środa, 9 marca 2016

Raz trafił frant na franta

W  czasach późnego Gierka kolega Starego Niedźwiedzia wybrał się na wakacje do Turcji samochodem, a ściślej rzecz biorąc Fiatem 125p, ciągnącym produkowaną wtedy w Polsce przyczepę kempingową N126. Przyczepy te były wówczas chętnie kupowane w Turcji, za cenę po przeliczeniu co najmniej dwa razy wyższą, niż koszt zakupu tejże w PRL. Jedynym problemem byli polscy celnicy, bezlitośnie wpisujący rzeczone przyczepy do deklaracji celnej i egzekwujący ich obecność podczas powrotu do Polski. Oczywiście na zasadzie „jak się da, to się da” sprzedający mógł spaść na cztery łapy, tym nie mniej powodowało to, że po uwzględnieniu tego kosztu, oraz wdzięczności dla sprzedawcy tak pożądanego towaru, czysty zysk na tym eksporcie indywidualnym spadał nawet do jakichś 50% kosztu zakupu w Polsce.
Kolega nie miał zamiaru jeździć po Turcji i cały urlop planował wraz z rodziną spędzić w jednej nadmorskiej miejscowości letniskowej. I już następnego dnia po rozbiciu się na kempingu, do kolegi przyszedł właściciel z pytaniem, czy przyczepa jest na sprzedaż. Kolega podał cenę, Turek pokręcił głową że to za drogo i zaproponował swoją. A gdy usłyszał, że przecież przy powrocie trzeba będzie czymś zatkać gębę celnikowi, roześmiał się od ucha do ucha i stwierdził że przecież to „no problem”. Bo do swojej ceny dokłada w pakiecie zaświadczenie z tureckiej policji, że przyczepa została skradziona. Strony doszły do porozumienia.
Historię tę przypominamy w kontekście rokowań UE – Turcja w kwestii „uchodźców”.
Redakcja na pewno nie należy do entuzjastów prezydenta Recepa Erdogana. Ale nie sposób nie zauważyć, że w odróżnieniu od szwabskiej szalonej krowy i jej pomagierów, jest politykiem potrafiącym do maksimum wykorzystać karty, którymi przyszło mu grać. I po mistrzowsku wykorzystuje swoją wielką szansę.
Turcja od jakichś czterdziestu lat puka do wrót Unii Europejskiej (dawniej EWG). I do chwili obecnej była traktowana per pedes i nieustannie poniżana. Najczęściej wyciągano „standardy demokratyczne” i problem Kurdów. Oczywiście szczerzy eurodemokraci na śmierć zapominali wtedy, że komunizująca Partia Pracujących Kurdystanu była finansowana przez ZSRR. Ale to przecież w oczach lewicy nie było niczym wstydliwym. Obecnie na terenie Turcji znalazło się kilka milionów „uchodźców”, przedostających się do Grecji, a docelowo do "raju willkommen”. Zatem nadszedł czas windykacji długu z odsetkami za zwłokę.
Jeszcze w zeszłym roku odbyły się rozmowy Erdogana z Junckerem i Tuskiem. Obydwaj uwierzyli, że w tym rejonie świata, poza rzecz jasna łaską Makreli, cokolwiek więcej sobą reprezentują i próbowali prezydenta Turcji potraktować z góry. Błyskawicznie zostali sprowadzeni do pionu a Juncker usłyszał, że osiemdziesięciomilionowy naród nie będzie tolerować gówniarstwa ze strony byłego premiera państewka mniej ludnego od wielu tureckich miast. Nie wiemy, co powiedział kon-Donkowi, ale możliwe jest, że sam widok metaforycznego kija wystarczył, by kundel zamilkł i podkulił ogon.
Do tej pory "wolne" euromerdia, a już zwłaszcza niemieckie, wypisujące to co im Makrela nakazała, utrzymywały że prawie domówione jest zamknięcie przez Turcję zasuwy na kolektorze dziczy w zamian za trzy miliardy €. Co oczywiście było kłamstwem, bowiem jeszcze w lecie ubiegłego roku Turcja mówiła o sześciu miliardach. Ale w ostatni poniedziałek Makrelę i spółkę spotkała arcyniemiła niespodzianka. Jak podaje europoseł Zbigniew Kuźmiuk:
http://wpolityce.pl/swiat/284307-turcja-licytowala-6-mld-euro-i-wizy-do-ue-juz-latem
obecny na szczycie premier Turcji Ahmet Davutoglu znacznie podbił stawkę. Na wymówki, że Turcja jeszcze w ubiegłym roku zobowiązała się zmniejszyć ten strumień, odpalił prosto w ślepia Makreli, że z obiecanych trzech miliardów do tej pory otrzymała dopiero kilkadziesiąt milionów. Widocznie Turcy mają powiedzenie podobne do polskiego „Jaka płaca, taka praca”. Obecnie turecka lista żądań wygląda następująco.
1.    Turcja ma otrzymać do końca roku 2018 sześć miliardów €.
2.    Do lata br. UE ma znieść obowiązek wizowy  dla obywateli Turcji.
3.    Negocjacje przedakcesyjne mają ulec znacznemu przyspieszeniu.
4.    Turcja zgadza się przyjmować z powrotem „uchodźców”, którzy nie uzyskali azylu w UE, ale na zasadzie jeden za jeden. Czyli za każdego „wycofanego” UE przyjmie kolejnego nowego.
Na to tureckie ultimatum jak mężczyzna zareagował oczywiście Viktor Orban. Bowiem po prostu zawetował taki pomysł.
http://wpolityce.pl/swiat/284288-orban-mowi-nie-przesiedlaniu-migrantow-z-turcji-do-ue-premier-wegier-zawetowal-plan-ankary?strona=1
Pani Szydło ograniczyła się do wciśnięcia do końcowego komunikatu klauzuli, że UE nie uchwali NOWYCH obowiązkowych limitów relokacji, co oczywiście zostało przedstawione jako wielki sukces. Czyli stare limity, mówiące o prawie dwustu tysiącach w skali Europy, są wporzo i spoko. Przed wyborami słyszeliśmy, że Polska nie przyjmie żadnych dzikusów. Ale to było przed wyborami.
Eurokratom pozostało się oblizać i udać, że Turcja poczęstowała ich rachatłukum, a nie  substancją, będącą produktem końcowym przetrawienia tego tureckiego smakołyku. Po zakończeniu szczytu Chyży Rój beznadziejną angielszczyzną wydukał baranim głosem z kartki, że „Dni nielegalnej imigracji do Europy dobiegły końca!”. Bardziej powściągliwy jest wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański, który w wywiadzie dla portalu „wPolityce”
http://wpolityce.pl/polityka/284328-nasz-wywiad-konrad-szymanski-o-kulisach-i-ustaleniach-szczytu-ue-turcja-jezeli-fali-migrantow-nie-uda-sie-powstrzymac-przy-tak-skrojonej-wspolpracy-z-turcja-to-znaczy-ze-w-ogole-nie-uda-sie-jej-pokonac
stwierdził jedynie:
 „Wolałbym powiedzieć, że mamy największą do tej pory szansę, by przy pomocy uzgodnień z Turcją, ale także ustaleń związanych z pomocą dla Grecji, zahamować falę migracyjną z Południa.” 
Zakładamy optymistycznie, że pan minister zdaje sobie sprawę z tego, że po zamknięciu szlaku bałkańskiego, ruszy na całego ukraiński. A tylko debil Swetru może nie wiedzieć, jaki kraj znajduje się między Niemcami a Ukrainą.
A wszystkim tym eurodupkom redakcja musi wyoślić tak zwaną oczywistą oczywistość.
Skoro obecnie na stambulskich bazarach paszport turecki kosztuje ok. 300 $, a ze wzrostem obrotów cena może jeszcze spaść, kto głównie będzie przybywał z Turcji do Europy w przypadku zniesienia wiz?  Większym realistą jest wspomniany już dr Kuźmiuk, który napisał:
„Wiosną ruszą także imigranci z krajów północnej Afryki, którzy przez Włochy i Maltę będą próbowali się dostać do najbardziej zamożnych krajów Europy Zachodniej, ruszą także imigranci z Afganistanu i Iraku. Strefa z Schengen będzie trzeszczeć w posadach, zachwieje się także cała UE, wybłagane przez unijnych przywódców porozumienie z Turcją, tylko na chwilę poprawi nastroje, katastrofa imigracyjna w UE zbliża się nieuchronnie. Turcja licytowała bardzo wysoko i uzyskała wszystko co chciała ale to porozumienie nie będzie raczej realizowane, bo przecież w budżecie UE nie ma 6 mld euro dla tego kraju, a zniesienie wiz już w czerwcu trudno nawet sobie wyobrazić.”
I kto by pomyślał że w odróżnieniu od II i III Rzeszy, które poległy dopiero w wojnach prowadzonych przeciwko niemal całemu światu, IV rozwali jedna chora na gąbczaste zwyrodnienie mózgu enerdowska krowa?
Czas szykować wojsko polskie do obrony granic, uczyć się od mądrzejszych, a Waszczykowskiego zatrudnić w MSZ na stanowisku portiera. Bo wygląda nobliwie i języki zna, choć w żadnym niczego z sensem do tej pory nie powiedział.

Stary Niedźwiedź
Flavia de Luce
Tie Fighter

29 komentarzy:

  1. Chialem tylko zwrocic uwage ze min. spraw zagr. od samego poczatku i przy prawie kazdej wypowiedzi podkresla ze '' przyjmiemy tych uchodzcow ktorych bedziemy w stanie sprawic i bedziemy miec pewnosc w 100% ze nie stanowia oni zagrozenia'' -Tlumaczac z politycznego na nasze.

    1. Musza byc to faktycznie uchodzcy -czyli jakies 2% z tej ''wedrowki ekonomicznej''

    2. Musza udokumentowac swoje pochodzenie -co w przypadku 99% ktorzy ''sposcili swoje paszporty w Turcji czy Afryce'' bedzie nie wykonalne

    3.Polskie wladze musza miec mozliwosc SPRAWDZENIA czy nie zagrazaja polskiemu bezpieczenstwu

    Ilu przejdzie przez takie ''sito'' ? moze chrzescijanie syryjscy ktorych do tej pory udalo sie ''prywatnie'' sprowadzic kilkanascie rodzin i ktorzy faktycznie rozpaczliwie potrzebuja pomocy.

    Proponuje tez spojrzec szrzej.W zwiazku z dzialaniami targowicy Polska jest naprawde w trudnej sytlacji i musi chocby nawet pozornie ''targowac sie'' z Bruksela.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Pawel-Lisicki-po-wyroku-Trybunalu-Wszystkie-mocarstwa-zwrocily-sie-przeciw-Polsce,wid,18204606,martykul.html

    Niestety zlodzieje oderwani od koryta udowodnili ze nie cofna sie przed najgorszymi czynami zeby jakiekolwiek reformy w Polsce zablokowac.

    Dobre ''sito'' jest skuteczniejsze od ''machania szabelka''. A z przetargiem na ''mur'' na granicy z ziemia krainna naprawde trzeba sie pospieszyc bo inaczej trzeba tam bedzie faktycznie poslac wojsko i zorganizowac ''tani transport'' na trasie Medyka-Swiecko&''zielona granica''

    wesol dzien
    PiotrROI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Piotrze
      Masz oczywiście rację, że:
      1. Góra 2% tego tłumu to prawdziwi uchodźcy.
      2. Ci, którzy nie mają dokumentów, odpadają w przedbiegach.
      3. SPRAWDZENIE, czy "chrześcijanin z Syrii" nie jest terrorystą ISIS to konieczność.
      Ty to wiesz, my to wiemy. Ale zamiast dyplomatycznej mowy - trawy na okrągło, powinien to powiedzieć Lopatologicznie, przede wszystkim na użytek rodaków, w drugiej kolejności aby wyoślić to tej pruskiej szalonej krowie. Żeby do porażonego gąbczastym zwyrodnieniem mózgu dotarło, że parafrazując stare przysłowie, "musi to w IV Rzeszy, a w Polsce jak kto chce".
      Debilizmem rządu jest tworzenie jakichś "ośrodków dla uchodźców". Zakładając, że przez to sito przedostanie się z tysiąc osób - czyli góra dwieście rodzin, każdą należy osiedlić W INNEJ MIEJSCOWOŚCI. Tak najłatwiej wymusić dostosowanie się do polskich obyczajów, żadnych gett!
      A dopóki nie sprowadzi się do Polski chętnych rodaków z byłego ZSRR, a polskie rodziny eksmitowane są przez banksterów na bruk, przydzielanie mieszkań i zasiłków obcym muszę nazwać po imieniu: to kurewstwo.
      Nawet ja wiedziałem, że w gronie tych weneckich arlekinów zasiada łachudra Suchocka. Jak można zatem taką instytucję traktować serio? Więc Waszczykowski i prezes (bez jego zgody ten pierwszy może decydować o tym, jaki krawat założy) z własnej wolii zapraszający tych arlekinów, zachowali się niczym karpie żądające przyspieszenia Wigilii.
      Jest tylko jedno SKUTECZNE rozwiązanie. Dotrwać do grudnia, kiedy Rzepliński pójdzie w kibini matier. Wtedy niech prezydent mianuje przewodniczącym kogoś ze "swojej" dwójki, a nowy szef natychmiast "odmrozi" pozostałą trójkę. W myśl nowych zasad działania 5 na 13 to więcej niż 1/3 czyli "mniejszość blokująca". A z upływem czasu będą wypadać kolejne ladacznice z PO i TK przejdzie proces odwszenia z czerwonej i pruskiej agentury.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Szanowny Niedziwdziu,

      rzad kie tworzy zadnych ''ośrodków dla uchodźców'' -kto powiedzial ze ''sprawdzanie'' ma sie odbywac na terytorium III RP ? Nikt z polskiego rzadu nic nigdy takiego nie zadeklarowal.

      ''Ale zamiast dyplomatycznej mowy - trawy na okrągło, powinien to powiedzieć Lopatologicznie, przede wszystkim na użytek rodaków, w drugiej kolejności aby wyoślić to tej pruskiej szalonej krowie.''

      chyba inne ''onety'' do nas ''dochodza'' -Z tego co widac z 2000 mil to widac ze koryciarze do s-ki ze zlodziejami sponsorowani przez faszystow staraja sie przeprowadzic nad wisla ''rewolucje'' kompletnie nie dbajac o ilosc ofiar - ochloncie tam, zajmijcie sie swoim podworkiem a ''uchodzcami'' tyle sie musicie martwic ile ich jak najszybciej ''przewiesc do niemieckiego ''cyca'' -Naprawde zaden z nich nie chce zych za 1500 zl brutto majac do wyboru 2K euro.

      nie dajcie sie robic w balona

      wesol wieczor
      PeterEire ;)

      Usuń
    3. Czcigodny Piotrze
      Nie wiem, czy była to inicjatywa rządu, czy samorządowa (a więc nakręcona przez szajkę PO+PSL). Ale w jednym z polskich miasteczek istnieje od dawna taki ośrodek, mający wolne miejsa. I gdy robiono w nim inwentaryzacje, zaniepokojeni mieszkańcy miasta urządzili demonstrację, bo nie chcieli takich "gości. To akurat widziałem w telewizji państwowej na własne oczy, już po objęciu kierownictwa przez Kurskiego i wywaleniu z niej najgorszego kurewstwa.
      I druga sprawa. Chyba mówimy jednocześnie o dwóch różnych problemach. Weryfikacja tych, którzy ewentualnie mogliby być przyjęci na dłuższy czas do Polski, oczywiście powinna odbyć się przed wkroczeniem na nasze terytorium. Tu pełna zgoda, zakładam optymistycznie, że rząd widzi to tak, jak Ty i ja. Ale co powiesz na temat tych, którzy ruszą jak tsunami z zamisrem dostania się do obory tej pruskiej szalonej krowy? Być może zaglądamy na różne portale, ale na tych, które odwiedzam, kilka razy wisziałem już coś, co mnie bardzo zaniepokoiło. A mianowicie informację, że ta szalona krowa ogłosiła, że "uchodżcy" nie mogą sobie dowolnie wybierać kraju osiedlenia. Czyli jeśli ci współcześni Hunowie ruszą przez Polskę, krowa w każdej chwili może zamknąć granicę i zostawić nas z tym giga syfem.
      Płot plus pilnujące go wojsko, strzelające do dziczy próbującej forsować granicę na chama, uważam za konieczność. Bo te banderowskie sk....syny, którym żoliborski matołek włazi do tyłka, na pewno nie będą wpuszczać z powrotem nielegalnych odłowoinych i zawracanych przez Straż Graniczną. O co zakład?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Szanowny Niedzwiedziu, mowimy o tej sprawie od pazdziernika 2015 i jak narazie zaden z ''uchodzcow makreli'' w Polsce nie zamieszkal.Niech sobie Waszczykowski i .in. uprawiaja swoja polityke ''gadnia'' skoro nie maja innego wyjscia ..bo nie maja.Polska to nie Wegry , Bruksela stanie na glowie zeby obalic PIS , to za duzy kraj zeby mu pozwolic miec niezalezny rzad.Zeby byla jakakolwiek szansa utrzymac PIS u wladzy musza klamac ''zgadzac sie'' wycofywac sie z tego itd- inaczej wroca do wladzy zlodzieje z Nowoczesnych PO a wtedy bedziesz sie martwil nie o to czy przyjma ''jakis uchodzcow'' a o to czy przyjma i 2 czy 3 mln. Wiec oby nie...

      wesol dzien
      PiotrROI

      Usuń
    5. ''Czyli jeśli ci współcześni Hunowie ruszą przez Polskę, krowa w każdej chwili może zamknąć granicę i zostawić nas z tym giga syfem.
      Płot plus pilnujące go wojsko, strzelające do dziczy próbującej forsować granicę na chama, uważam za konieczność. ''

      To ''fantastyka''.Raz ze De nie ma juz wojska ktore ''umialoby strzelac'' .2 nikt by na to nie pozwolil. 3 stali by sie ''menczenikami''. 4 upilnowac ''zielona granice'' w PL,Czechach , Austrii -w samej Austrii teraz nie daja rady to jak upilnuja granicy kilkanascie razy dluzszej ? kim ? a jest jeszcze skandynawia....

      Usuń
    6. Czcigodny Piotrze
      Skoro zatem instytucje państwowe, które dawniej w porządnym kraju wykonywały pewne tradycyjne zadania, w tej IV RP można o kant tyłka roztrzaskać, czas na samoorganizowanie się społeczeństwa.
      Pisałem kiedyś o tym, ale przypomnę. Syn znajomych przywiózł sobie z Francji młodą, śliczną i bardzo mądrą Berberyjkę. Wzięli ślub, zasymilowała się totalnie, biegle mówi po polsku, pracuje jako urzędniczka, przyjęła chrzest. Gdy na kolacji u jej teściów zaczęliśmy psioczyć na Szechtera i Szmatławer Zeitung, ona roześmiała się i wygłosiła z grubsza taki referat:
      Proszę Państwa. Przecież te gnojki, które kablują na Polskę zagranicznym korespondentom, to nasi użyteczni idioci. Jakie jest teraz największe zagrożenie? Oczywiście najazd tej dżihadystowskiej dziczy. A dlaczego nie bałam się uciec z domu i przyjechać z Romkiem do Polski? Bo Warszawa to nie Londyn czy Amsterdam, dokąd jakiś zasrany mułła mógłby wysłać agenta, by oblał mnie kwasem lub poderżnął mi gardło. Dzięki temu, co o Polsce wygadują we francuskiej telewizji, żaden nie odważy się przyjechać tu na taką robotę. Bo jest przekonany, że góra kilkaset metrów od lotniska rozetrą go o asfalt. A na szczęście nie ma tu jeszcze miejscowych alibów, którzy mogliby takie zlecenie wykonać.
      Co zatem sądzisz o działaniach zniechęcających, podkreślających że niski socjal to najmniejszy problem. Może warto sięgnąć po stare patenty KKK? Na przykład kukła wisząca na latarni z napisem "this arab raped" sfotografowana i opublikowana w zagranicznych merdiach, mogłaby okazać się nośnym przekazem dydktycznym.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
    Prezydent Erdogan to nie tylko frant, ale odnowiciel potęgi Imperium Ottomańskiego. Można go porównać do tureckiego Napoleona. Tylko koniec będzie pewnie podobny. Brutalnie łamie opór społeczeństwa wprowadzając elementy fundamentalistycznego islamu w przywykłym do liberalnego modelu społeczeństwie. Depcze demokrację i wolność słowa. Morduje własnych Kurdów, a zagranicznych bombarduje i ostrzeliwuje. Są poważne oskarżenia o współpracę jego reżimu z ISIS, natomiast Turcja jawnie wspiera inne islamistyczne organizacje w Syrii. Organizacje które mordują i wyganiają chrześcijan. Wpływ Turcji jest głównym czynnikiem powodującym eskalację wojny domowej w Syrii. Natomiast miliony uchodźców skutecznie wykorzystuje jako element nacisku na UE. Erdogan w politycze zagranicznej głosił hasło przyjaźni ze wszystkimi sąsiadami. Oprócz wojny domowej z Kurdami i zaangażowania w wojnę domową przeciwko Assadowi udało mu się wytworzyć lub wzmocnić nieprzyjazne relacje z Iranem, Rosją, Irakiem, Izraelem, Libanem, Egiptem, Grecją.
    Ogranie Tuska może okazać czymś w rodzaju pyrrusowego zwycięstwa.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      W mojej ocenie w Turcji jeduną stabilną alternatywą dla Erdogana jest powtórka z rządów wojskowych. Ale i oni na pewno wykorzystaliby taki dar niebios, jak kilka milionów "uchodźców", którymi mogą zdezorganizować ogłupiałą lewacką Europę, która sama się prosi o wybiedronienie. I wszystko wskazuje na to, że Turcja częściowo odbuduje swój stan posiadania sprzed I Wojny Światowej. oczywiście mam na myśli strefę wpływów, a nie formalne granice. I mam nadzieję, że żadne polskie dyplomatołki nie dadzą się wpuścić w jakąś akcję nawracania Turków na demokrację, tak jak to debile ci czynili w przypadku Białorusi. Przez ostatnie ponad dwieście lat Turcja, nawet jako państwo na wskroś muzułmańskie, odnosiła się do Polski przyjaźnie. Tego nie wolno spieprzyć w imię tak żałosnych bzdur, jak tzw. "wartości europejskie".
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
      Wyjaśniam, że nie jestem miłośnikiem demokracji definiowanej przez lewaków. Słowa demokracja użyłem w sensie: poszanowanie przez rządzących wszystkich istotnych grup społecznych i zachowanie pewnej fasady demokratycznej. Erdogan masakruje Kurdów stanowiących 16 % społeczeństwa, masowe protesty opozycji brutalnie pacyfikuje nie unikając ofiar śmiertelnych. Krytykę ze strony przedstawicieli partii opozycyjnych uznaje za zdradę państwa, podjęto działania zmierzające do pozbawienia posłów opozycyjnych immunitetu. Jakby tego nie zwać, nie miałbym ochoty żyć w takim państwie i pogląd ten podziela wielu obywateli Turcji.

      Odnośnie przyjaznego odnoszenia się Turcji do Polski. To pańswo pozostało mocarstwem. Mocarstwa nie mają sentymentów. Małe państwa/narody np. Polska i Węgry mogą się rzeczywiście przyjaźnić. Turkom chodziło o rywalizację z Rosją.

      Współcześnie mamy do czynienia ze swoistym paktem Turcja-Niemcy, który spowoduje otwarcie granic UE dla milionów legalnych imigrantów z Turcji i zwieńczy dzieło islamizacji Europy. Państwa Europy Środkowej - Grupa Wyszehradzka, Austria, słowiańskie państwa bałkańskie są za alternatywnym planem zamknięcia granic, co oczywiście krytykuje Merkel. Wydaje się, że Tusk wreszcie popiera tym razem Europę Środkową, za co został przez Merkel odsunięty na boczny plan i wcześniej zdezinformowany przez Turków.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    3. Czcigodny Dibeiusie
      Ten pakt Niemcy - Turcja istotnie jest niezwykle swoisty. Wprawdzie potencjał ekonomiczny i militarny Niemcy mają znacznie większy od Turcji, ale to Turcy rolują Niemcy niczym ZSRR PRL. Bo Makrela jest zmuszana do opłacania Turcji, Zeby ta ostatnia trochę mniejNiemcom szkodziła.
      Po Powstaniu Listopadowym Turcy zachowali się bardzo życzliwie w stosunku do polskich wojskowych emigrantów. Można to podciągać pod odwieczną rywalizację z Rosją, ale liczy się efekt. Każdy polski nawet podoficer, który potrafił odczytać plany, mógł zostać nadzorcą prac budowlanych z uprawnieniami inżyniera. Oficerowie którzy czysto pozornie przeszli na islam, bez cienia problemu byli przyjmowani do armii tureckiej. W roku 1849 uchodzącego z Węgier Józefa Bema z cocałowaniem ręki zrobili generałem. Żaden kraj europejski nie zrobił dla nich tyle. A dla mnie ten efekt jest bez porównania ważniejszy, niż jego motywacja.
      Jeśli chodzi o działania typu wywołać krwawą wojnę, by na niej zarobić, to Turcja ma się do Rosji lub Stanów zjednoczonych, jak gang Olsena do Cosa Nostra. A co się tyczy Kurdów, masowo poierali marksistowską Partię Pracujących Kurdystanu. Dokonującą krwawych zamachów terrorystycznych, a szkoloną i zaopatrywaną w broń przez ZSRR. Jakoś trudno mi wykrzesać z siebie sympatię dla komunistycznych przestępców, mordujących cywilów. Tak jak i dla IRA, pracującej na czechosłowackim semtexie za radzieckie pieniądze.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Odnośnie mordowania cywilów - Kurdów można uznać za nieudolnych uczniów Turków, którzy wymordowali nie tylko ponad milion Ormian ale i dziesiątki tysięcy Kurdów i innych mniejszości. Nie jestem sympatykiem PKK ale próbując walczyć o niepodległość lub choćby autonomię gdzie mogli znaleźć sojusznika? Do 1991 w Turcji był zakaz używania języka kurdyjskiego. Zresztą Erdogana rozjuszyli nie partyzanci z PKK, ale legalna partia kurdyjska HDP która osiągnęła przyzwoity wynik wyborczy, przejściowo pozbawiając partię rządzącą większości. Dokonano zamachu bombowego, w którym zginęło kilkudziesięciu Kurdów, co zostało wykorzystane jako pretekst do zerwania rozejmu z PKK.
      Ale nie wrzucajmy wszystkich Kurdów do jednego worka. To indoeuropejski naród zasiedlający te ziemie od starożytności, dla którego zarówno Arabowie, jak i Turcy są najeźdźcami. Po pierwszej wojnie światowej obiecano im własne państwo, ale w efekcie ich ziemie podzielono pomiędzy Turcję, Iran, brytyjski Irak i francuską Syrię. Obecnie obserwujemy rozpad tych dwóch sztucznie utworzonych państw. Okazało się, że Kurdowie iraccy i syryjscy potrafili zorganizować się i pomimo niedostatków uzbrojenia odeprzeć inwazję ISIS. Ciekawe, że Turcja nie kiwnęła palcem aby pomóc Kurdom irackim, kiedy ISIS podchodziła pod bramy ich stolicy, ale rozwija współpracę ekonomiczną z Kurdyjską Autonomią Iraku np. umożliwiając eksport ropy naftowej. Inne państwa dostrzegają, że kurdyjskie obszary autnomiczne mogą stać się czynnikiem stabilizującym sytuację na Bliskim Wschodzie.
      Ja nie wrzucam także wszystkich Turków do jednego worka i darzę ten silny i pracowity naród sympatią, jednak z wyjątkiem fundamentalistycznych zwolenników Erdogana. Ostatnio np. okutana w chustę żona tego przywódcy zasłynęła wypowiedzią, że haremy były wartościowymi instytucjami edukacyjnymi. Turcy w necie zapytywali ją czy także dla pracujących tam wykastrowanych mężczyzn.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    5. Czcigodny Dibeliusie
      Na pewno nie jestem fanem Erdogana ani nie wynoszę pod niebiosa jego sposobu sprawowania władzy.Podkreślić chciałem tylko jego polityczny profesjonalizm, który zawsze(nie tylko w jego przypadku) ma mniejszą lub większą domieszkę cynizmu. Jak celnie zauważył Rafał Ziemkiewicz, gdyby Kaczyński przyjął z Niemiec ze sto tysięcy najgorszych dzikusów, a tę bandę szKODników rozjechał czołgami, Makrela, esesman Schultz, matołek Juncker i reszta tej zgrai tańczyłaby wokół niego na dwóch łapkach. O "zagrożeniu demokracji" w Polsce ządne z nich by nie szczeknęło (no, może takie indywidua, jak ta włoska maoistka czy pisząc fonetycznie, Huj Ferhofsztad). A Skatinie Makrela kazałaby stulić mordę.
      I nie zawsze wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem. Spora część przyjętych entuzjastycznie do Polski przez braci Kaczyńskich Czeczenów to po prostu bandziory. C'est la żizń.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Szanowna Redakcjo,

    Moja opinia na temat Erdogana jest skrajnie negatywna, ale to tylko dlatego, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Jako obywatel Turcji, byłbym zapewne szczęśliwy z powodu posiadania prezydenta, który dba o interes mojego kraju i potrafi grać wszystkim na nosie. Nawet jeśli ma przy tym zapędy dyktatorskie. Zapewne tak samo myślałbym na temat prezydenta Rosji... gdybym sam był Rosjaninem.

    Jestem jednak Polakiem i nie podoba mi się kierunek w którym zmierza Turcja. Nie chodzi mi przy tym jednak o łamanie ,,standardów demokracji'' tylko o destabilizację Bliskiego Wschodu i budowę Wielkiej Albanii na Bałkanach.

    Jakby nie było, to działania Turcji (między innymi) powodują taki napływ uchodźców do Europy, a zatem ten kraj stanowi jedną z głównych przyczyn kryzysu migracyjnego. Czy należy go zatem wynagradzać? Wszystko poszłoby wtedy po myśli Erdogana, gdyż jego zamysł był właśnie taki, aby zalać nas falą uchodźców, a potem postawić twarde warunki. Nie chcę jednak nawet myśleć o tym, co Turcja mogłaby nawywijać jako członek Unii. Wystarczająco wiele problemów sprawia już jako sojusznik w NATO.

    Myślę, że powinno się w tej sytuacji wysłać pograniczników ze wszystkich krajów Unii do Grecji i zatrzymać uchodźców naszymi siłami. Po czym kompletnie zamknąć granice Macedonii i Bułgarii, by mysz się tam nie przycisnęła. Strzelać z ostrej amunicji, jeśli będzie trzeba i deportować każdego. A Turcji postawić twarde warunki: zamknąć granice, przyjąć międzynarodową kontrolę, śledztwo w sprawie wspierania terrorystów, zakaz działań w Syrii, a jak nie to zawieszenie w prawach członka NATO i sankcje.

    Na za dużo sobie ten Erdogan pozwala, a dla nas silna Turcja to jedynie problem. Bo po Bałkanach przyjdzie pora i na nas...

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: Źle się wyraziłem.

      Zablokować całkowicie granic Grecji się nie da, nawet z pomocą straży granicznej innych krajów Unii. Trzeba ją mimo to tam wysłać, aby:

      1. Pomogła zablokować granice Bułgarii i Macedonii
      2. Zbierała (choćby trzeba było chodzić z obstawą policji lub wojska w miastach) i odsyłała każdego uchodźcę.

      To bardzo proste. Obywatele Unii mają obowiązek posiadania dokumentów. Nie posiadają ich jednak uchodźcy. Łatwo jest ich zatem wyłapać, wsadzić do ciężarówek i wywieźć. Aż do znudzenia.

      Usuń
    2. Czcigodny Robercie
      Pisząc o grze Erdogana, chodziło nam wyłącznie o ocenę jego umiejętności politycznych. Czyli pokazanie, co ugrał z kartami, które dostał. Sądzę, że jest dobrym graczem. Podejrzewam że przeciętny Turek ma jego zapędy dyktatorskie poniżej krzyża, jeśli gospodarka rozwija się w tempie, o którym Europa może tylko śnić. W końcu rządy Ataturka i jego następców to kilkadziesiąt lat dyktatury.
      I ważne pytanie. "Nielegalnych" da się wyłapać. Ale DOKĄD chcesz ich odsyłać, jeśli Turcja pokaże środkowy palec?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Podejrzewam, że przeciętny Turek postrzega w ten sam sposób Erdogana, co Rosjanin Putina. Obaj mają poparcie o jakim zachodnim ,,liderom'' pozostaje jedynie śnić i ciężko się temu dziwić, bo także obaj w swoich krajach nie mają żadnych sensownych konkurentów i nikt nie ma nawet pomysłu na jakąkolwiek interesującą alternatywę dla ich rządów.

      Teoretycznie rzecz biorąc uważam, że uchodźców przyjmować powinni także Amerykanie i Izraelczycy, ale są to tylko mrzonki. Najlepiej odesłać ich do tego kraju, z którego przybyli. Irakijczyka do Iraku, Libijczyka do Libii, Syryjczyka do Syrii. Jeśli zechcą wtedy przejść do Turcji, to tam się zatrzymają i Turcy zadecydują co z nimi dalej robić. Nie będą chyba grozić, że wszystkich odeślą do Europy - bo jakim niby prawem? Tym bardziej, że Turcja jest od nas bardzo uzależniona gospodarczo, a po tym jak pogorszyła swoje stosunki z Rosją i prawie z każdym krajem na Bliskim Wschodzie, to nie mają oprócz nas nikogo innego.

      Albo jeszcze lepiej - skoro Niemcy czy Szwecja chcą przyjąć nieograniczoną liczbę uchodźców, to niech ich przyjmą. Powiedzieli ,,willkomen''? Powiedzieli ,,välkommen''? No to dostaną to czego chcieli. A jeśli Turcji spróbują kogoś przemycić na teren Grecji, to wystarczy zawracać ich w drugą stronę. Oni także nie upilnują całej swojej granicy.

      Jakakolwiek zgoda na warunki Turcji będzie oznaczać przyjęcie żądań terrorystów. Jest to zgoda na szantaż Europy. To ONI pogorszyli sytuację w Syrii i odpowiadają za ten kryzys, na nich więc spoczywa odpowiedzialność. Podobnie jak na wszystkich tych, którzy nie chcą pilnować swoich własnych interesów. Nie nasz problem, nasza chata z kraja. Jak będzie trzeba, to postawimy przy granicy z Ukrainą taki mur, że zawstydzimy D. Trumpa. Przy okazji będziemy mieli na oku tą drugą watahę...

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    4. Czcigodny Robercie
      Masz 100% racji, że polityka Erdogana to szantaż. No i co z tego?
      Ten szantaż jest skuteczny, bo ta szalona pruska krowa, którą on przejrzał na wylot, idzie w zaparte. Z jednej strony nigdy nie przyzna się, że "polityka willkommen" była jednym wielkim kretyństwem. Ale z drugiej, nie nazywając oczywiście sprawy po imieniu, stara się ten napływ przyhamować. Bo nawet naród tak tępy i wytresowany w psim posłuszeństwie każdej bez wyjątku władzy, jak Szkopy, może się w końcu wkurzyć. Jeszcze z dziesięć tysięcy gwałtów i ze sto tysięcy rabunków w sklepach, a Szkopy mogą przebudzić się z letargu. I zamiast na politpoprawne łżechadeckie, socjaldemokratyczne czy ekoterrorystyczne cioty, zagłosują na AfD lub na neonazistów. A to byłaby polityczna śmierć tej krowy.
      A wracając do pytania technicznego. Wyobraź sobie, że na terenie Polski odłowiłeś dzikusa bez dokumentów, przybyłego nielegalnie z Turcji przez UPAinę. Jedynie domyślasz się, że pochodzi z Iraku, ale żadnym dowodem nie dysponujesz. A tu Turcy nie mają najmniejszego zamiaru z powrotem wpuścić go do siebie, UPAińcy oczywiście też, a pruska krowa roześmieje Ci się w oczy i powie, że zgodnie z lewem unijnym, o azyl ma on wystąpić w pierwszym kraju UE, na którego terenie się znajdzie, czyli w Polsce. Co w takim przypadku zrobisz?
      Mur na granicy z UPAiną, to konieczność. Ale po pierwsze, za co? Przecież budżet po tym 500+ trzeszczy w szwach, a niedawno w błoto wyrzucono 4 miliardy dla Sorosa i UPAińskich oligarchów. A poza tym, jeśli wierzyć internetowi, to nasze kochane wojsko liczy trzy dywizje, plus sporo ponad drugie tyle pierdzistołków za biurkami. Spadek po "psychicznym" Klichu i złodzieju, za którego ministrowania Sie moniaki znajdowały, ale głównie na lewe przetargi. Pomysł Macierewicza z obroną terytorialną zadziwiająco sensowny. Ale wątpię, czy będzie gotowa na czas.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. Szanowny Robercie,

      " To ONI pogorszyli sytuację w Syrii i odpowiadają za ten kryzys, na nich więc spoczywa odpowiedzialność."

      Tu się nie zgodzę. Pełną odpowiedzialność za zaistniały burdel ponoszą USA, GBR i Francja. To te państwa wywołały islamskie rewolucje i wydatnie przyczyniły się do upadku dyktatorów, którzy trzymali ten syf pod kontrolą. To Obama jest bezpośrednio odpowiedzialny za powstanie państwa islamskiego i wypuszczenie tego dżina z butelki. Turcja jedynie umiejętnie wykorzystała powstałą sytuację i jej wkład w pogorszenie nieuniknionego napływu islamskiej dziczy jest w mojej ocenie minimalny. Prawdziwą perfidią natomiast wykazali się Amerykanie, którzy wywołali ze swoimi wspólnikami ten kryzys, ale jakoś żadnych "uchodźców" nie chcą do siebie przyjmować zostawiając ten "przywilej" mięczakom i idiotom rządzącym Europą.

      Serdecznie pozdrawiam, TF.

      Usuń
    6. Czcigodny Tie Fihterze
      Przypomniałeś mi stary szmonces. Adaptując go do tematu Twojego komentarza, można powiedzieć:
      - Panie Rapaport. Ameryka namawiała Anglię, Anglia Francję, Francja Amerykę. To kto w końcu kogo namówił, żeby obalić tych dyktatorów?
      - Wychodzi na to, że to my ich, panie Goldberg.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. @Tie-Fighter
      USA są odpowiedzialne za destabilizację Iraku, ale w Syrii głównymi rozgrywającymi są Turcja, Arabia Saudyjska i niektóre inne państwa Zatoki Perskiej. Widać to na licznych filmach nakręconych przez armię syryjską pokazujących pochodzenie sprzętu i zapasów przejętych od rebeliantów. Amerykanie wydali kilkadziesiąt milionów dolarów na kabaretową akcję szkolenia w Turcji umiarkowanych rebeliantów. Wszyscy ci umiarkowani po przekroczeniu granicy turecko- syryjskiej przyłączali się wraz z uzbrojeniem do grup islamistycznych. Istotną decyzją Obamy było przyjęcie mediacji rosyjskiej i wstrzymanie się od bombardowania Syrii w zamian za rozbrojenie chemiczne. Obecnie USA i Rosja wspólnie wsoierają Kurdów syryjskich jako główną siłę zwalczającą od północy ISIS i islamistów. Natomiast Turcja bombarduje Kurdów, kiedy ci próbują atakować islamistów wzdłuż granicy tureckiej. Przez ostatnie 2 tygodnie utrzymuje się w Syrii rozejm wynegocjowany przez USA i Rosją, z którego wyłączeni są pupile Turcji - ISIS i islamiści. Znamienne, że granica turecko- syryjska na obszarach opanowanych przez Kurdów jest zamknięta, a na odcinku opanowanym przez ISIS i islamistów odbywa się ożywiony ruch towarów, zapasów, uzbrojenia i bojowników.
      Tak więc Turcja jest nie tylko beneficjentem kryzysu syryjskiego, ale jednym z jego głównych kreatorów.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    8. Szanowny Dibeliusie,

      USA oprócz destabilizacji Iraku i w mniejszym stopniu Syrii, są odpowiedzialne również za destabilizację Egiptu i Libii. Jak wiadomo spora część "uchodźców" wali do Europy z Afryki - w tym z krajów nie ogarniętych wojną. Zatem podtrzymuję swoje twierdzenie o odpowiedzialności USA za zaistniałą sytuację wszak Syria to tylko jeden z krajów, z których przytacza się islamskie Tsunami. Sam podrobiony paszport nie czyni jeszcze z "uchodźcy" Syryjczyka.

      Serdecznie pozdrawiam, TF.

      Usuń
  4. Jarek Dziubek11 marca 2016 12:27

    Szanowni Autorzy,
    Rzeczywiście, życie z przeświadczeniem: "spokojnie, nie ma się co przejmować, na świecie się nas boją jako ksenofobów i nie będą do nas przyjeżdżać"; chyba musi się skończyć.
    Zawsze uważałem, że dobra własna armia, to podstawa wolności. W każdej grze zespołowej najważniejsza jest obrona. Jak tam jest wszystko najlepiej poukładane, to nie ma już nawet potrzeby tak strasznie atakować. A my mamy jakieś dziwne przeświadczenie, że obroni nas NATO. Kiedyś była taka niezbyt skomplikowana piosenka z refrenem:
    "A co na to NATO?
    NATO na to nic!"
    I myślę, że gdyby przyszło bronić naszych granic, to tak by się właśnie zachowało NATO.
    Pięknie ujęliście to, że Erdogan nie jest Waszym ulubieńcem, ale maksymalnie wykorzystuje karty, którymi przyszło mu grać. Bo rzeczywiście, nie jest sztuką zrobić szlema, jak przyjdzie do ręki trzynaście pików. Wtedy zresztą rozdanie jest tak płaskie, że tylko Swetru mógłby na nim zrobić jakąkolwiek różnicę. Sztuką to jest zgarnąć choćby jedną lewę, gdy się dostanie same blotki i jednego dupka żołędnego. Obawiam się, że w całym sławetnym ćwierćwieczu naszej transformacji ustrojowej, jedynym polskim politykiem, który wykorzystał swe karty do maksimum, był zmarły kilka miesięcy temu nieświętej pamięci Czesław Kiszczak. Przy czym określenie "polski polityk" jest przeze mnie w poprzednim zdaniu mocno naciągnięte.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Jarku zgadzam się Tobą a tu coś o Kiszczaku i jego podopiecznym.
      http://historia.wp.pl/title,Dr-Lech-Kowalski-Czeslaw-Kiszczak-gardzil-Lechem-Walesa-i-traktowal-go-jak-swojego-podwladnego,wid,18207200,wiadomosc.html?ticaid=116a1d
      klawisz

      Usuń
    2. Czcigodny Klawiszu
      Przypomniałeś mi internetowy mem. Wspólne zdjęcie z roześmianymi Kiszczakiem i Bolkiem. I dwa dymki:
      Bolek: Ale ta moja teczka nie wypłynie?
      Kiszczak: Po moim trupie, Lechu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Czcigodny Jarku
      Masz rację, że sama reputacja nie wystarczy, choć może być pożyteczna jako środek pomocniczy. Prawdziwe NATO skończyło się wraz z końcem prezydentury wielkiego Ronalda Regana. Który rozumiał, że jak się Ruskiego porządnie w mordę nie strzeli, to nigdy nie będzie rozmówcy traktować poważnie. Ale teraz jego miejsce zajął obłąkany uciekinier z plantacji bawełny i mamy "resety" i inne idiotyzmy.
      Po ośmiu latach rządów POsługaczy Makreli i zielonej prostytutki armia jest w fatalnym stanie. Siły lądowe liczą ponoć trzy dywizje, reszta to głównie urzędasy. System dowodzenia to dublowanie się kompetencji, jak zauważuł gen. Roman Polko. Czyli istny dom wariatów, co nie powinno dziwić, skoro ministrem był psychiatra Klich. Macierewicz mile mnie zaskoczył rozsądnym pomysłem utworzenia kilku brygad obrony terytorialnej. Bo bałem się, że zacznie od powołania jakichś kawalerii rekonstrukcyjnych typu husaria spod Kircholmu. Ale na lato te brygady mogą nie być gotowe, a wtedy hordy na pewno już ruszą. Cała nadzieja w kibolach. Na swoim blogu pisałeś o tych Cracovii, biegle fechtujących maczetami. I dodałeś, że ci Garbarni to dopiero elita. "Żyleta" i inni z Warszawy i okolic też nie są Armią Zbawienia.
      Podczas wojen napoleońskich na Półwyspie Iberyjskim Hiszpanie zmykali jak zające na sam widok biało-amarantowych proporczyków ułanów Legii Nadwiślańskiej pułkownika Jana Konopki. Bo wiedzieli, że bitwa nie tyle grozi im śmiercią lub kalectwem, lecz gwarantuje taki wynik. Cwani francuscy lansjerzy czym prędzej zafundowali sobie takie proporczyki i często ten blef skutkował. Może więc warto zafundować Straży Granicznej takie koszulki i szaliki, jakie noszą kibole "pasów"?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. https://www.youtube.com/watch?v=jnOi-27o-rw

      Usuń
    5. Jarek Dziubek12 marca 2016 08:31

      @Tie Fighterze, popłakałem się ze śmiechu.
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. @ Tie Fighter
      Ogromne dzięki za ten link. Jeszcze teraz brzuch mnie boli ze śmiechu.

      Usuń