

    Trzy natomiast j/w Slowianie siedzieli dokladnie w tych samych ziemiach z ktorych Swewowie ''wyparowali. Sewowie byli nazywani ''zamiennie''' Slowianami to 4.A 5 Kopelne DNA z czasow Sewow nie rozni sie od kopalnego DNA z czasow Slowian.

    ''autorom hipotez przypominających scenariusze powieści Science Fiction''

    Prof. Ketrzynski, Boguslawski,Kostrzewski to dla ciebie ''autorzy Science Fiction'' ?

    naprawde coraz mniej rozumiem ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Germanie i Słowianie mogli mieć wspólnych przodków ileś tam set lub tysięcy lat przed Chrystusem, i stąd te geny. Ale sorry Winnetou, nie kupię opowieści, że Cesarstwo Zachodniorzymskie padło pod naporem Słowian, jego symboliczny grabarz Odoaker, wywodzący się z Herulów, tak naprawdę był Słowianinem, a Karol Wielki zdobywając Dolną Saksonię (tę nadmorską), południową Turyngię czy Karyntię, również wojował za Słowianami. Bo to przestaje być zabawne, a świadczy jedynie o koszmarnych kompleksach tych, którzy nie potrafią się zadowolić swoim stanem posiadania i poszukują dróg do historii Europy na skróty. Czym innym jest odwojowywanie niemieckim złodziejom na przykład Mikołaja Kopernika, lub polonizacja imion i nazwisk cudzoziemców, którzy wiernie służyli Polsce i sami uważali się za jej obywateli. Ale zupełnie czym innym sięganie po cudze. Bo to też jest kradzież.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. Bez obrazy Niedzwiedziu ,tu musimy zakonczyc polemike bo mam wrazenie ze poza wypromowana PONOWNIE przez ostnie 20 lat ''wizja kosiny i hitlera'' na pochodzenie Slowian nie chcesz sie zapoznac z dowodami naukowymi ktore te smieszna hipoteze obalily juz 100 lat temu.

    Do czasow niepodwazalnych dowodow w postaci kopalnego DNA tylko sila propagandy mozna bylo utrzymywac kosinowe bzdury (z ktorych zreszta smiali sie sami Niemcy).Teraz sie juz nie da.Rozumiem ze nie masz wiedzy na temat kopalnego DNA wiec moge wybaczyc takie zdanie:

    ''Germanie i Słowianie mogli mieć wspólnych przodków ileś tam set lub tysięcy lat przed Chrystusem, i stąd te geny.''

    wyjasniam jesli badani Sewowie mieli takie samo DNA jakie maja Slowianie nie ma fizycznej mozliwosci zeby nalezeli do innego ''ludu'' Pierwsze kopalne DNA sugerujace ze moga sie tam pojawic inne ludy niz Slowianie pojawia sie dopiero ok. 5-6 wieku i sa nim POJEDYNCZY Celtowie(Dlatego DNA jest w nauce i prawie tak silnym dowodem ze nie da sie nim manipulowac jak skorupami wykopanymi z ziemi. )

    Gdzie sie wiec podziali kosinowi ''germanie'' ?

    Dlatego skonczmy dyskusje do czasu az zapoznasz sie z pracami naukowymi ludzi z poza ''kregu kosiny' czy tam innych faszytow (kosina autetycznie byl faszysta)

    '' Czym innym jest odwojowywanie niemieckim złodziejom na przykład Mikołaja Kopernika''

    DNA Kopernika nie mamy i miec nie bedziemy.W tej sprawie mamy tylko bardzo skape zrodla pisane i stek hipotez (w duzej czesci faktycznie kompletnie idiotycznych szczegolnie z ostanich lat pisanych za rozne ''granty''.).Czyli mamy wielokrotnie mniej dowodow niz w przypadki Kopernika pochodzacego rzekomo czy to z polskiej Koperni (miejsce wystawienia dokumentu przenoszacego miasto Krakow z ''prawa polskiego'' na ''prawo magdeburskie'') czy tez ''niemieckiej'' (a tak naprawde Jaxowej -serbskiej) Kopanicy (dzis dzielnica berlina).obie sa zreszta bzdurne gdyz dziadek Mikolaja nie mial tego pyrzydomku a dopiero ojciec ktory ''awansowal'' z syna rzemieslnik na handlarza miedzia (w sredniowieczu w polsce nazywana ''koper'')zaczol ow przydomek nosic.

    PS. pomijam juz taki szczegol ze ''Germania'' byla kraina geograficzna od ktorej ludy zaczely brac ''OGOLNA'' nazwe a nie nazwa jakiegos plemiona ktore mialo WLASNA NAZWE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Istotnie czas podpisać protokół rozbieżności. Bowiem przy ustalaniu narodowości stosujemy kompletnie odmienne kryteria. Sięgnę po wyrazisty przykład rodziny Krokowskich / von Krockow. Niektórzy jej przedstawiciele uważali się za Polaków, inni za Niemców. I dla mnie to samookreślenie jest decydujące. Bo badania genetyczne pozwoliłoby stwierdzić, że jakiś von Krockow ma niemal identyczne geny jak polska rodzina Krokowskich, więc tak naprawdę to jest Polakiem, a jego zdanie w tej materii nie ma znaczenia. W identyczny sposób Krokowskiego można na siłę uznać za Niemca. Dla mnie to droga donikąd. I Krokowski będzie dla mnie Polakiem, a von Krockow - Niemcem.
      Skąd się wzięła słowiańska nazwa "Niemcy"? Słowianom już w IX czy X wieku nie szło się z nimi dogadać z powodu bariery językowej. Więc dopóki ktoś mi przekonująco nie wykaże, KTO sprawił, że mieszkańcy Germanii jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa mieli inny panteon bóstw, inne obyczaje etc., przerabianie Cherusków na Słowian zabiję śmiechem. Mogę jedynie uznać wspólnych przodków. Tak jak w przypadku konia domowego i zebry, które mimo wspólnych dla koniowatych genów, jednak odrobinę się różnią trybem życia i wyglądem.
      O istnieniu niejakiego Kosiny dowiedziałem się dopiero od Ciebie.
      Protokół rozbieżności podpisałem. Dziękuję za bardzo interesującą dyskusję i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. ''Istotnie czas podpisać protokół rozbieżnośc'

    OK ''podpiszmy''

    1. nie potrafisz zacytwowac zadnego badnia naukowego a dale twierdzisz 'ze to musza byc Niemcy''

    2. Nazywasz Slowian ''jelopami'' w najlepszym przypadku ''ludem duzo gorszym od Niemcow'' -skad ta unizonosc ?

    3. Badania nipodwazale takie jak testy kopalnego DNA traktujesz idiottycznie - to jest dowod niepodwazalny dla nie tylko genetykow ale i sadu z tym DOWODEM JUZ DAWNO POGODZILI SIE NIEMYCY.


    ''Słowianom już w IX czy X wieku nie szło się z nimi dogadać z powodu bariery językowej''

    ''TO sprawił, że mieszkańcy Germanii jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa mieli inny panteon bóstw, inne obyczaje etc., przerabianie Cherusków na Słowian zabiję '''

    czyli jedank czytales Boguslawskiego :D - dalej udaesz ze ''nie wiesza''

    OdpowiedzUsuń