środa, 6 czerwca 2012

Ryby a katastrofa demograficzna

Jeszcze za komuny a więc dosyć dawno temu, kiedy dopiero poznawałem Mazury, pewnego dnia wybrałem się na ryby nad jezioro dopiero co przeze mnie „odkryte”. Ledwo zdążyłem zająć miejsce na pomoście i zmontować wędkę, w pobliżu zatrzymał się mercedes z którego wysiadło dwóch panów objuczonych topowym jak na owe czasy sprzętem wędkarskim. Usadowili się obok mnie i zmontowali zestawy złożone z niewątpliwie drogich wędzisk i kołowrotków, tyle tylko ze niezbyt do siebie pasujących. I zarzucili swoje zestawy w miejsce nie rokujące nadziei na złowienie czegokolwiek lepszego niż ledwo wymiarowa lub niewymiarowa drobnica.
Po kilku minutach usłyszałem skrzypienie zdezelowanego roweru i do pomostu podjechał tubylec. Odwiązał od ramy dwie prymitywnie skonstruowane leszczynowe wędki, z bagażnika zdjął niewielki jutowy worek i skierował się z tym dobytkiem na pomost. Dwaj moi sąsiedzi podnieśli rwetes że tu już nie ma miejsca ale ja zaprosiłem nieznajomego aby usiadł koło mnie bo się pomieścimy.
Przybysz długo wpatrywał się w wodę, stwierdził „jeszcze nie przyszli” i sypnął do wody przywiezioną w worku śrutę. Zapalił papierosa którym go poczęstowałem i wyjaśnił mi że powinienem swój  zestaw zarzucić ze dwa metry bardziej w lewo i metr dalej od pomostu bo tam znajduje się dołek w którym lubią żerować leszcze. Zastosowałem się do tej rady pomimo klangoru podniesionego przez dwóch panów wrzeszczących że zgodnie z przewertowanymi przez nich podręcznikami leszcze takich miejsc nie lubią. Minął kwadrans, spławik tubylca położył się i „odjechał”, on zaciął i po chwili podebrałem mu ponad kilowego leszcza. A on podziękował mi za pomoc i stwierdził „oho, już przyszli”.
Przez następną godzinę Janek (tak się przedstawił) wyciągnął jedenaście solidnych „lechów” (a nie żadnych tam „podleszczaków”). Zaś ja cztery dalsze dające pewność że uwielbiający świeże ryby znajomi którzy przyjechali do mnie z wizytą nie będą narzekać na jutrzejszy obiad. Na zakończenie wzięła mi niewiele przekraczająca wymiar ochronny płoteczka. Chciałem ją wypuścić ale Janek poprosił o nią, założył na drugą wędkę jako żywca i swój połów zakończył kilowym szczupakiem. Dwaj teoretycy przez ten czas złowili jedną płoteczkę i jednego okonka którymi na pewno nie przejadłby się kot. Janek z trudem upchał swój połów w worku a schodząc z pomostu powiedział dwóm „nauczycielom”:
Panowie, nie wystarczy mieć wykształcenie, trzeba jeszcze mieć rozum!
Dlaczego opowiadam tę zabawną historyjkę? Burzliwa dyskusja pod moim ostatnim wpisem wprawiła mnie w osłupienie. Za moich szkolnych czasów absolwenci szkoły podstawowej nie mieli problemu z rozwiązaniem zadania z matematyki o treści: 


Do napełnionego do trzech czwartych zbiornika wody o pojemności 20 m3 dopływa 5 litrów wody na sekundę. Jednocześnie wypływa z niego 500 litrów wody na minutę. Po jakim czasie zbiornik zostanie opróżniony?
 

Prognozowanie zmian w czasie liczby ludności Polski nie jest rzecz jasna problemem równie trywialnym jak opróżnianie z wody zbiornika przy stałych w czasie natężeniach dopływu i odpływu cieczy. Ale okazało się że ilość rodzących się dzieci jest dla przyszłości Polski bez znaczenia bowiem liczy się wyłącznie ich jakość. A jeśli etnicznych Polaków będzie kiedyś zbyt mało to  braki ludności uzupełni się sięgając po Arabów i Murzynów których w Europie jest na pęczki i na pewno ich nie zabraknie bo mnożą się jak króliki. A owi śniado lub czarnoskórzy przybysze gdy już pojawią się nad Wisłą jako większość a nie pojedyncze egzemplarze, na sto procent docenią wartość polskiej kultury i obyczajowości i w pełni je zaakceptują.
Mój kolega o ksywie „sułtan”, swego czasu cieszący się w kręgach zbliżonych do Automobilklubu Warszawskiego opinią strasznego babiarza (a zasłużyć na to zaszczytne miano w tym towarzystwie było chyba jeszcze trudniej niż w Armii Radzieckiej być uznanym za pijaka) w takich sytuacjach zwykł był mawiać:
Ręce opadają i nie tylko ręce!

Stary Niedźwiedź

38 komentarzy:

  1. Szanowny Stary Niedźwiedziu, rzeczywiście demografia naszego kraju to ważny problem. Mam jednak wrażenie, że ludzie są w stanie rozwiązać ten problem sami, byleby tylko rząd nam w tym nie przeszkadzał. Nie chcę by pomagał. Wystarczy, że przestanie przeszkadzać. A przeszkadza niemiłosiernie z jednej strony łupiąc nas podatkami, z drugiej strony zabierając kupę szmalu na ZUS, który też jest takim zbiornikiem, tylko całkowicie pozbawionym dna. Więc ile się do niego wody wleje, tyle wycieknie. Zwiększenie prędkości wlewania prędzej spowoduje powódź, niż napełnienie zbiornika. Dlatego każda złotówka zabierana na ZUS jest bezpowrotnie stracona. A mogłaby być zainwestowana w przyszłe pokolenie.
    Tylko trzeba przestać ludziom przeszkadzać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Jarku
      Co do "efektywnego inaczej" ZUS'u oczywiście pełna zgoda. Jest to klasyczny przykład na to do czego jest zdolny arogancki moloch - monopolista. Mało kto o tym wie ale swego czasu zatrzęsło mną kiedy dowiedziałem się że niejaka Wiktorow zorganizowała dla swojego personelu imprezę rekreacyjno - sportową na Malcie. Nie tej poznańskiej lecz śródziemnomorskiej !!!
      Jestem otwarty na dyskusję w jaki sposób pomagać dzieciom z ubogich i patologicznych rodzin aby ta pomoc trafiała do nich i tylko do nich. A nie została na przykład przepita. Ale nie mogę tolerować gadania że problemu demograficznego nie ma bo to obraża moją inteligencję.
      Gdyby tak wszyscy poszli w Wasze ślady, łatwiej by mi było rozstać się kiedyś z tym światem. Więc ucałuj w moim imieniu rączki Beacie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Drogi Stary Niedźwiedziu,

    Po co w Polsce Arabowie i Murzyni skoro Polska ma być Izraelem Europy. Nigdy nie zapomnę tego, co na początku lat 90-tych mówił "Drogi Bronisław", ze wystarczy, jak Polaków jest 15 milionów, a nie 30. Wystarczy na to, aby byli żydowskimi sługusami.
    Oczywiście, że nie wszyscy Żydzi są wrogami Polaków i Polski, są i tacy, którzy nasz kraj kochają. Ale są i tacy pokroju Michnika, którzy działają na szkodę Polski. To im zależy na tym zeby Polaków było jak najmniej dlatego młodych wyganiaja za granicę, a wobec starych i chorych stosują eutanazję. Bo czymze innym są reformy służby zdrowia. Taka jest, niestety, prawda. Czarno to wszystko widzę. Nie będzie nas przybywać, a ubywać.
    Czy znasz tę stronę:

    http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_645.html

    Pozdrawiam serdecznie

    PS M., Twój mejl dotarł, odpowiem wieczorkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodna Pelargonio
      Podejrzewam że chętnych do szkodzenia Polsce jest więcej niż piszesz. Pamiętaj choćby o Niemcach i Rosjanach którzy w tej kwestii zawsze potrafili się porozumieć. A już prawdziwym nieszczęściem jest to że tak łatwo znaleźli sobie w Polsce pomagierów i hordy młodych baranów którzy na nich głosują.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Drogi Stary Niedźwiedziu,

      Polska zawsze była wrzodem na tyłku naszych sąsiadów ze wschodu i zachodu. Zarówno Niemiec jak i ruski dążyli do eksterminacji narodu polskiego. Ale to świat stara się przemilczeć, krzyczy się tylko o holokauście dokonanym na Żydach. Mało tego, nas się obwinia za zbrodnie na tym narodzie. To jest przykład jak się fałszuje historię. W Niemczech nawet są drukowane specjalne podręczniki historii dla Polaków.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Czcigodna Pelargonio
      Historia uczy (tych którzy czegokolwiek są w stanie się nauczyć) że każde państwo niemieckie zawsze dogada się z dowolnym państwem rosyjskim w spr4awie rozdrapania Polski.
      The Holocaust Industry zaplanowało swoją akcję reketierską na kilkadziesiąt lat. Bo na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku numer by nie wypalił gdyż zbyt wielu ludzi pamiętało jak to było naprawdę. Adenauer wybulił Ben Gurionowi odszkodowanie więc Niemcy od tej pory są już OK. A teraz ci którzy onegdaj nie chcieli wspomóc finansowo akcji "Żegota" wyciągają łapska po cudze.
      Ale trudno oczekiwać że ktokolwiek na świecie będzie nas szanować gdy odchodzą takie numery jak choćby "przeprosiny" robiącego za prezydenta Polski osobnika zwanego Alejandro "Ciul" Kwajara.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Drogi Stary Niedźwiedziu,

      Z powodu przeprosin Kwacha w Jedwabnem cały świat, a zwłaszcza starsi i mądrzejsi mają Polaków w wielkim poważaniu. Tym bardziej, że to było przyznanie się do zbrodni, której Polacy nie popełnili. Zaganianie jeńców do budynku i następnie ich podpalanie to typowo niemieckie metody zbrodni. Podobno są nawet na to dowody. Dlaczego się je lekceważy?
      Prezydent Kaczyński popełnił błąd wstrzymując ekshumację w Jedwabnym. Byłoby wtedy więcej dowodów świadczących o naszej niewinności.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
    A ja uważam, że państwo powinno wspierać procesy demograficzne. Dziś walka o przyrost jest odpowiednikiem dawnej walki zbrojnej o przetrwanie państwa i narodu. jeśli państwo nie zajmuje się najważniejszą sprawą, to po co państwo. Państwo ma pomagać, a nie przeszkadzać.
    Zarys programu to: wyjście z układu Schengen, ścisła kontrola imigracyjna, likwidacja zus, liniowy i obniżony podatek dochodowy, istotne ulgi podatkowe na dzieci, dofinansowanie najlepiej prywatnych przedszkoli i żłobków, bon edukacyjny, ograniczenie ingerencji państwa w rodzinę, likwidacja urzędu rzecznika praw dziecka, dzieci mają mieć także obowiązki, a nie tylko prawa, liberalizacja prawa adopcyjnego oraz instytucji matki zastępczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Dibeliusie
      Tak jak pewna część ciała ma wydalać końcowe produkty metabolizmu tak psim obowiązkiem państwa jest zapewnić zastępowalność pokoleń. Ale coś mi się wydaje że jesteśmy w mniejszości.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. "likwidacja zus,[...] ograniczenie ingerencji państwa w rodzinę, likwidacja urzędu rzecznika praw dziecka, dzieci mają mieć także obowiązki, a nie tylko prawa, liberalizacja prawa adopcyjnego oraz instytucji matki zastępczej."
    Witam. Po raz pierwszy na tym blogu, który czytuję od jakiegoś czasu, a trafiłem tu poprzez blog Magrat i kolejne. Zacytowałem to, z czym się zgadzam. Natomiast z resztą się nie zgadzam. A co do podatku dochodowego, to można by go zlikwidować w ogóle, a zwiększyć jakiś tańszy w ściąganiu podatek pośredni. Chociaż w chwili obecnej podatki są za wysokie, a funkcje państwa zbyt rozbudowane i pieniądze tracone na przeróżne inwestycje w ramach partnerstwa prywatno-państwoweg, gdzie najdroższe w Europie drogi są budowane z pieniędzy podatników, którzy za przejazd nimi muszą płacić jedne z najwyższych opłat na świecie. Ale nie o tym chciałem. Chciałem o tym, że przede wszystkim nadmierna ingerencja państwa i moim zdaniem wypaczone podejście do praw dziecka w tej chwili w dużej mierze odstręcza mnie od posiadania potomstwa, a nie odczuwam na tyle silnej presji posiadania dzieci, żeby walczyć i z tymi przeciwnościami. Finansowo jakoś bym sobie poradził, albo z dziećmi wyjechał do bardziej sprzyjających krajów i zrobił konkurencję ludności muzułmańskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy trochę podnieść VAT i można w ogóle przestać bawić się w podatek dochodowy. Proponuję zostawić go tylko po to, aby dofinansowanie dzieci było przez ulgę podatkową, a nie zasiłek. Bon edukacyjny jest nawet w programie UPR. Wyjaśniam, ale naturalnie masz prawo do bardziej liberalnych poglądów. Cieszę się natomiast, że nie tylko ja dostrzegam istotny problem naszej cywilizacji - nadmierne dopieszczanie dzieci powoduje, że ludzie w ogóle nie chcą mieć dzieci.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. @ Paweł W
      Szanowny Panie Pawle
      Co do tego że podatki są za wysokie (a zdobyte w ten sposób środki często wyrzucane w błoto na takie brednia jak "walka z nietolerancją" czy hordy wszelakich niedorzeczników czy "pełnonocników" rządu do spraw) zaś zamówienia rządowe to (zwłaszcza ostatnio) jedno wielkie złodziejstwo oczywiścia pełna zgoda. Ale nikt mnie nie przekona że zapaść demograficzna Polsce nie grozi. Jestem w pełni otwarty na dyskusję JAKIE kroki wykonać aby działania były efektywne a pomoc trafiała do jej adresatów. Ale pytanie CZY należy w ogóle to robić dla mnie nie istnieje. Chyba że ktoś otwartym tekstem powie że postawił już na Polsce krzyżyk i ma zamiar dać stąd drapaka jeśli tylko trafi mu się jakaś sensowna okazja urządzenia się gdzie indziej. Wtedy przynajmniej nie będzie to bzdura z punktu widzenia elementarnej logiki na co z przyczyn zawodowych jestem szczególnie uczulony.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Przykład ze zbiornikiem wody bardzo poglądowy. A, że zbiorniki nie znoszą być puste, to coś je wypełni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Marku
      Obawiam się że przykład ze zbiornikiem nie wszystkich przekonał.
      Oczekuję przesyłki od Ciebie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Szanowny Niedźwiedziu.
    Ale mi się wstrzeliłeś z tematem.O rybach to ja mogę długo,albo oho..jeszcze dłużej.
    Co do głównego wątku twojego wpisu.Najkrócej pisząc,to...nie nie nie wiem co napisać.Najbliżej to jest mi do poglądów Szanownego Jarka Dziubka(pozdrawiam).Co do jednego jestem przekonany.Problem jest i rzetelna dyskusja jest potrzebna.Co mogę jeszcze dodać.Sam jestem "dzieciaty",ale moje dzieci już tego wzorca nie powielają.Może to co napiszę nie jest naukowe,ale jak ja to widzę.
    Człowiek jest istotą myśląca.I idzie po najmniejszej linii oporu.A dzieci to kłopot.Jeżeli medycyna w tej dziedzinie wyprzedza np.onkologię,to nie ma się czemu dziwić.Przykładowo w latach 70-tych takich środków zabezpieczania się przed ciążą nie było.Przynajmniej ogólnie dostępnych.Moim zdaniem jest to jeden z czynników,który decyduje o tzw.dzietności.Ale właśnie dlatego w interesie społeczności leży zadbać o tych,którzy którzy dzieci mają.Jak zadbać?Tego od ręki nie napiszę,ale popieram Starego Niedźwiedzia,że się z tym problemem zmierzył.I jeżeli czas pozwoli,to kilka propozycji mam przemyślanych i ich podrzucę.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Józefie
      Problem JAK pomagać to temat do wielkiej dyskusji bo i sam problem jest niezwykle poważny, wręcz kluczowy dla dalszego istnienia polskiej państwowości. Ale prawdę mówiąc to w głowie mi się nie mieści że w kwestii CZY trzeba to robić tak trudno o porozumienie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Jedni oczekują dopłat do uprawiania seksu (darmowe środki antykoncepcyjne) inni nagrody za spłodzenie dzieci (becikowe) i dopłat do ich utrzymania (niski Vat na artykuły dla dzieci, darmowa szkoła i darmowa służba zdrowia). Jeszcze inni uważają, że jest to interes społeczny i pod tym katem rozważają korzyści z dopłat, ulg, preferencji. Nie jestem zwolennikiem tych działań ani z punktu widzenia korzyści prywatnych, ani społecznych. Jest to nieuczciwe (zaspokajać egoistyczne potrzeby cudzym kosztem) i nieskuteczne (można zyskać najwyżej przyrost naturalny imigrantów, a do tego niepotrzebny jest socjal).
    Jak pisze Józef "dzieci to kłopot", przed którym skutecznie zabezpiecza antykoncepcja. By zrównać efekty antykoncepcji trzeba by było przekupywać kobiety sporymi kwotami. Skąd ściągnięto by na to kolejne podatki? I do jakich patologii by doszło? Ręczne sterowanie gospodarką, biegiem rzek i ludzkim życiem kończy się tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Marku.
      Z całym szacunkiem,ale żeby była pełna jasność. Stwierdzenie "że dzieci to kłopot"to to nie jest mój wynalazek.Stwierdził to Sztandarowy Liberał,ksywa Ryży w rozmowie z v-ce Premierem Pawlakiem,że „najtańsze dla państwa są rodziny bezdzietne".Dla mnie dzieci to wielkie szczęście i radość.I w pełni popieram Starego Niedźwiedzia,że zmierzył się z tym trudnym tematem.Bo w "merdiach" nie ma rzetelnej dyskusji na ten temat.Przynajmniej ja nie zauważyłem.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. @ Marek1taki
      Czcigodny Marku
      Ręczne sterowanie ma wiele wad. Ale w przypadku zagrożeń typu wojna czy klęska żywiołowa takie "nierynkowe" rozwiązania bywają konieczne. A zarówno Dibelius jak i ja uważamy że zapaść demograficzna jest tak samo groźna.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. ponury grabarz8 czerwca 2012 13:35

    Szanowny Stary Niedźwiedziu,
    dyskusja w kwestii "lepiej jak ma się urodzić kolejny Polak, który wyrośnie na nieroba żyjącego z zasiłków, czy też lepiej żeby w jego miejsce miał przyjechać nierób zza granicy" to trochę jak dyskurs na temat ulubionej choroby nowotworowej, ewentualnie jak wybieranie między PO a PiSem czyli coś, w czym uczestniczyć nie zamierzam bo nawet jeżeli jedna z opcji jest jeszcze gorsza niż druga, to mi nie robi różnicy.
    Nie uważam takiego czy innego przyrostu naturalnego za przyczynę zła samą w sobie, tej bowiem upatruję, podobnie jak Jarek Dziubek (pozdrawiam), w debilnym, socjalistycznym systemie gospodarczym, który objawia się chociażby w funkcjonowaniu takiej instytucji jak ZUS. Nawet gdyby mimo daleko idących reform wolnorynkowych przyrost naturalny dalej utrzymywał się na niskim poziomie, to problem ten można by było rozwiązać za pomocą imigrantów. Ale nie w sposób znany chociażby z Francji, gdzie banda nierobów urządziła coś na kształt państwa w państwie, gdzie trzeba ich utrzymywać, głaskać i pozwalać na wszystko bo jak nie, to wyjdą na ulice i podpalą kilka(set) samochodów. Wolałbym coś na kształt Szwajcarii gdzie obcokrajowców jest cała masa, ale są to ludzie którzy przyjechali tam po pierwsze pracować, a po drugie zaakceptować panujące tam zwyczaje miast narzucać własne.
    Oczywiście żeby pracowici i uczciwi obcokrajowcy zechcieli przyjeżdżać do Polski konieczne jest żeby nie byli tutaj okradani na wszystkie możliwe sposoby przez US, ZUS i inne mafie tak jak jest to obecnie. A zatem podkreślę jeszcze raz to od czego zacząłem - w pierwszej kolejności należy pogrzebać socjalizm, a potem już jakoś na pewno się ułoży. W przeciwnym razie będziemy mieli wybór w najlepszym wypadku między kiłą a zarazą.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Ponury Grabarzu
      Oczywiście należy dokładnie zbadać jakie są przyczyny choroby o nazwie zapaść demograficzna. Bo inaczej leczenie będzie mało skuteczne. Ale zapaść demograficzna jest złem. Zgadzam się że braki można uzupełniać imigrantami ale jak słusznie piszesz, jedynie takimi którzy akceptują reguły gry państwa do którego przybyli pracować a nie wałkonić się na koszt miejscowych podatników. Porównaj choćby Białorusinów w Polsce i Arabów we Francji.
      Ale tak jak nie wszędzie "niewidzialna ręka rynku" wszystko naprawi tak i likwidacja socjalizmu nie wyleczy wszystkich dolegliwości. Choć w takich warunkach terapia na pewno byłaby łatwiejsza.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Szanowny ponury grabarzu.
      Nie bardzo jarzę.Dlaczego ma się urodzić "kolejny Polak nierób"?I jak to się dzieje,ze do Francji przyjeżdżają "źli imigranci",a do Szwajcarii"dobrzy"?Jak,ewentualnie,przeprowadził byś taką selekcję na polskiej granicy?Dlaczego nie można pomóc polskim rodzinom,którzy mogą i chcą mieć dzieci,a zastanawiać się nad importem imigrantów?
      Jakich?Wietnamczyk,Chińczyk, czy Ukrainiec.A może Białorusin?
      Nie prościej podyskutować np.co to jest tzw.pomoc i w jakiej formie?
      Pozdrawiam serdecznie.
      Ps.
      Nie ukrywam że mnie trochę rozbawiłeś.Słusznie zauważasz,ze Państwo łupi swoich obywateli(ZUS,US).I dla imigrantów wprowadziłbyś ułatwienia.A nie uważasz,ze polskie rodziny są rabowane przez Państwo?
      Kto sobie lepiej poradzi bez tzw.opieki państwa.Grupa dobrze zorganizowanych rodzin,czy bezdzietne jednostki?

      Usuń
    3. ponury grabarz10 czerwca 2012 14:45

      Szanowny Józefie,
      może użyłem kilku skrótów myślowych, więc objaśniam.
      Cały ten wpis Starego Niedźwiedzia wziął się niejako z polemiki o tym co gorsze - niż demograficzny czy wyż, spowodowany nadaktywnością różnych nierobów których wizja tysiąca złotych becikowego (ile za to można kupić tanich win!!) skłoni do zrobienia sobie kolejnego dzieciaka - który oczywiście na 99% pójdzie w ślady rodziców. Uważam że ewentualnego zwiększenia dzietności tych jednostek, które zgodnie możemy uznać za pożyteczne należy dokonać likwidując socjal a nie dając tego typu "bonusy".
      Natomiast jeżeli chodzi o selekcję imigrantów, to dokona się ona sama. Jeżeli prawo w Polsce będzie gwarantowało każdemu nierobowi (także zagranicznemu) zasiłki, socjal i ogólnie szeroko pojęte prawo do nicnierobienia, to należy się spodziewać najazdu obiboków. Przy czym jeżeli dodatkowo zastosujemy źle pojętą "tolerancję", to należt się spodziewać że część z nich będzie próbować narzucić swoje zwyczaje i uczynić je obowiązującymi. Jeżeli natomiast prawo będzie promować pracowitych imigrantów (niskie podatki, zero socjalu) to przyjadą do nas ludzie nastawienie na pracę a nie dojenie skarbu państwa.
      I jeszcze jedno - nie wiem gdzie wyczytałeś w mojej wypowiedzi że wprowadziłbym ulgi i ułatwienia dla imigrantów, przy jednoczesnym utrzymaniu komuny pełną gębą dla rodowitych Polaków.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Czcigodny Ponury Grabarzu
      Chyba też muszę powtórzyć po raz nie wiem już który kilka oczywistości.
      Należy NATYCHMIAST zlikwidować takie formy rzekomej pomocy które menelstwo może przechlać !!!
      Czyli won z becikowym, gotówkowymi zasiłkami płatnymi do łapy etc. Dopuszczam tylko takie formy pomocy które trafią do dzieci i tylko do nich. Jak choćby szkolne obiady, opłacone miejsce w internacie etc. Tego tatulo menel nie przepije choćby się skichał.
      Jestem otwarty na obszerną dyskusję JAK to robić. Ale jeśli ktoś neguje potrzebę takich działań to albo ma problemy z arytmetyką albo nie chce dostrzec niczego co dzieje się milimetr poza końcem jego nosa.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Mamy poważne, bardzo poważne problemy demograficzne. Myślę, że wręcz zapaść. Może nie już, ale w najbliższym czasie. To doprowadzi do katastrofy i trzeba działać. Takie są fakty. Jak nie ma zastępowalności pokoleń, a nie ma, cały system się rypnie. A ponieważ nie ma próżni w przyrodzie różni tacy wyznawcy "religii miłości" podpiją nas bez trudu dzięki wszelkiej maści lewackim ideałom. I vivat nowe średniowiecze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodna Erinti
      Dla Ciebie jako biologa jest oczywiste co się stanie z populacją w której nie będzie zastępowalności pokoleń. Dla mnie też. Ale wychodzi na to że nie wszyscy widzą ten wydawało by się bardzo prosty a zarazem wielce groźny dla naszej przyszłości problem.
      Swego czasu pewien kretyn robiący za wicepremiera kierującego resortami gospodarczymi powiedział że "Polska może być i biedna byle tylko była katolicka". Obawiam się że nie brak też i takich dla których Polskę mogą diabli wziąć byle tylko nie było żadnego "rozdawnictwa". A gdy nasz "Titanic" schowa się pod wodą, orkiestra do końca rzępoliła na "leberalną" nutę.
      Ja jeszcze zdążę umrzeć w Polsce a nie w Lechistanie. Ale Ty przygotuj sobie jakiś plan B.
      Pozdrawiam niewesoło.

      Usuń
  10. Szanowny ponury grabarzu.
    Moim zdaniem nie mielibyśmy żadnego problemu w porozumieniu się w realu.Dyskusja komputerowa ma niewątpliwie szereg wad(m.in. skróty myślowe).
    Może zabrzmiało to trochę upierdliwie,ale miałem na myśli na myśli ten fragment twojego wpisu:

    "Oczywiście żeby pracowici i uczciwi obcokrajowcy zechcieli przyjeżdżać do Polski konieczne jest żeby nie byli tutaj okradani na wszystkie możliwe sposoby przez US, ZUS i inne mafie tak jak jest to obecnie".

    Nadal jestem otwarty na rzetelną dyskusje o sytuacji demograficznej Polski i jej skutkach na przyszłość.Bo nie ukrywam,ze nadal nie rozumiem,dlaczego upierasz się przy takim zdaniu:

    "Jeżeli natomiast prawo będzie promować pracowitych imigrantów (niskie podatki, zero socjalu).

    Czy możesz napisać,że wobec Prawa wszyscy są równi?

    Serdecznie pozdrawiam".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponury grabarz11 czerwca 2012 14:31

      Szanowny Józefie,
      już spieszę z tłumaczeniem. Chodziło mi o sytuację, jaką założyłem w swojej pierwszej wypowiedzi tzn. przeprowadzamy wszystkie niezbędne reformy wolnorynkowe, a przyrost naturalny w dalszym ciągu jest ujemny i rozwiązania zaczynamy szukać w imigracji. Wówczas pracowici imigranci będą promowani nie kosztem Polaków (którzy z dobrodziejstw wolnego rynku rzecz jasna również będą korzystać), ale "kosztem", o ile tego słowa można tutaj w ogóle użyć, nierobów jakich pełno chociażby we Francji.
      Mam nadzieję że w mojej wypowiedzi nie ma już żadnych innych niejasności.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Szanowny ponury grabarzu.
      Pozwól,że nie zgodzę się z tobą co do twojej diagnozy,że po przeprowadzeniu "wszystkich niezbędnych reform wolnorynkowych" przyrost naturalny będzie ujemny".Co mnie upoważnia do takiego stwierdzenia.Wystarczy uruchomić kilka rezerwowych szarych komórek.
      Po pierwsze primo,ludzkość jest nieco starsza,niż tzw.powszechny system ubezpieczeń.Bo tu tkwią,w mojej ocenie wszystkie korzenie obecnej patologi.Ten system zdemontował skutecznie więzi rodzinne.Rodzice,zamiast inwestować w rodzinę(dzieci)wybrali tańszy i efektywniejszy na krótką metę system ubezpieczenia się na starość.No i na efekty tej patologi długo nie czekaliśmy.Mógłbym jeszcze długo "w tym temacie",bo nie ukrywam,to mój "konik".Ale po co?

      Dlaczego nie strzelacie z armat na wiwat,kiedy was odwiedzam,miał spytać Napoleon.
      Cesarzu,złożyło się na to tysiące,tysiące powodów.
      Po pierwsze,nie mamy armat.....
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. ponury grabarz11 czerwca 2012 18:23

      Szanowny Józefie,
      niestety, nie czytasz chyba moich wypowiedzi z należytą atencją, stąd potem te niedopowiedzenia. Otóż ja też zakładam że te zmiany najpewniej wystarczą, żeby przyrost naturalny zmienił znak na dodatni. Ale GDYBY JEDNAK z pewnych względów tak się nie stało, to ...(teoria o imigrantach).
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Szanowna Erinti.
    Mnie poraża jedno.Dyskusja na forach internetowych rządzi się swoimi prawami.Każdy może coś tam wg.swojego uznania napisać.Ale co do faktów.Praktycznie wszystkie rządy próbują z tym problemem się zmierzyć( bo to nie tylko problem Polski).
    A Ryży i jego banda?Czeka,że za niego Jewropa decyzję podejmie?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czeka, bo taki jest plan. Wszystko, począwszy od Narodowego Funduszu Zagłady, poprzez Zakład Utylizacji Szmalu i inne obozy demoralizacji, a na swobodnym spadku demograficznym kończąc są realizacją zleconego z zewnątrz (moim zdaniem) planu powolnej, lecz sukcesywnej eksterminacji narodu polskiego.

      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Stary Niedźwiedziu,
    podstawowym warunkiem tego, by Polska poprawiła swoją pozycję, jeśli chodzi o wskaźnik dzietności (a przypomnę, że według niedawno opublikowanych danych zajmujemy pod tym względem 207 miejsce na świecie, na 222 kraje ) jest jak najszybsze odsunięcie obecnie rządzących od władzy, która najwyraźniej zmierza do realizacji słów Donisława i chce byśmy wyginęli jak dinozaury. Można mieć bowiem różne, często nawet bardzo dobre propozycje i programy, ale bez przepędzenia tych tuskomatołów ani rusz.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Rzepko
      To rzecz jasna jest warunek konieczny rozpoczęcia jakichkolwiek działań naprawczych. Dokładnie na tej samej zasadzie na jakiej wszelkie rozważania w czasach rozbiorów na temat właściwego zbudowania przyszłego państwa musiały zakładać odzyskanie suwerenności przez wystarczająco duży kawałek I RP.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Witam. Problem demografii w Polsce intryguje mnie juz jakis czas. Wystarczy spojrzec na tempo wzrostu ilosci mamony jaka budzet co roku doplaca do fusu, wystarczy wyjechac na kilka lat z Polski zeby przejrzec na oczy ze nasz kraj poddawany jest planowanej ekstrminacji. Celowo pisze planowanej bo biernosc naszych elit mozna wytlumaczyc jedynie w kategoriach teorii spiskowej.....lub ewentualnie totalnej glupoty, chamstwa i przekupstwa. Jaki koszmar nas czeka kazdy wie albo moze wiedziec wystarczy poszukac takze nie bede sie rozpisywal. Jedna z pochodna tego problemu o ktorej chcialbym dwa zdania to polska ksenofobia, nietolerancja i rasizm. Owszem mozna ulatwic imigrantom osiedlanie sie w Polsce ale trzeba dac im za to godziwe zycie. Jak chcemy im to dac skoro sami ledwo ledwo??. Pozatym trzeba im dac zyc a nie traktowac ich jak gorszych, trzeba sie z nimi bratac i szanowac, pozwolic sie z nami asymilowac. Trzeba wiec troche wrazliwosci lub wyjechac np do UK i sie tej wrazliwosci nauczyc, a nie pisac Panie Stary Niedzwiedziu ze sobie sciagniecie murzynow i arabow, bo ich jest pelno i ze sie rozmnazaja jak kroliki. Na Pana miejscu po pierwsze bym ich przeprosil za niebywale chamstwo. Ludzie sa wszedzie tacy sami, znam ludzi ktorzy pochodza z roznych stron swiata i nie wyobrazam sobie zeby ktokolwiek z nich wytrzymal dluzej to nasze polskie piekielko. Oczywiscie sa wyjatki, sa jakies grupki imigrantow w Polsce ale my potrzebujemy setek tysiacy rocznie zeby zapobiec katastrofie finansow panstwa. W jaki sposob Polska chce to zrobic? no jakim cudem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Anonimowy
      Pomysł z uzupełnieniem braków ludnościowych za pomocą Murzynów czy Arabów nie był mój więc nie mnie proszę krytykować za tę kompletną bzdurę. Francuzi już przeklinają w żywy kamień swój kretyński pomysł przyjmowania każdego Araba który tylko raczył osiedlić się we Francji i wyciagnąć rękę po socjal.
      A co do drastycznej różnicy przyrostu naturalnego w różnych grupach etnicznych, jest to fakt a na fakty nie mam zwyczaju się obrażać. A tym którzy fakty negują brakuje albo inteligencji albo szacunku dla prawdy.
      Biję na alarm ale ja polityki demograficznej państwa nie zmienię. A co do Pana diagnozy że Polską rządzą idioci lub sabotażyści skoro w tej kwestii nie robią niczego, pełna zgoda.
      na przyszłość prosiłbym o jakikolwiek nick pod komentarzem.

      Usuń
    2. Szanowny Stary Niedzwiedziu
      Wiadomo ze pomysl otwarcia sie na populacje gdzie jest "nadmiar" ludzi nie jest Twoj, nie o tym mowa. Nie mysle ze to jest kompletna bzdura a jedyny ratunek dla Polski. Powtorzyles jednak obrazliwie o rozmnazaniu sie jak kroliki i to jest dla mnie nie do przyjecia. Moj ojciec mial siedmioro rodzenstwa a nas jest czworo czyli pochodze z duzej rodziny tak jak on, sam mam dwojke dzieci na razie. Jakby ktos stanal obok mnie i powiedzial ze moja rodzina rozmnaza sie jak kroliki to bym sie odwrocil i sobie poszedl lub chlasnal w morde po prostu.
      Jak wiesz zeby naprawic sytuacje demograficzna potrzebne sa rodziny duze, trojka dzieci minimum. Wyobraz sobie ze przyjezdza do Polski rodzina z np. Bangladeszu i ma 8oro dzieci. Wiadomo ze bez pomocy panstwa w warunkach europejskich taka rodzina skazana jest na zaglade. Zauzmy jednak ze Polska wspiera ta rodzine, ojciec pracuje na budowie, mieszkaja w jakims socjalnym baraku, dzieci chodza do szkoly. W ciagu 20 lat te osmioro dzieci mowi po polsku jak kazdy polak, posiada jakies wyksztalcenie. sami zakladaja rodziny z czego polowa juz wchodzi w zwiazki mieszane, rodza sie kolejne sniade, sliczne dzieci. Bangladesz dla tych dzieci i nastepnych bylby jakims odleglym krajem, nieznanym a Polska ojczyzna. Sam mieszkam od 6 lat w UK, moje dzieci czuja juz bardziej Anglie niz ja. Polska dla nich jest biednym krajem gdzie mieszka babcia i dziadek i nie sadze ze kiedykolwiek wroca. Kto na tym zyskal?? UK!!
      Nie zgodze sie z tym ze "araby i bambusy" przyjezdzaja zeby siedziec na socjalu. Z mojego doswiadczenia to widze jak angole siedza na socjalu i wyciagaja od krolowej kazdego pensa. W telewizji jednak co chwile slychac o czarnoskorych karaibskich rodzinach ktore siedza na benefitach, ja jednak widze cos innego. Rdzenni mieszkancy maja cholernie roszczeniowa postawe a nie imigranci, chociaz i tacy sa na pewno.
      Jeszcze jedno. Prosze Was jaki w Polsce jest socjal? nie rozsmieszajcie mnie.

      Usuń